System FALA pod lupą. Bezpieczeństwo danych wyzwaniem dla transportu publicznego
W systemie FALA, obsługującym płatności i planowanie podróży w transporcie publicznym na Pomorzu, doszło do incydentu związanego z bezpieczeństwem danych.
Przypomnijmy, że ten system biletu , który integruje planowanie podróży i płatności w transporcie publicznym na całym Pomorzu. Ostatnie wydarzenia pokazują jednak, że obok taboru i infrastruktury coraz ważniejszym obszarem staje się ochrona baz danych.
Rozkład jazdy:
- Jakie dane gromadzi dziś system transportu publicznego?
- Gdzie pojawił się problem z bezpieczeństwem informacji?
- Czy incydent może wpłynąć na zaufanie pasażerów do cyfrowych systemów?
Co dokładnie się stało?
W systemie FALA, obsługującym płatności i planowanie podróży w transporcie publicznym na Pomorzu, doszło do incydentu związanego z bezpieczeństwem danych. Spółka Innobaltica, odpowiedzialna za ten system, potwierdziła, że jeden z jej pracowników bezprawnie skopiował część danych na komputer znajdujący się poza firmą.
Jak poinformował prezes Innobaltica Radomir Matczak, do zdarzenia doszło z udziałem osoby, która miała uprawnienia do systemów i znała obowiązujące procedury.
„Pracownik miał stosowne dostępy i znał procedury, złamał je i skopiował niektóre dane, w tym dane osobowe, na komputer zlokalizowany poza firmą” – powiedział Matczak. Jak dodał, pracownik został zwolniony.
Spółka dowiedziała się o zdarzeniu 21 stycznia i – zgodnie z przepisami – poinformowała administratorów danych.
„Mieliśmy 24 godziny na poinformowanie wszystkich administratorów, po czterech godzinach ich poinformowaliśmy” – podkreślił prezes Innobaltica.
Kluczowa informacja z punktu widzenia pasażerów korzystających z autobusów, tramwajów i kolei w ramach systemu FALA jest taka, że – według zapewnień spółki – nie doszło do naruszenia głównej bazy użytkowników.
„Nie wypłynęły dane użytkowników systemu FALA” – zaznaczył Matczak, wskazując, że system obsługuje około 330 tys. osób.
Na pytanie, jakie dokładnie dane zostały skopiowane, prezes odpowiedział:
„Była to baza danych o charakterze pomocniczym, wewnętrznym”.
Będzie kontrola?
Stanowisko to potwierdziła rzeczniczka spółki Monika Ostrowska, która w oświadczeniu przekazanym PAP zaznaczyła:
„Skopiowane informacje nie były i nie są powiązane z główną bazą danych pasażerów systemu FALA”, dodając, że są to „dwa odrębne, niezależne środowiska serwerowe”.
Innobaltica nie ujawniła, czyje dane znalazły się w skopiowanej bazie ani ilu osób dotyczy zdarzenie. Jak wyjaśnił prezes spółki, ujawnienie tych informacji „nie jest w interesie ani tych osób, ani w interesie sprawy”. Spółka zawiadomiła Prokuraturę Rejonową w Gdańsku.
Dopiero na końcu sprawa nabrała wymiaru politycznego. Gdańscy radni PiS zapowiedzieli skierowanie wniosku do Prezesa UODO o kontrolę w Innobaltica, domagając się sprawdzenia zasad ochrony danych w systemie FALA.
Incydent pokazuje, że wraz z rosnącą rolą cyfrowych systemów w komunikacji miejskiej i regionalnym transporcie publicznym, bezpieczeństwo baz danych staje się jednym z kluczowych elementów stabilnego funkcjonowania całego systemu.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze