Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Niemcy: Bilet za 49 euro zastąpi bilet za 9 euro?

infotrans
04.09.2022 15:00
0 Komentarzy

Przez ostatnie trzy miesiące mieszkańcy Niemiec mogli do woli korzystać z transportu lokalnego w całym kraju za dziewięć euro miesięcznie.

31 sierpnia mogli to zrobić po raz ostatni. Od tygodni trwa dyskusja nad tym, czy ten element pakietu ulg powinien być utrzymany także w kolejnych miesiącach. I wydaje się, że pewna forma kontynuacji staje się coraz bardziej prawdopodobna. SPD i Zieloni wyszli z inicjatywą wprowadzenia biletu za 49 euro. Przypomnijmy, że w Niemczech rząd federalny współfinansuje lokalny transport publiczny w krajach związkowych i gminach poprzez tzw. Regionalisierungsmittel

Za 49 euro?

Federalny minister transportu Volker Wissing poinformował, że przekonał niemieckiego ministra finansów Christiana Lindnera do koncepcji wprowadzenia kolejnego biletu, który zastąpi obowiązujący przez ostatnie trzy miesiące 9-Euro-Ticket.

-„Będziemy pracować nad tym, aby nie doszło do trwałego powrotu do starych struktur taryfowych, jak to ma miejsce teraz 1 września” – powiedział polityk FDP w wywiadzie dla radia Deutschlandfunk. SPD i Zieloni wyszli już z inicjatywą wprowadzenia biletu za 49 euro.

Volker Wissing powiedział, że zgadza się z Lindnerem, że nie może być darmowego lokalnego publicznego transportu pasażerskiego, bo trzeba go nieustannie rozwijać. „Ale oczywiście ceny muszą być atrakcyjne” – podkreślił Wissing. Częściowo środki miałby wyasygnować minister finansów – z budżetu federalnego. Jednak swój wkład musiałyby wnieść również kraje związkowe. Wissing nie podał żadnych szczegółów dotyczących terminu wprowadzenia nowej struktury biletów.

fot. dpa

Trzy miesiące

Na okres wakacji w Niemczech w życie wprowadzono bilet, umożliwiający nieograniczoną podróż regionalnymi pociągami, autobusami i tramwajami na terenie całych Niemiec. Za 9 euro za miesiąc. Eksperyment trwał od 1 czerwca do 31 sierpnia.

Rząd federalny wsparł trzymiesięczną akcję promocyjną kwotą 2,5 mld euro, aby zrekompensować przedsiębiorstwom transportowym spadek dochodów. Wprowadzając bilet za 9 euro niemiecki rząd chciał odciążyć obywateli w obliczu inflacji. Ponadto na ten sam okres czasu obniżono podatek od paliw.

Cała ta operacja było możliwa, gdyż w Niemczech rząd federalny współfinansuje lokalny transport publiczny w krajach związkowych i gminach poprzez tzw. Regionalisierungsmittel. Są to środki, które co roku udostępnia krajom związkowym na finansowanie regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich – w tym roku wyniosły one około 9,4 mld euro. Do tego dochodzi kolejny miliard euro z innego źródła. Z punktu widzenia krajów związkowych jest to nadal za mało pieniędzy, by rozwinąć transport publiczny dla znacznie większej liczby pasażerów. Domagają się one znaczącego, stałego zwiększania środków na finansowanie regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich.

pasazerskie stAtystyki

Według danych Niemieckiego Stowarzyszenia Przedsiębiorstw Komunikacyjnych (VDV), w ciągu trzech miesięcy trwania programu Niemcy kupili 52 mln biletów. Jedna piąta z nich została zakupiona przez osoby, które normalnie nie korzystają z transportu publicznego, ale zostały do niego zachęcone niską ceną i szerokimi możliwościami podróży.

37 proc. Niemców, którzy korzystali z biletu, dojeżdżało dzięki niemu do pracy, połowa podróżnych korzystała z transportu publicznego jako ze środka codziennych dojazdów, np. na zakupy czy do lekarza. 40 proc. osób dojeżdżało dzięki biletowi na spotkania ze znajomymi, a co trzecia osoba korzystała z oferty, aby wybierać się na wakacyjne wycieczki. Jednak tylko 3 proc. rzadziej korzystało z własnego pojazdu.

Według mediów, tania komunikacja publiczna miała wpływ na nieduże, ale jednak, zmniejszenie poziomu inflacji w wakacje. Zmalała ona o 0,1 punktu procentowego, z 7,6 proc. w czerwcu do 7,5 proc. w lipcu.

Według badań, osoby, które zamiast podróży prywatnym samochodem skorzystały z oferty, pozwoliły zaoszczędzić Niemcom aż 1,8 mln ton emisji dwutlenku węgla i ok. 324 mln euro. I to tylko w czasie jednego kwartału.

Nie wszyscy są jednak tak entuzjastyczni. Część osób zwraca uwagę, że program był tak popularny, że pociągi były zatłoczone i nie dało się do nich wsiąść z, na przykład, rowerem. Do tego dochodzą gigantycznej koszty projektu.

Komentarze