Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Dni Transportu Publicznego po raz ósmy

infotrans
23.09.2009 21:42
0 Komentarzy
W ostatni weekend w Warszawie, już po raz ósmy, odbyły się Dni Transportu Publicznego. Tegoroczna formuła imprezy odbiegała nieco od tego, do czego zdążyli już przyzwyczaić się mieszkańcy stolicy. Wszystko za sprawą zmiany lokalizacji, w sobotę spotkanie odbywało się na petli Młociny, w niedzielę zaś na dworcu Warszawa Zachodnia.
Solaris do pobierania krwi na MłocinachDTP 2009Zabytkowy Ogórek na DTPZabytkowy San na DTP
Dzień pierwszy –transport miejski
Tradycyjnie sobota była świętem komunikacji miejskiej. Na najnowocześniejszym węźle przesiadkowym stolicy –Młociny –zgromadzone zostały, też tradycyjnie, zabytkowe i współczesne autobusy i tramwaje. Sama ekspozycja pojazdów pozostawiła jednak pewien niedosyt. Zabrakło bowiem najpopularniejszych jeszcze do niedawna warszawskich autobusów –Ikarusów oraz Jelczy. Widocznie szefostwo Miejskich Zakładów Autobusowych chciało pokazać jak bardzo nowoczesną firmą jest największy polski przewoźnik i jaki to nowoczesny tabor eksploatuje. Na Młocinach zjawiły się więc tylko niskopodłogowe –Solarisy, MANy i rodzynek w postaci Jelcza M121I. Całość ekspozycji autobusowej została uzupełniona o wozy podstawione przez producentów. I tak publiczności prezentowały się dwie Scanie, w tym jedna zasilana etanolem, Solbus i Autosan. Tradycyjnie nie zabrakło także autobusów zabytkowych, które dowoziły m.in. na zwiedzanie zajezdni Kleszczowa. I tu pojawiał się problem. Aby wejść do zajezdni trzeba było do niej wjechać, a żeby do niej wjechać trzeba było mieć zaproszenie na przejazd. Jak się okazało zaproszenia te rozeszły się już po niecałej godzinie od rozpoczęcia imprezy. I właśnie to należy uznać za największą porażkę tegorocznych Dni Transportu Publicznego. Brak możliwości zobaczenia zajezdni od kuchni był zdecydowanym, minusem całego przedsięwzięcia. Bo przecież autobus na pętli można zobaczyć codziennie a wejść do zakładu eksploatacji pojazdów to już nie taka prosta sprawa. Ci, którzy próbowali wejść do zajezdni na własną rękę spotkali się z ochroniarzami, którzy jak zwykle byli najważniejsi.
Pogotowie Techniczne MZAPokazowy SancityTestowy SolbusEkspozycja Scanii
Nieco lepiej po tym względem wypadły Tramwaje Warszawski, których zajezdnie na Żoliborzu również można było w sobotę oglądać od wewnątrz. Tu największą atrakcją była możliwość zobaczenia pracy tokarki podtorowej, jak również hal napraw i przeglądu tramwajów.
Tym, którym nie udało się pojechać do zajezdni, pozostały atrakcje przygotowane na Młocinach. Atrakcji były niby sporo, można było odnieść jednak wrażenie, że momentami było nudno. Szwankował również organizacja. Były prezentacje, konkursy, wystawa czy lekcje. Ale po kolei. Tramwaje Warszawskie podsumowały zakończoną niedawno „Bądźmy razem bezpieczni”, której podstawowym celem było, jak sam tytuł wskazuje, zwiększenie bezpieczeństwa na stołecznych ulicach i torowiskach. Z przedstawionych przez TW statystyk wynika, iż akcja przyniosła spodziewane rezultaty i liczba wypadków z udziałem stołęcznych tramwajów spadła.
Tramwaje liniowe odstawione na boczny torWystawa Tramwajów WarszawskichWystawa Tramwajów WarszawskichWystawa Tramwajów Warszawskich
Miejskie Zakłady Autobusowe przedstawiły, po raz pierwszy publicznie, nowe mundury dla swoich pracowników. Podczas pokazu potencjalni pasażerowie mogli wyrazić swoją opinię na temat ubiorów. Te były różne, tak jak różne są przecież gusta. Na stacyjnej ścianie Miejskie Zakłady Autobusowe prezentowały też wystawę pt. 2009-3653, której głównymi aktorami są kierowcy. Po raz pierwszy, szerszej publiczności, została ona pokazana na konferencji prasowej w Domu Technika (pisaliśmy o tym w InfoBusie). W sobotę mogło ją podziwiać jeszcze szersza publiczność.      
Ekspozycja PolicjiAtrakcje dla najmłodszychAtrakcje dla najmłodszychScena główna DTP 2009                   
Zarząd Transportu Miejskiego promował bezpieczne korzystanie z komunikacji miejskiej i personifikowane karty miejskie. Były też konkursy –rysunkowe i wokalne.
Na Młocinach pojawili się również policjanci i strażacy, którzy prezentowali swój najnowszy sprzęt. Były wozy bojowe i radiowozy. Szczególnie dużą frajdę sprawiały one dzieciakom, które chociaż przez chwilę mogły spełniać swoje marzenia, siadając za kierownicą pojazdu policyjnego czy strażackiego. Tradycją Dni Transportu Publicznego były też pokazy pierwszej pomocy, których nie zabrakło również i 19 sierpnia. Szkoda tylko, że właściwie nie wzbudziły one żadnego zainteresowania wśród przybyłych.
Dzień drugi – kolej
Drugi dzień imprezy, jak co roku, poświęcony był kolei. Jak już wspomnieliśmy na wstępie tegoroczna wystawa została przygotowana na warszawskim Dworcu Zachodnim. Pod względem ilości prezentowanego taboru tegoroczna edycja Dni Transportu Publicznego była chyba rekordowa. Nie zabrakło całej gamy pojazdów –lokomotyw, technicznych i ratunkowych. Największe zainteresowanie Warszawiaków wzbudzały na co dzień nie spotykane w stolicy parowóz oraz najszybsza lokomotywa PKP Cargo EU43. Na wystawie nie zabrakło także popularnego Husarza, czyli wyprodukowanej przez Siemensa najnowocześniejszej lokomotywy PKP Intercity.
Ekspozycja taboru na Dworcu ZachodnimEkspozycja taboru na Dworcu ZachodnimEkspozycja taboru na Dworcu ZachodnimDwie najszybsze polskie lokomotywy
Wspomniany parowóz nie stał, jak pozostałe lokomotywy bezczynnie. Prowadził bowiem na trasie Warszawa –Błonie i Warszawa –Grodzisk Mazowiecki pociągi złożone z zabytkowych wagonów, które do stolicy przybyły aż z Chabówki. Obsługę konduktorską zapewnili członkowie fundacji „Era parowozów”, którzy zajęli się również dystrybucją biletów. Jak już wspomnieliśmy na wystawie taboru pojawiła się cała gama pojazdów, zarówno elektrycznych, jak i spalinowych, należących do kilku przewoźników –Kolei Mazowieckich, PKP Intercity, PKP Cargo czy PKP PLK. Sporą atrakcją był czołg, należący do kolejowych ratowników. Duże zainteresowanie wzbudziły również zabytkowe samochody, przystosowane do poruszania się po torach.
Kolejną atrakcją przygotowaną przez organizatorów była również możliwość zobaczenia zbiorów Muzeum Kolejowego. Z Dworca Zachodniego do jego bram dowoził wszystkich chętnych szynobus Kolei Mazowieckich. Tradycyjnie też pokaz swoich umiejętności zaprezentowali funkcjonariusze SOK-u. Nie zabrakło konkursów i atrakcji dla najmłodszych uczestników Dni Transportu Publicznego. Na stoisku WARS-u można było znaleźć małe co nieco z nowej ofert kolejowych restauracji.
Tradycja i ... nowoczesnośćDTP na Dworcu Warszawa ZachodniaKoleje Mazowieckie na DTPNajwiększa atrakcja DTP - pociąg prowadzony przez parowóz
Po południu Dni Transportu Publicznego rozpoczęły się także w Grodzisku Mazowieckim. Swoje bramy otworzyła Warszawska Kolej Dojazdowa. Można tu było zobaczyć Izbę Pamięci oraz elektrowozownie, jak również tabor przewoźnika.
Wszyscy, którym udało się zdobyć wejściówki do Stacji Techniczno-Postojowej warszawskiego metra mogli zgłębić tajniki warszawskiej podziemnej kolejki.
Nowa formuła tegorocznych Dni Transportu Publicznego nie sprawdziła się chyba. Zabrakło przede wszystkim możliwości zobaczenia zajezdni przez szerszą publiczność, tak jak to miało miejsce w latach ubiegłych. Węzeł przesiadkowy Młociny nie jest najlepszym miejscem do organizowania wystawy taboru. Pojazdy były ustawione w mało atrakcyjny sposób, zaś dostęp do nich był nieco utrudniony. Nowa formuła DTP dała się także we znaki zwykłym pasażerom, którzy nieco zdezorientowani nie wiedzieli do końca skąd odjeżdżają ich autobusy i tramwaje. Mimo tych niedociągnięć imprezę należy uznać za udaną. Kolejne święto komunikacji publicznej już za rok.             

Komentarze