Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Bydgoszcz: Odszkodowanie za blokowanie torów

infotrans
17.02.2010 14:59
0 Komentarzy

Jak informuje Gazeta Wyborcza Bydgoszcz: Miejskie Zakłady Komunikacyjne w Bydgoszczy podejmują wojnę z kierowcami, blokującymi trasę tramwajów. –„Przez źle zaparkowane samochody tracimy pieniądze. Mandaty nie pomagają, więc będziemy domagać się odszkodowań w sądzie”- zapowiada szef MZK Paweł Czyrny Zanim. Kary są różne: np. mandat od straży miejskiej: 100 zł i jeden punkt karny. I tak ma szczęście. Kierowca mercedesa, który zablokował ul. Gdańską stracił 500 zł, bo jego auto zostało odholowane. – Mandaty powinny być wyższe, wtedy może kierowcy przestaliby wreszcie blokować przejazd. Szef MZK Paweł Czyrny: – Muszę dbać o interes mojej firmy – mówi. Stojący tramwaj blokuje przejazd innym, ludzie stoją na przystankach i na nas narzekają, sądząc, że spóźnienia są z naszej winy. Rozkład jazdy i terminy leżą na całego. Po takim ekscesie trzeba wielu godzin, aby tramwaje zaczęły jeździć zgodnie z rozkładem jazdy – opowiada. Jak twierdzi Czyrny, przez kierowców jego firma straciła w ubiegłym roku kilkadziesiąt tysięcy złotych. – Musimy odzyskać te pieniądze. Jeśli kierowcy sami nie uregulują długów, kierujemy sprawy do sądu – zapowiada. – Długi przestój z powodu zatarasowania trasy przez samochód może kosztować kierowcę nawet tysiąc złotych – oblicza Andrzej Wodyński, dyrektor do spraw ekonomiczno-finansowych w MZK. – Najpierw wyliczam straty przychodów spółki z tytułu niewykonania planowanych wozokilometrów i obciążam tym kierowcę. Notę obciążeniową wysyłamy pocztą. Jeżeli kierowca dobrowolnie nie ureguluje długu, wszczynamy postępowanie egzekucyjne przed sądem – ostrzega. – MZK działają zgodnie z prawem. Jeżeli kierowca utrudnia im wykonywanie obowiązków i firma z tego tytułu ponosi straty, to ma prawo ubiegać się o odszkodowanie – komentuje bydgoski mecenas Edmund Dobecki. – Najpewniej kierowcy będą musieli zapłacić. Oryginalna treść artykułu tutaj.

Komentarze