Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Apel o przyznanie statusu funkcjonariusza publicznego dla kierowców i motorniczych

infotrans
08.09.2022 10:00
0 Komentarzy

W ostatnich miesiącach we Wrocławiu, Jeleniej Górze i Bielsku-Białej doszło do brutalnych napaści na pracowników transportu publicznego.

Prezesi trzech komunikacyjnych spółek miejskich – MPK Wrocław, MZK Jelenia Góra i MZK w Bielsku-Białej – domagają się prawnych rozwiązań chroniących pracowników. Do ministra sprawiedliwości skierowali list, by kierowców autobusów i motorniczych objąć statusem prawnym funkcjonariusza publicznego. Wcześniej, o takie zmiany bezskutecznie apelowała Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej, która otrzymała od resortu negatywną odpowiedź w tej sprawie.

Wrocław, Jelenia Góra i Bielsko-Biała

Miejscy przewoźnicy stanowczo zareagowali na serię ataków na pracowników komunikacji zbiorowej. Chcą od resortu sprawiedliwości rozwiązań chroniących podwładnych. Prezesi miejskich spółek komunikacyjnych postulują również, by resort jak najszybciej zainicjował w tym kierunku prace legislacyjne.

A problem narasta. We Wrocławiu pod koniec czerwca przy ulicy Hutniczej doszło do pobicia kierowcy przez pasażera. Natomiast, pod koniec lipca – do głośnego ataku nożownika na pracownika wykonującego roboty torowe dla MPK Wrocław u zbiegu ulic Grabiszyńskiej i Zaporoskiej. Tymczasem w sierpniu w Jeleniej Górze pasażer brutalnie pobił kierowcę autobusu miejskiego.

Z kolei w Bielsku-Białej dwa tygodnie temu nieznany mężczyzna zaatakował pracownika MZK w czasie wykonywania obowiązków służbowych. Co więcej, miejscowe MZK przeprowadziło badanie dotyczące stresu w pracy kierowcy autobusowego. Udział wzięło 150 pracowników. Agresja fizyczna ze strony pasażerów znalazła się na 6. miejscu w gronie najbardziej stresujących czynników.

Trzeba tutaj przypomnieć, że Ministerstwo Sprawiedliwości negatywnie odpowiedziało na podobny apel IGKM (nie widząc celowości tego typu rozwiązania). Podobnie zachowuje się Ministerstwo Infrastruktury, które kompletnie nie rozumie tego problemu i zadaje dość karkołomne pytanie – czy przyznanie statusu funkcjonariusza publicznego dla kierowców autobusów mogłoby coś zmienić przy tych ostatnich napadach? Odpowiedź jest jednoznaczna – TAK! A jeżeli jest nawet tylko cień szansy, że taka zmiana mogłaby coś poprawić, to należy ją wdrożyć!

fot. MPK Wrocław

funkcjonariusz publiczny

Status ten zakłada, że przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej wobec funkcjonariusza publicznego zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech i ścigane jest z urzędu. Surowsza kara – od roku do 10 lat pozbawienia wolności – grozi za napaść na funkcjonariusza publicznego w trakcie jego służby. A jeżeli wskutek tej napaści dojdzie do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu takiej osoby, sprawcy wymierza się karę od 2 do 12 lat więzienia. Dlatego przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej chcą od resortu sprawiedliwości następujących rozwiązań w zakresie ochrony pracowników transportu publicznego.

-„Wierzę, że to poprawi komfort i zwiększy poczucie bezpieczeństwa pracowników” – powiedział Hubert Maślanka, prezes zarządu MZK w Bielsku-Białej.

Oprócz zapewnienia prowadzącym szczególnej ochrony prawnej, chodzi też o podniesienia prestiżu tego zawodu.

-„Naszym podstawowym zadaniem jest przewóz pasażerów, ale mamy też obowiązek zapewnić naszym pracownikom bezpieczeństwo wykonywania swojej pracy. Szczególnie, jeżeli są to funkcje ważne społecznie, co pokazał chociażby czas pandemii. Musimy mieć pewność, że pomogą nam w tym konkretne rozwiązania legislacyjne, że prawo nie jest w naszym kraju tylko hasłem na partyjnych szyldach, a że jest rozwiązaniami, które będą chronić pracownika przed brutalnymi przejawami agresji – podkreślił Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław.

Sygnatariusze listu do ministra sprawiedliwości podkreślają, że „zdarzenie z Jeleniej Góry to nie pierwszy przypadek, gdy osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo pasażerów, sama jest narażona na niebezpieczeństwo z ich strony” oraz „że niejednokrotnie dochodzi do (zdarzeń) związanych wręcz z naruszeniem nietykalności cielesnej”. Liczą, że nadanie wspomnianym grupom pracowników statusu funkcjonariusza publicznego podniesie poziom ich bezpieczeństwa podczas wykonywania obowiązków służbowych, tych dotyczących przewozu osób, a także tych związanych z pomocą potrzebującym w czasie pandemii.

-„Bezpieczeństwo pasażerów i naszych pracowników jest dla nas podstawą. To punkt wyjścia dla wspólnej inicjatywy naszego jeleniogórskiego MZK, MPK Wrocław i MZK w Bielsku-Białej. Chcemy, by fundamentem dla bezpieczeństwa pracowników były konkretne przepisy prawne wynikające ze statusu funkcjonariusza publicznego – dodała Agata Buśko, prezes MZK Jelenia Góra.

Komentarze