Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

2 luty: Niemiecki strajk w transporcie publicznym. Protest obejmuje 150 miast

infotrans
02.02.2026 11:03
0 Komentarzy

W Niemczech rozpoczęła się jedna z największych akcji protestacyjnych w ostatnich latach w sektorze transportu publicznego.

W poniedziałek, 2 lutego 2026 roku, związek zawodowy ver.di wezwał do ogólnokrajowego strajku ostrzegawczego w komunikacji miejskiej. Akcja obejmuje około 150 miast i niemal 100 tys. pracowników lokalnych przedsiębiorstw transportowych. Strajk rozpoczął się o godz. 3.30 i potrwa 24 godziny. W zajezdniach pozostały autobusy, tramwaje oraz metro, co w wielu aglomeracjach doprowadziło do niemal całkowitego paraliżu komunikacji miejskiej. Protest objął prawie wszystkie 16 krajów związkowych, z wyjątkiem Dolnej Saksonii, gdzie obowiązuje jeszcze tzw. pokój społeczny.

Rozkład jazdy:

  1. Od której godziny rozpoczął się ogólnokrajowy strajk pracowników transportu publicznego w Niemczech?
  2. Ilu miast dotyczy protest zorganizowany przez związek zawodowy ver.di?
  3. Jakie główne postulaty, poza płacami, wysuwają strajkujący pracownicy komunikacji miejskiej?
Niemcy/ Strajk pracowników transportu publicznego paraliżuje 150 miast
Niemcy/ Strajk pracowników transportu publicznego paraliżuje 150 miast / fot. Verdi

Spór o warunki pracy, nie tylko o płace

Akcja protestacyjna jest elementem rozpoczętej w styczniu 2026 roku rundy negocjacji zbiorowych w sektorze komunalnego transportu publicznego (TV-N). Jak podkreśla ver.di, głównym celem obecnej rundy nie są wyłącznie podwyżki wynagrodzeń, ale przede wszystkim realne odciążenie pracowników.

„Pracownicy transportu publicznego są pod ogromną presją: niekorzystne godziny pracy, system zmianowy, stały pośpiech i brak realnych przerw. Potrzebujemy pilnych zmian, aby zatrzymać rotację kadr i znów uczynić ten sektor atrakcyjnym” – podkreśliła Christine Behle, wiceprzewodnicząca ver.di.

Związkowcy domagają się m.in.:

  • skrócenia tygodniowego czasu pracy i długości zmian,
  • wydłużenia minimalnych okresów odpoczynku,
  • wyższych dodatków za pracę w nocy i w weekendy.

W części landów – m.in. w Bawarii, Brandenburgii, Turyngii, Kraju Saary oraz w Hamburgu – negocjacje obejmują także wynagrodzenia zasadnicze.

Ostrze krytyki wobec pracodawców

Związek zawodowy krytykuje postawę pracodawców zrzeszonych w Komunalnych Związkach Pracodawców (KAV). Według ver.di w dotychczasowych rozmowach nie tylko nie przedstawiono realnych propozycji poprawy warunków pracy, ale w niektórych przypadkach pojawiły się pomysły ich pogorszenia.

„To atak na istniejące porozumienia i realne zagrożenie dla transportu publicznego jako usługi użyteczności publicznej” – oceniła Christine Behle. „Kto odmawia godnych warunków pracy i uczciwego wynagrodzenia, uderza w miliony pasażerów zależnych od autobusów i tramwajów” – dodała.

Pracownicy komunikacji miejskiej wskazują na narastające problemy organizacyjne. Andre Page, mechanik autobusowy z Dortmundu, zwraca uwagę na przepełnione konta czasu pracy:

„Obciążenie rośnie z roku na rok, a my coraz częściej pracujemy ponad siły. Potrzeba więcej personelu, inaczej system się nie utrzyma”.

Podobnie mówi Ronny Schlie, kierowca autobusu z Meklemburgii-Pomorza Przedniego:

„Przy podzielonych zmianach dzień pracy trwa nawet 12–13 godzin, z długimi, niepłatnymi przerwami. To odstrasza młodych ludzi od tego zawodu”.

Z kolei Julia Riemer, motornicza tramwaju w Monachium, podkreśla problem niezaliczanych do czasu pracy przejść między zmianami i postuluje skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin przy zachowaniu pełnego wynagrodzenia.

Niemcy/ Strajk pracowników transportu publicznego paraliżuje 150 miast / fot. Verdi
Niemcy/ Strajk pracowników transportu publicznego paraliżuje 150 miast / fot. Verdi

Transport publiczny jako usługa publiczna

Zdaniem ver.di obecna sytuacja kadrowa stanowi zagrożenie dla stabilności systemu transportu publicznego w Niemczech. Masowa rotacja pracowników, niedobory kierowców autobusów i motorniczych tramwajów przekładają się bezpośrednio na jakość usług dla pasażerów.

„Tylko dobra praca gwarantuje dobry transport publiczny. Bez realnej poprawy warunków pracy nie będzie komu prowadzić autobusów i tramwajów” – podsumowała Christine Behle.

Związek zapowiada, że jeśli w kolejnych rundach negocjacji nie nastąpi przełom, możliwe są dalsze, bardziej dotkliwe formy protestu. Więcej na https://www.verdi.de/oeffentliche-private-dienste/mein-arbeitsplatz/busse-und-bahnen/tarifrunde-tv-n-2026?fbclid=IwY2xjawPtToxleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBMb3E0cUpYSkdFejJsSHhKc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHg3cqKXMBK6humyXl08cI6I3Xi8Ixb34FVT2MTa62FjPDPiffuGYZnDvRkDj_aem_tz7lmflD2Unwz7cuZ3atUw

Komentarze