Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Tramwaj(e) Warszawski(e) zrobiony(e) na szaro

infotram
20.07.2009 20:36
0 Komentarzy
W Warszawie pojawił się szary tramwaj. Nie jest to jednak ani nowy nabytek Tramwajów Warszawskich, ani też egzemplarz testowy. Takie barwy otrzymał jeden z wagonów PESA 120N. Dzieła takiego dokonano w fabryce producenta, w ramach gwarancji na lakier i w związku z przetargiem na dostawę 186 wagonów tramwajowych, które do Warszawy dostarczy właśnie PESA Bydgoszcz. Władze miasta szukają nowej kolorystyki dla tychże pojazdów, stąd też taka decyzja. Pytanie tylko –dlaczego aż tak bardzo zależy miejskim włodarzom, na czele z Wiceprezydentem Jackiem Wojciechowiczem –na odejściu od miejskich, żółto –czerwonych, barw, które dotychczas stosowano, co prawda w różnych kombinacjach, na stołecznych wagonach? Większość polskich miast, które eksploatują tramwaje ma jasno określoną ich malaturę i odstępstwa od niej są raczej rzadko spotykane. Przypomnijmy, iż już przy dostawie pierwszych piętnastu wagonów 120N głośno dyskutowano nad obecną ich kolorystyką. Jak swego czasu zapewniał, na uroczystości przekazania pierwszego wagonu, Prezes Tramwajów Warszawskich obecna kolorystyka została wybrana spośród kilku innych i idealnie pasuje do nowoczesnych wagonów, nadając im nutkę agresywności. Okazuje się jednak, iż po kilkudziesięciu miesiącach eksploatacji, szefa tramwajowej spółki nikt o zdanie nie pytał i jeden z tych agresywnych wozów stał się kompletnym smutasem, pomalowanym, tak do końca nie wiadomo po co, na szaro. Podobno w wyborze tym palce maczali przedstawiciele Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej Urzędu m. st. Warszawy oraz Zarządu Transportu Miejskiego. Szef tego ostatniego, na internetowym czacie, który odbył się w dniu 17 lipca 2009 roku stwierdził, iż nieważna jest kolorystyka, a to, że pojazdy są nowoczesne. A potem dodał: Kwestia kolorystyki jest rzeczą gustu, co widać na przykładzie nowego projektu malowania tramwajów. Jest tyle samo głosów za i przeciw. Najważniejsze to nowoczesny tabor, kwestia malowania jest drugorzędna. Myślę, że niektórzy pasażerowie SKM nie zauważyli nowego malowania, ale zauważyli, że pociągi jeżdżą częściej i są dłuższe. Trudno zgodzić się z tym stwierdzeniem, tym bardziej, że barwy w żaden sposób nie kojarzą się z Warszawą. Skoro Kraków maluje swoje tramwaje na niebiesko, Poznań na zielono a Gdańsk na kremowo –czerwono, to dlaczego stolica musi mieć wagony szare? Pytanie to, przynajmniej na razie pozostanie bez odpowiedzi, ponieważ odpowiedzi tej nie zna chyba nikt. Jednym z argumentów przemawiających za takim właśnie ich pomalowaniem jest, zdaniem rzecznika ratusza fakt, iż to najmodniejszy trend europejski. W wielu miastach Europy Zachodniej, np. we Francji czy w Szwajcarii, tramwaje mają właśnie takie jasne barwy. To jest naprawdę nowoczesne –zachwala na łamach Gazety Wyborczej Tomasz Andryszczyk. Szkoda, że rzecznik nie wspomniał o Tramwajach Śląskich, które również eksploatują niskopodłogowe tramwaje w kolorze szarym. Wątpliwe jednak, aby Tramwaje Warszawskie chciały brać przykład ze Śląska. Najgorsze jest, to, że jeśli badania opinii Warszawiaków na temat nowej kolorystki wykażą, że podoba się ona, to szare barwy zyska pozostałych 14 wagonów.
Szara PESA (foto: TW)Szara PESA (foto: TW)
Nowe barwy nie podobają się jednak pasażerom, którzy twierdzą, że tramwaj jest za…szary. Tego samego zdania jest jeden z motorniczych, prowadzących „nową”PESĘ. Inna sprawa, że najchętniej poprowadziłby tramwaj pomalowany w barwy …Legii. Cóż, gusta są różne i podobno nie należy o nich dyskutować. Jedno jest pewne. Szara kolorystyka tramwaju jest pomysłem kontrowersyjnym i podkreślmy to jeszcze raz, odchodzi w sposób zdecydowany od barw miejskich, Trudno dopatrzeć się ich bowiem w niewielkich czerwonych wstawkach.
Patrząc na historię warszawskich wagonów tramwajowych można łatwo zauważyć, iż zawsze w ich malowaniu dominowały kolory żółty i czerwony. Ostatnio wychodzące z warsztatów remontowych pojazdy 116Na tracą czerwone wstawki i stają się całe żółte. Zachowują jednak w jakimś stopniu malaturę miejską, nawiązującą do barw Warszawy, które są żółto-czerwone.
Na tak rewolucyjne kroki w ubarwieniu pojazdów nie zdecydował się ZTM w odniesieniu do autobusów. Zdecydowana większość stołecznych pojazdów jest żółto-czerwona i mimo, iż pojawiły się swego czasu koncepcje zmian w malowaniu wozów, zaprezentowane przez największego przewoźnika w stolicy –Miejskie Zakłady Autobusowe –wszystkie nowo dostarczone wozy są żółto-czerwone.       
To nie koniec eksperymentów z malowaniem warszawskich tramwajów. Jak poinformowało Życie Warszawy niebawem na stołecznych torowiskach mają pojawić się PESY pomalowane na srebrno, z żółto-czerwonym pasem pod oknami, oraz na biało.
Nowocześnie i trendy…
Wczoraj ZTM zamieścił na swojej stronie internetowej wypowiedź Bartosza Piotrowskiego, projektanta wzornictwa przemysłowego i twórcy nowego designu Pesy:
– Przyjęte rozwiązanie pozwala zachować jedną linię pojazdu i uwypukla jego sylwetkę. Kolor główny – zimna jasna szarość oraz antracytowy pas okien i drzwi, został uzupełniony czerwonymi i żółtymi akcentami. Dzięki użytej gamie kolorów pojazd wygląda lekko i wyraźnie odróżnia się od ciemniejszej betonowo-asflatowej szarości miasta. Malowanie tramwajów w różnego rodzaju pstrokate, geometryczne wzory czy ukośne pasy było modne na zachodzie Europy w latach 70-tych a do Polski dotarło w latach 80-tych. Teraz tego typu malowania już się nie stosuje ze względów technologicznych. Nie chciałem działać wbrew strukturze tramwaju a tym bardziej stworzyć żółtego czy czerwonego clowna. Pojazdy komunikacji miejskiej powinny oczywiście służyć identyfikacji graficznej miasta co nie znaczy, że mają być wymalowane całe w jaskrawe czerwono-żółte paski. Warszawa zasługuje na pojazdy pomalowane odważnie i nowocześnie.

Komentarze