Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Stadler Tango – 45 metrów tramwaju

infotram
18.08.2009 15:11
0 Komentarzy
Tramwaj ujawnia swoje zalety, gdy przewozi jak największą ilość osób, a nie sposób tego osiągnąć bez odpowiedniej długości. Zazwyczaj osiąga się ją za pomocą konstrukcji modułowych, jednak Stadler w tramwajach Tango dla przewoźników z Bazylei pokazał, że tradycyjny pojazd z wózkami skrętnymi może zaoferować długość rzędu 45 metrów.
  
Sieci tramwajowe w Polsce znajdują się obecnie na rozdrożach. Są miasta, które inwestują w ich rozwój i odpowiednio wydłużają składy, są również takie gdzie przemawia polityka PCC wywodząca się z lat 1920-tych. W tych drugich przypadkach stosuje się pojedyncze składy z nieco większą częstotliwością kursów, zamiast składów dwuwagonowych lub nawet większych. Oczywistością jest, że są miasta gdzie tramwaje solo są właściwym rozwiązaniem, jednak przykład KZK GOP pokazuje jak bezsensowym jest to rozwiązanie i jak jest ekonomicznie niekorzystne. Niejednokrotnie na łamach portalu Transinfo.pl na ten problem wskazywaliśmy sugerując zakup długich tramwajów, których żaden „reformator”nie rozłączy. Przykładem na taki tabor jest właśnie tramwaj Tango produkowany przez Stadlera dla przewoźników BLT i BVB z Bazylei. Tramwaj ten ma długość 45 metrów i oferuje zaledwie 276 miejsc dla pasażerów (skład dwóch 105Na przy długości 27 metrów oferuje 220 miejsc dla pasażerów), jednak wyniki jakie dotyczą Tango są efektem przyjęcia bardzo małych norm ilości osób stojących, w efekcie czego pojazd jest znacznie bardziej komfortowy od poprzedników. Jednak w Polsce nadal pojęcie jakości w komunikacji zbiorowej jest bagatelizowane, podobnie jak rola tramwajów w wielu systemach. W przeciwieństwie do Polski w Szwajcarii większość ważnych inwestycji wymaga publicznego referendum i Bazylea nie jest tutaj wyjątkiem. Obywatele miasta zapytani czy chcą wybudowania jednej linii metra, czy za tą samą kwotę unowocześnienia całego systemu tramwajowego bez wahania wybrali tą drugą opcję. Efektem tego jest właśnie tramwaj Tango, który pozwala zaoferować nowe standardy w komunikacji tramwajowej.
Tango dla BLT. Fot. Carlo Pols, wikimedia Commons, CC-BY-A 3.0
O ofercie Stadlera w zakresie tramwajów pisaliśmy już szerzej na łamach InfoTram. Dla przypomnienia składa się ona z pojazdów wieloczłonowych typu Variobahn oraz bardziej tradycyjnych pojazdów ze skrętnymi wózkami typu Tango. Generalnie w ramach grupy produkcją tramwajów zajmuje się niemiecki Stadler Pankow, jednak pojazdy Tango dla Bazylei są wytwarzane w Szwajcarii w zakładach Stadler Altenrhein. Ogólnie cała rodzina Tango to pojazdy powiązane ze sobą bardziej po stronie zastosowanych komponentów (głównie wózków), niż kształtu pudła pojazdu. W 2006 roku Baselland Transport AG (BLT) oraz Basler Verkehrs-Betriebe (BVB) zamówiły w grupie Stadler dostawę 60 tramwajów z tradycyjnymi wózkami, a jednocześnie o dosyć dużej długości. Pierwszy pojazd został dostarczony we wrześniu 2008 roku i po zakończonych jazdach testowych został przekazany do ruchu z pasażerami w styczniu 2009 roku. Łączne zamówienie o wartości 276 milionów franków szwajcarskich obejmuje dostawę 20 Tango dla BLT oraz 40 dla BVB, natomiast zakończenie dostaw zaplanowano na 2014 rok.
Tango podczas testów w Zurychu. Fot. David Gubler, Wikimedia Commons, GFDL
Tango dla przewoźników z Bazylei to bardzo wyjątkowy pojazd. Bowiem większość producentów dostarcza dłuższe tramwaje ale są to w większości pojazdy wieloczłonowe, które jednak nie mają najlepszej opinii jeśli chodzi o starsze sieci tramwajowe. Człony wózkowe mają bardzo nerwowe ruchy i tendencje do wykolejania. Dlatego niektórzy producenci rozwijają technologię tzw. krótkich pojazdów przegubowych, które łączą 100% niskiej podłogi ze skrętnymi wózkami. Niestety problemy z ustabilizowaniem takiego tramwaju oraz koszty jego produkcji powodują, że jedynie ograniczona ilość producentów je oferuje. Rozwiązaniem tego problemu jawią się bardziej tradycyjne tramwaje z wózkami skrętnymi i jedynie częściowym udziałem niskiej podłogi. Przewoźnicy z Bazylei wybrali właśnie to trzecie rozwiązanie, które jednak natrafiło na pewien problem. Bowiem typowe konstrukcje tego typu mają 26-30 metrów, natomiast zamówienie mówiło o pojazdach długości 45 metrów. Ten problem rozwiązano dosyć oryginalnie poprzez „połączenie”dwóch pojazdów trójczłonowych. Aby nie gmatwać opisu tramwaj Tango tworzą dwa pojazdy podobne do Krakowskich NGT6, które zostały obcięte na wysokości tylnego wózka w wagonie pierwszym i przedniego w drugim, a następnie posadowione na wspólnym wózku i wyposażone w szerokie przejście międzywagonowe. Dodatkowe informacje można wywnioskować ze schematu. We wcześniejszych informacjach na temat tych tramwajów podawaliśmy błędnie, że człony te są niezależne i posiadają własne wózki w środku, co niniejszym artykułem prostujemy.
Schemat Tango dla Bazylei. Fot. Stadler
Tramwaje Tango dla Bazylei są jednokierunkowe, jednostronne co oznacza, że oba końce pojazdu różnią się od siebie stroną zastosowania drzwi, czy obecnością kabiny motorniczego w pierwszym członie, podczas gdy na końcu znajduje się przedział pasażerski. Wejście do wnętrza zapewnia osiem par drzwi umieszczonych w strefie niskiej podłogi, podobnie jak ma to miejsce w krakowskich NGT6. 75% wnętrza znajduje się w strefie niskiej podłogi, a cały tramwaj może pomieścić 276 osób z czego 182 na miejscach stojących. Tak słaby wynik w stosunku do długości wynika z faktu, że norma dla osób stojących to zaledwie 4 osoby na metr kwadratowy, podczas gdy typowo przyjmuje się 6 osób z dopuszczeniem do 8. Dzięki temu pojazd oferuje duży komfort podróży, który poprawiają aż 94 miejsca siedzące ułożone w układzie 2+1. Wysoka podłoga znajduje się pod wózkami skrajnymi (1 i 5) oraz nad wózkiem środkowym (3) i jest dostępna za pomocą trzech stopni. Natomiast wózki numer 2 i 4 mają jedynie delikatnie podniesioną podłogę dostępną za pomocą ramp. Oznacza to, że niska podłoga jest rozdzielona w środku częścią wysoką. Pomimo faktu, iż wózki numer 2 i 4 są pozbawione napędu siedzenia znajdują się na podwyższeniu, co wymaga pokonania stopnia aby zająć na nich miejsca siedzące, oraz zwęża szerokość przejścia. Z kolei wózki 1, 3 i 5 są napędnymi, gdzie każda oś jest napędzana za pomocą silnika o mocy 125 kW, co daje łączną moc 750 kW, konieczną do napędzenia długiego pojazdu. Moc ta pozwala również na osiąganie prędkości maksymalnej 80 km/h. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie usprężynowania pneumatycznego, które znacznie większa komfort podróżowania, oraz cichobieżność podczas jazdy. Odbiorca zakłada, że tramwaje będzie eksploatował przez 40 lat.
Wnętrze tramwaju Tango dla BLT. Fot. Stadler
Tango dla Bazylei podstawowe dane techniczne
Rozstaw szyn
1000 mm
Długość
45 m
Szerokość
2,3 m
Wysokość
3,51 m
Układ osi
Bo’2’Bo’2’Bo’
Moc
6x125kW
Masa
57t
Prędkość maksymalna
80 km/h
Ilość miejsc siedzących
94
Ilość miejsc stojących
182
 
Tramwaje mają bardzo wiele zalet, a jedną z nich jest bardzo duża efektywność, którą jednak osiąga się jedynie przewożąc dużą ilość pasażerów. W efekcie tego zapotrzebowania powstają coraz dłuższe tramwaje, które potrafią stanowić skuteczną alternatywę dla metra. Tutaj bez wątpienia Tango dla Bazylei pokazuje w czym jest rzecz. Pojazdy oferują zupełnie inny, wyższy komfort podróżowania sprawiając transport publiczny bardziej atrakcyjnym w stosunku do motoryzacji indywidualnej, za czym opowiedzieli się w referendum mieszkańcy. Społeczność nie chciała jednej linii metra, wolała usprawnić cały system tramwajowy. Warto o tym pamiętać również w Polsce –metro nie jest jedynym panaceum na problemy transportowe aglomeracji, tramwaj może rozwiązać problem.

Komentarze