Wypadek ukraińskiego autobusu na A4 [AKTUALIZACJA]
Pięć osób zginęło, a 31 zostało rannych w wypadku ukraińskiego autokaru, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę na autostradzie A4 w pobliżu MOP Kaszyce koło Jarosławia (Podkarpackie).
Autokarem podróżowało 57 osób, w tym dwóch kierowców.
wyapdek w NOCY
Dyżurny z podkarpackiej GDDKiA poinformował PAP, że autobus jechał w kierunku przejścia granicznego z Ukrainą.
-„Uderzył w osłonę energochłonną, która jest na końcu pasa zjazdowego na MOP (miejsce obsługi podróżnych – PAP), a później w bariery i przewrócił się do rowu za tymi barierami” – mówił.
Jak zaznaczył rzecznik podkarpackiej straży pożarnej Marcin Betleja, „wszystkie osoby wymagające pomocy zostały przewiezione do szpitali, a pozostali uczestnicy wypadku do budynku przygotowanego przez miejscowy samorząd”.
100 strażaków
Betleja zauważył, że „w akcji ratowniczej uczestniczy 30 zastępów straży pożarnej; blisko 100 strażaków”.
-„Zadysponowano także dwa śmigłowce; jeden z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a drugi z wojska. Transportowano nimi ciężej poszkodowanych” – powiedział PAP Betleja.
Ranni – jak wyjaśnił rzecznik stacji pogotowia ratunkowego w Przemyślu Marek Janowski – zostali przewiezieni do szpitala wojewódzkiego w Przemyślu, Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, szpitala wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, szpitala w Rudnej Małej oraz szpitali powiatowych w Przeworsku i Lubaczowie. Janowski dodał, że „na miejscu wypadku pracowało 19 zespołów ratownictwa medycznego”.
-„Aktualnie część jednostek wraca już do baz. Zostają tylko ciężkie samochody ratownictwa technicznego. Rozpoczyna się akcja wyciągania autokaru” – mówił rzecznik podkarpackiej straży pożarnej.
W konsekwencji wypadku zablokowany jest ruch na autostradzie A4.(PAP)
Aktualizacja 09:00
W sobotę rano nadal nieprzejezdny jest pas autostrady A4 w kierunku przejścia granicznego w Korczowej (Podkarpackie). W nocy w pobliżu MOP Kaszyce doszło do wypadku ukraińskiego autokaru.
W wyniku wypadku nie żyje sześć osób, 34 zostały ranne.
-„Trwają oględziny miejsca zdarzenia, m.in. wraku pojazdu. Pracują policyjni eksperci i służby drogowe. Autokar został już przeniesiony na jezdnię” – powiedział w sobotę PAP Bartosz Wilk z podkarpackiego zespołu policji.
Dodał, że utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilka godzin.
Ranni w wypadku zostali przewiezieni do szpitala wojewódzkiego w Przemyślu, Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, szpitala wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, szpitala w Rudnej Małej oraz do szpitali powiatowych w Przeworsku i Lubaczowie. (PAP)
Aktualizacja 10:00
Bezpośrednio po wypadku ukraińskiego autokaru na autostradzie A4 w pobliżu MOP Kaszyce do szpitala wojewódzkiego w Przemyślu (Podkarpackie) przewieziono 11 osób; pięć z nich już opuściło placówkę. Stan młodej kobiety jest bardzo ciężki.
Jak zaznaczył rzecznik przemyskiego szpitala Paweł Bugira, „aktualnie hospitalizowanych jest sześć osób”.
„Spośród nich młoda kobieta o nieustalonej tożsamości jest w stanie skrajnie ciężkim. Ma poważne obrażenia głowy. Przeszła operację ratującą życie. Niewykluczone są kolejne operacje” – powiedział Bugira.
W poważnym stanie jest też 58-letni mężczyzna. „Ma obrażenia wielonarządowe. Jest zaplanowany do zabiegu” – zaznaczył rzecznik szpitala.
Ranni w wypadku zostali przewiezieni do szpitala wojewódzkiego w Przemyślu, Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, szpitala wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, szpitala w Rudnej Małej oraz do szpitali powiatowych w Przeworsku i Lubaczowie.
Jak poinformował rzecznik wojewody podkarpackiego Michał Mielniczuk, ukraińskim autokarem podróżowało 57 osób, w tym dwóch kierowców.
„W wyniku wypadku sześć osób nie żyje, 33 osoby przebywają w szpitalu, a 18 zostało zakwaterowanych w bursie w Jarosławiu” – podkreślił rzecznik.(PAP)
6 marca: 14.00
Akcja służb po wypadku ukraińskiego autokaru na autostradzie A4 została przeprowadzona w bardzo sprawny sposób – podkreśliła w sobotę wojewoda podkarpacki Ewa Leniart. Dodała, że po informacji o wypadku służby ratunkowe były już na miejscu zdarzenia w ciągu 10 minut. „Działania zostały bardzo sprawnie przeprowadzone” – powiedziała.
Leniart podziękowała służbom za tak szybie i sprawne działania. Jak dodała, na miejscu wypadku stwierdzono 5 ofiar śmiertelnych oraz 39 osób wymagających hospitalizacji.
Wojewoda podała, że obecnie w szpitalach przebywa 29 osób, w tym 14 w stanie ciężkim. Osoby poszkodowane w wypadku znajdują się szpitalach w Jarosławiu, Przemyślu, Lubaczowie, Przeworsku, Rudnej Małej i Rzeszowie.
Leniart zaznaczyła, że jest w stałym kontakcie z ambasadorem Ukrainy w Polsce i konsulem generalnym w Lublinie. „Na bieżąco informujemy ich o sytuacji obywateli podróżujących autokarem, który w nocy uległ wypadkowi” – zapewniła.
Leniart poinformowała też, że pozostaje również w stałym kontakcie z szefem MSWiA Mariuszem Kamińskim i ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem, a na bieżąco o sytuacji informowany był także minister zdrowia Adam Niedzielski. „Wszyscy oni deklarowali pełne wsparcie w przypadku, gdyby siły i środki, którymi dysponuje województwo, były niewystarczające” – podkreśliła wojewoda.
Jak zaznaczyła, nie było jednak potrzeby korzystać z tego wsparcia. „Te siły, które zostały zadysponowane, bardzo sprawnie przeprowadziły akcję ratowniczą na miejscu. Natomiast pomimo trudnej sytuacji epidemicznej znaleźliśmy także miejsca w szpitalach na terenie województwa podkarpackiego, gdzie została udzielana pomoc potrzebującym” – dodała Leniart.
Insp. Sowa powiedział również, że informacja o wypadku dotarła do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu kilka minut przed północą. „Od razu skierował na miejsce siły, które podjęły również akcję ratowniczą” – podkreślił.
Zwrócił uwagę, że policjanci w pierwszej fazie akcji dbali o bezpieczeństwo innych uczestników na autostradzie. „Autostrada została wyłączona z ruchu, zostały zorganizowane objazdy, dlatego inni uczestnicy nie ucierpieli” – podkreślił.
Zdaniem insp. Sowy badanie przyczyn wypadku będzie wymagało czasu. „Zapewne będzie powoływany biegły z zakresu wypadków drogowych, który będzie się wypowiadał co do stanu technicznego pojazdu, jak też innych okoliczności całego tego zdarzenia” – mówił.
W sumie w działaniach przy wypadku brało udział około 50 policjantów.
Natomiast zastępca komendanta PSP na Podkarpaciu st. bryg. Daniel Dryniak powiedział na konferencji, że pierwsze na miejscu wypadku pojawiły się oddziały PSP z Jarosławia, OSP z Radymna oraz karetki pogotowia.
„Czterem osobom udało się o własnych siłach opuścić autobus. Do kolejnych 43 osób strażacy musieli wykonywać dostęp przy użyciu specjalistycznego sprzętu, gdzie trzeba było rozcinać konstrukcje, uwalniać poszkodowanych i przekazywać ratownikom medycznym. Cały czas na bieżąco udzielona była pierwsza pomoc” – dodał.
St. bryg. Dryniak podkreślił, że akcja była trudna. „Do działań zostało zadysponowany 30 zastępów zarówno państwowej, jak i ochotniczej straży pożarnej, w sumie 112 strażaków. Udział w akcji brało też pięć zespołów ratownictwa technicznego i specjalistyczny dźwig” – mówił.
Akcję wspierała też „dronowa grupa specjalistyczna”, która z góry obserwowała teren akcji. „Mamy doświadczenia z poprzedniego takiego wypadku, który miał miejsce trzy lata temu w Leszczawie Dolnej, gdzie wiemy o tym, że osoby poszkodowane rozpierzchły się po terenie” – zaznaczył st. bryg. Dryniak.
Zastępca podkarpackiego komendanta PSP podkreślił dobrą współpracę z Państwowym Ratownictwem Medycznym, podziękował też wojewodzie Ewie Leniart, która koordynowała na miejscu całą akcję. „Te logistyczne działania, kontakt ze strony konsulatu Ukrainy w Lublinie, jak również pomoc psychologiczna, zabezpieczenie logistyczne, to była ogromna pomoc, dzięki której nam było łatwiej prowadzić działania ratownicze na miejscu akcji” – podkreślił Dryniak. (PAP)
6 marca – 18.00
Wrak ukraińskiego autokaru, który rozbił się w piątek w nocy na podkarpackim odcinku A4 koło MOP Kaszyce został odholowany – poinformował PAP w sobotę Bartosz Wilk z zespołu prasowego podkarpackiej policji.
Dodał, że kierowcy poruszający się autostradą muszą jednak uważać w miejscu wypadku, bo naprawiana będzie infrastruktura drogowa.
Jak podała w sobotę GDDKiA, droga jest już przejezdna, ale w miejscu wypadku autokaru trwają prace porządkowe oraz wymiana barier. Na czas prowadzonych robót zostanie wyłączony pas wolny oraz awaryjny na odcinku około 100 m. Pracę mogą potrwać kilka godzin.
6 marca – 22.00
Drugi z kierowców ukraińskiego autokaru, który w chwili wypadku nie siedział za kierownicą, został w sobotę po południu przesłuchany jako świadek. Natomiast kierowca, który prowadził autokar, obecnie przebywa w szpitalu.
Jak poinformowała w sobotę PAP zastępca prokuratora okręgowego w Przemyślu Beata Starzecka, zakończyło się przesłuchanie 35-letniego kierowcy autokaru. Mężczyzna w chwili wypadku nie prowadził autokaru i został przesłuchany jako świadek.
Prokurator zauważyła, że konieczne jest zweryfikowanie niektórych przekazanych przez niego informacji i dodała, że na chwilę obecną prokuratura nie udzieli szczegółowych informacji.
Natomiast kierowca, który według dotychczasowych ustaleń siedział za kierownicą autokaru w czasie wypadku, obecnie przebywa w szpitalu.
Autokar nie był wycieczkowy, ale rejsowy, więc podróżujące nim osoby były przypadkowe. Na miejscu wypadku udało się ustalić personalia trzech spośród pięciu ofiar śmiertelnych. Miały bowiem przy sobie dokumenty. To jedna kobieta i dwóch mężczyzn. Tożsamość dwóch pozostałych ofiar będzie ustalana. Wiadomo jedynie, że były to kobiety.
Prokurator przekazała, że śledztwo będzie prowadzone w kierunku katastrofy w ruchu lądowym. Przemawia za tym m.in. liczba ofiar.
Z zabezpieczonego do śledztwa tachografu wynika, że kierowca autokaru na chwilę przed wypadkiem jechał z prędkością 96-97 km na godzinę, ale tuż przed wypadkiem, przez ostatnie cztery sekundy, prędkość pojazdu spadła z 95 do 45 km na godz.
Obaj kierowcy byli trzeźwi. Pobrano od nich także krew m.in. na obecność narkotyków i innych środków odurzających. Wstępne testy nie wykazały ich obecności. (PAP)
7 marca – 11.00
Na autostradzie A4 w pobliżu MOP Kaszyce k. Jarosławia (Podkarpackie) w niedzielę trwa wymiana poduszki energochłonnej i barier. W nocy z piątku na sobotę doszło tam do wypadku ukraińskiego autokaru relacji Poznań-Chersoń.
„Do godz. 16.00 na odcinku 400 metrów blokowany jest pas awaryjny i wolny. Prowadzana jest wymania poduszki energochłonnej i barier. Zamknięty jest wjazd na MOP Kaszyce” – powiedział w niedzielę PAP Tomasz Gębski z oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie.
Jak zaznaczył, ruch w kierunku przejścia granicznego z Ukrainą w Korczowej na tym fragmencie A4 odbywa się „tylko pasem szybkim”.
7 marca – 17.00
W kilku szpitalach Podkarpacia w niedzielę nadal przebywa 25 osób rannych w wypadku ukraińskiego autokaru, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę w pobliżu MOP Kaszyce koło Jarosławia (Podkarpackie).
Jak zaznaczył rzecznik wojewody podkarpackiego Michał Mielniczuk, „liczba rannych w szpitalach jest taka sama”.
„Natomiast ich stan się stabilizuje. Na ten moment, według lekarzy, mamy cztery osoby w stanie ciężkim” – powiedział Mielniczuk.
Na Ukrainę wróciło już 24 podróżnych, którzy uczestniczyli w wypadku.
W bursie w Jarosławiu, gdzie po wypadku zakwaterowano pasażerów autokaru, obecnie przebywają trzy osoby. Są to kierowca autokaru oraz ci, których bliscy przebywają w szpitalach.
Ranni w wypadku zostali przewiezieni do szpitali w Przemyślu, Jarosławiu, Lubaczowie, Przeworsku, Rudnej Małej oraz dwóch placówek w Rzeszowie..(PAP)
Komentarze