Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Szósty tydzień strajku w Solarisie. Kolejne fiasko rozmów. Dutkiewicz rezygnuje

infobus
01.03.2022 10:30
0 Komentarzy

1 marca zarząd Solaris Bus & Coach po raz kolejny rozmawiał ze związkowcami. Cały czas nie ma przełamania strajkowego impasu.

Wcześniejsze negocjacje przy udziale mediatora – Rafała Dutkiewicza – także nie przyniosły żadnych rezultatów.

Szósty tydzień

Trwa szósty tydzień strajku w Solarisie. Jak tłumaczą związkowcy w tym czasie na liniach produkcyjnych nie zbudowano od podstaw ani jednego autobusu. Zdaniem zarządu strajku ok. 20 wszystkich pracowników, a produkcja jest kontynuowana.

We wtorek 1 marca ponownie doszło do rozmów z zarządem.

-„Przedstawiciele pracodawcy i związków zawodowych prowadzili wczoraj oraz dziś kolejne rozmowy na temat zakończenia strajku i sporu zbiorowego w firmie Solaris. Rozmowy zakończyły się brakiem porozumienia. Strona związkowa nadal żąda kwot podwyżek, które pracodawca od pół roku zdecydowanie wprost przedstawia jako ekonomicznie nierealne z punktu widzenie interesów firmy i jej długofalowego rozwoju – poinformował Solaris Bus & Coach.

Jak informuje zarząd, w tym momencie związki żądają 650 zł wzrostu płacy zasadniczej dla każdego pracownika, co stanowi podwyżkę o 16 proc. w obszarze produkcji. Pracodawca nie może akceptować rozwiązań, które są niebezpieczne dla przyszłości i rozwoju firmy, a tym samym wszystkich pracowników.

Dotychczasowy mediator, Rafał Dutkiewicz, zrezygnował ze względów osobistych z dalszego pośredniczenia w spotkaniach.

-„Pracodawca chce kontynuować rozmowy. Konkretne terminy spotkań ze stroną związkową nie są jeszcze zaplanowane” – deklaruje zarząd Solarisa.

Historia strajku

Od 24 stycznia protestujący pracownicy codziennie zjawiają się w pracy, przebierają się w ubrania robocze, ale nie wykonują swoich obowiązków. Jak dotąd rozmowy związkowców z zarządem nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Pierwsze takie spotkanie miało miejsce w piątek 11 lutego. Wtedy to przedstawiciele Solarisa i związków zawodowych tj. Solidarność i OPZZ Konfederacja Pracy spotkali się przy udziale mediatora – byłego prezydenta Wrocławia, Rafała Dutkiewicza.

Podczas kolejnego spotkania – we wtorek 18 lutego – Solaris złożył nową ofertę podwyżek płac dla pracowników produkcji o 8,5 proc. i dodatkowy jednorazowy bonus. Nowe porozumienie oznaczałoby również wypracowanie mechanizmu podwyżek na 2023 rok, który wyniósłby 0,5 punktu procentowego ponad średnioroczną inflację za rok 2022.

Zdaniem związkowców, propozycja ta nie jest do przyjęcia, a taka podwyżka jest upokarzająca.

-„Śmiem twierdzić, że to nie tyle była oferta kierowana do pracowników, co do mediów i opinii publicznej. Ona doskonale wyglądała na papierze. Spółka Solaris komunikowała, że oferuje podwyżkę 500 zł, ale w tym mieściły się wszystkie premie w maksymalnym wymiarze oraz składnik za rezygnację z premii od wskaźnika EBIT – na co nigdy się nie zgodziliśmy. W przekazie medialnym było 500 zł, realnie – 50 zł” – powiedział.

Jak podkreślił, załoga chce zachowania premii od zysku, co podkreślano w rozmowach z zarządem od miesięcy.

=”Czujemy, że dla spółki nadchodzą tłuste lata. Europejskie miasta w ciągu najbliższych lat będą wymieniały tabor autobusowy na niskoemisyjny. My produkujemy doskonałe autobusy elektryczne, wodorowe, trolejbusy – to jest ogromny rynek, którego część na pewno przejmie Solaris” – powiedział.

Jasiński dodał, że strajkujący domagają się też zapłaty strajkującym pracownikom za czas przestoju. „Wiemy, że pracodawca nie musi płacić, ale przecież może – to nasz dodatkowy postulat” – powiedział.

20 procent załogi

W lutym przedstawiciel władz spółki informował, że w akcji strajkowej bierze udział około 20 proc. załogi, produkcja we wszystkich zakładach, mimo utrudnień, trwa.

Wojciech Jasiński podkreślił w rozmowie z PAP, że produkcja w Solarisie nie odbywa się, prowadzone są „drobne prace wykończeniowe” w wybudowanych przed strajkiem autobusach. „Na głównych halach produkcyjnych od początku strajku nie zbudowano od podstaw ani jednego pojazdu” – podkreślił.

Dodał, że liczba strajkujących, choć zmienna, utrzymuje się na podobnym poziomie.

-„Każdego dnia czynnie strajkuje ok. 600-700 pracowników, przez strajk przewinęło się dotąd w sumie 900-1000 osób; część osób strajkuje, cześć jest na zwolnieniach lekarskich, jest rotacja. Są pojedyncze osoby, które od strajku odstąpiły, spośród osób, które wracają ze zwolnień lekarskich większość przystępuje do strajku” – powiedział.

Solaris zatrudnia w zakładach w Polsce 2,6 tys. osób.

Komentarze