Śląskie: Akt oskarżenia w sprawie wypadku autobusu w Miedźnie
Za sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym i ucieczkę przed pościgiem policji odpowie 25-letni Bartosz M., który w październiku ubiegłego roku w miejscowości Miedźno (Śląskie) doprowadził do zderzenia z autokarem, którym podróżowało 37 uczniów i nauczycieli ze szkoły w Popowie.
Troje pasażerów autobusu odniosło obrażenia.
Wielka ucieczka
O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia w tej sprawie poinformował w środę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek. Śledztwo prowadziła częstochowska prokuratura rejonowa.
8 października 2021 roku w miejscowości Kamyk funkcjonariusze drogówki z komendy w Kłobucku zauważyli nissana bez tablic rejestracyjnych, którego kierowca mimo podwójnej linii ciągłej wyprzedził jadący przed nim pojazd. Policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe oraz wydali kierującemu polecenie zatrzymania się. Wtedy kierowca, który miał na głowie założoną kominiarkę, przyspieszył i zaczął uciekać przez Kamyk, Kłobuck, Mokrą i Miedźno.
W tym samym czasie ul. Częstochowską w Miedźnie jechał autobus marki man, którym podróżowało 37 uczestników wycieczki, zorganizowanej przez szkołę w Popowie. Nagle kierujący nissanem wykonał gwałtowny i niesygnalizowany manewr skrętu na lewy pas ruchu, w wyniku czego doprowadził do zderzenia z autokarem.
-„Kierowca autokaru gwałtownie zahamował, a następnie z uwagi na zagrożenie zapalenia się nissana przejechał autokarem na bezpieczną odległość. Po zatrzymaniu pojazdu kierowca nissana wysiadł z samochodu i położył się na ziemi. W wyniku zdarzenia troje pasażerów autobusu odniosło obrażenia w postaci stłuczeń różnych części ciała” – opisywał prok. Ozimek.
zarzut sprowadzenia katastrofy
Późniejsze badania wykazały, że kierowca nissana był trzeźwy, nie miał też w organizmie narkotyków. Według biegłego z zakresu ruchu drogowego przyczyną katastrofy było zachowanie Bartosza M., który jadąc z nadmierną prędkością i wykonując niesygnalizowany manewr zmiany kierunku jazdy, nie ustąpił pierwszeństwa i doprowadził do zderzenia z autokarem.
-„Ponadto według biegłego kierujący autokarem nie miał żadnej możliwości uniknięcia zderzenia. Przeprowadzone w trakcie śledztwa badania wykazały, że stan techniczny pojazdów, biorących udział w katastrofie, nie mógł mieć wpływu na zaistnienie lub przebieg zdarzenia” – dodał rzecznik prokuratury.
Bartoszowi M. przedstawiono zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym i ucieczki przed pościgiem prowadzonym przez policję. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzuconego mu przestępstwa oraz wyjaśnił, że nie zatrzymał się do kontroli drogowej, gdyż jego samochód nie był dopuszczony do ruchu. Kierowca nie był w przeszłości karany. Po przedstawieniu zarzutów został aresztowany na dwa miesiące.
Przestępstwo sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, która zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach jest zagrożone karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat, a przestępstwo ucieczki przed pościgiem prowadzonym przez policję karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.(PAP)
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze