Operatorzy kwestionują SWZ przetargu ZKM Elbląg. KIO pochyla się nad sprawą
W toku jest przetarg Zarządu Komunikacji Miejskiej w Elblągu na świadczenie usług publicznego transportu zbiorowego w zakresie autobusowej komunikacji miejskiej na terenie miasta Elbląga oraz gmin sąsiadujących.
Kontrakt ma zostać zawarty na lata 2028–2037. Więcej o tym zamówieniu pisaliśmy w InfoBusie tutaj. Do Krajowej Izby Odwoławczej wpłynęły dwa odwołania – złożone przez PKS Gostynin oraz spółkę Relobus Transport Polska. Obaj odwołujący w dużej mierze wskazują na podobne problemy konstrukcyjne dokumentacji przetargowej, zarzucając zamawiającemu nadmierne i nieproporcjonalne przerzucenie ryzyk kontraktowych na wykonawców.
Rozkład jazdy:
- Jakich elementów ekonomicznych kontraktu dotyczą odwołania złożone do Krajowej Izby Odwoławczej?
- Dlaczego wykonawcy kwestionują zaproponowany przez ZKM Elbląg mechanizm waloryzacji wynagrodzenia?
- Jakie konsekwencje dla przetargu może mieć uwzględnienie zarzutów przez KIO?
Zarzuty PKS Gostynin
PKS Gostynin kwestionuje przede wszystkim mechanizm waloryzacji wynagrodzenia oraz system sankcji przewidziany w projektowanych postanowieniach umowy. W jednym bloku zarzutów wykonawca wskazuje m.in. na:
- pozorną waloryzację wynagrodzenia, uruchamianą dopiero po przekroczeniu progu 10% wzrostu kosztów, przy jednoczesnym globalnym limicie waloryzacji na poziomie 12% w całym, niemal dziesięcioletnim okresie obowiązywania umowy (do 31 grudnia 2037 r.), co – zdaniem odwołującego – nie odpowiada realiom rynku pracy, paliw i energii;
- brak jasno określonego okresu bazowego, od którego liczony byłby wzrost kosztów, przy jednoczesnym przesunięciu pierwszej waloryzacji dopiero na 2027 r. z mocą od 2028 r., mimo że umowa zacznie obowiązywać znacznie wcześniej;
- nieadekwatną strukturę wag wskaźników waloryzacyjnych, w której kosztom pracy przypisano jedynie 25% udziału, podczas gdy – według danych rynkowych – stanowią one nawet 45–55% kosztu wozokilometra;
- represyjny i kaskadowy system kar umownych, w tym możliwość nakładania rażąco wysokich sankcji finansowych oraz odstąpienia od umowy na podstawie niedookreślonych przesłanek, takich jak „inne rażące naruszenie” czy „zagrożenie utraty płynności finansowej”;
- przerzucenie na wykonawcę ryzyk nadzwyczajnych, w tym brak jakichkolwiek wyłączeń odpowiedzialności w przypadku siły wyższej, która nie została w umowie nawet zdefiniowana.
PKS Gostynin wnosi o gruntowną zmianę zapisów umowy, w szczególności o obniżenie progów waloryzacyjnych, zniesienie limitu 12%, korektę wag wskaźników kosztowych oraz złagodzenie mechanizmu kar i przesłanek odstąpienia od umowy.
Zarzuty Relobus Transport Polska
Relobus w swoim odwołaniu również koncentruje się na kluczowych elementach ekonomicznych kontraktu, wskazując, że obecna konstrukcja SWZ może skutecznie zniechęcać wykonawców do udziału w postępowaniu. Spółka zarzuca ZKM Elbląg m.in.:
- ustalenie progu waloryzacji na poziomie 10% oraz limitu 12% w skali całego 10-letniego kontraktu, co w praktyce oznacza przeniesienie większości ryzyka wzrostu kosztów na operatora;
- zbyt rzadką waloryzację – tylko raz w roku, która nie odpowiada dynamice zmian kosztów pracy, paliw i energii, szczególnie w realiach długoterminowej umowy;
- błędną konstrukcję wzoru waloryzacyjnego, nieuwzględniającą rzeczywistej struktury kosztów, a także pominięcie kosztów energii elektrycznej, mimo że aż 7 autobusów, czyli ok. 35% taboru, ma być pojazdami elektrycznymi;
- dopuszczenie kumulacji sankcji finansowych, pozwalającej na jednoczesne obniżenie wynagrodzenia i naliczenie kary umownej za to samo naruszenie;
- wyłączenie obowiązku zatrudniania części personelu na umowę o pracę, co – zdaniem Relobusa – narusza art. 95 Pzp i faktycznie promuje samozatrudnienie w obszarze, który spełnia wszystkie cechy stosunku pracy.
Relobus wnosi m.in. o wprowadzenie waloryzacji co 3 lub 6 miesięcy, zwiększenie udziału kosztów pracy do 50%, rozdzielenie stawek dla taboru spalinowego i elektrycznego oraz eliminację podwójnego karania wykonawców.
Co dalej z postępowaniem?
Oba odwołania uderzają w fundamenty ekonomiczne przetargu i – jeśli zostaną uwzględnione – mogą wymusić istotne zmiany w dokumentacji postępowania. Spór dotyczy przede wszystkim tego, czy zamawiający może w tak długim kontrakcie przerzucać na operatorów większość ryzyk rynkowych, czy też powinien w większym stopniu zabezpieczyć równowagę ekonomiczną umowy. Rozstrzygnięcie KIO przesądzi, czy ZKM Elbląg będzie musiał skorygować warunki przetargu, czy też utrzyma je w obecnym, kwestionowanym przez wykonawców kształcie.
Otwarcie ofert odbędzie się w dniu 30 stycznia 2026 roku. Więcej informacji o przetargu i odwołaniach znajduje się na stronie: https://ezamowienia.gov.pl/mp-client/search/list/ocds-148610-bb8c92db-e246-455a-9b12-a07bd7adb481







Komentarze