MZK Opole do kierowców: Droga hamowania miejskiego autobusu to 17 metrów
W marcu policjanci oraz przedstawiciele Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Opolu zaapelowali do wszystkich użytkowników dróg o bezpieczną jazdę i rozwagę.
Tylko od początku roku na opolskich ulicach doszło do 13 zdarzeń z udziałem autobusów MZK. W dwóch z nich ucierpiały pasażerki, znajdujące się wewnątrz pojazdów. Dla porównania – w całym minionym roku opolskie autobusy miejskie brały udział w około 40 zdarzeniach drogowych.
17 metrów
Marcin Kaszper, kierowca autobusu z 19-letnim stażem zwraca uwagę na to, że droga hamowania jadącego 50 kilometrów na godzinę 20-tonowego pojazdu to aż 17 metrów.
-„Jeśli zbyt mocno wciśniemy pedał hamulca, wówczas nasi pasażerowie, siłą bezwolności, mogą się poturbować. To są ułamki sekund, chwile, w których musimy szukać alternatywnej drogi, ucieczki przed zdarzeniem, do którego może dojść. Przewozimy dużo osób w podeszłym wieku i dzieci, które nie są tak zwinne, żeby jak najszybciej chwycić się poręczy, aby nie doszło do obrażeń ciała – zauważył Marcin Kaszper.
W tygodniu, kiedy jest tzw. nerwówka, notorycznie zdarzają się niebezpieczne sytuacje. Najczęściej jest to zajeżdżanie drogi przez innych kierowców, ale także wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, w okolicach przejść dla pieszych. Dotyczy to także pieszych, którzy wchodząc na pasy, nie zwracają uwagi na to, że autobus jest tak blisko, że może mieć problem z wyhamowaniem.
-„Nie spoglądają w lewo i prawo. Wiemy, że pieszy ma pierwszeństwo, ale my też poruszamy się z jakąś prędkością. Przed każdym przejściem ściągamy nogę z gazu, żeby redukować prędkość, ale są momenty, kiedy piesi wchodzą nie patrząc lub są zapatrzeni w urządzenia elektroniczne, nie zwracając uwagi na otoczenie. Nie chcielibyśmy doprowadzić do nieszczęścia, a musimy też dbać o bezpieczeństwo osób podróżujących z nami w autobusie. Apeluję do wszystkich uczestników ruchu przede wszystkim o rozwagę i odpowiedzialność – podsumował kierowca MZK.
odwieczny dylemat
Aspirant Agnieszka Nierychła, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu, przypomina, że każdy kierowca powinien znać podstawowe przepisy dotyczące autobusów komunikacji miejskiej.
-„Odwiecznym dylematem kierowców jest to, kto ma pierwszeństwo – czy autobus, który jest w zatoczce, czy kierowca, który już jest w trakcie jazy, zajmuje pas jazdy. Tutaj, przede wszystkim należy sięgnąć do przepisów ustawy prawa o ruchu drogowym, one jednoznacznie wskazują jakie są zasady i jak należy postępować, aby było bezpiecznie. Jeżeli jesteśmy kierowcami i widzimy autobus w zatoczce – bezwzględnie powinniśmy zmniejszyć prędkość. Dlatego, aby umożliwić kierującemu tym pojazdem bezpieczne włączenie się do ruchu. Musimy pamiętać o tym, że jeżeli autobus stoi na zatoce, wpuszcza i wypuszcza pasażerów, w każdej chwili, zza takiego autobusu, może wybiec pieszy i dojdzie do tragedii – zauważyła Agnieszka Nierychła.
Ważnym przepisem jest artykuł 18 ustawy prawa o ruchu drogowym.
-„Mamy obowiązek umożliwić takiemu autobusowi bezpieczne włączenie się do tego ruchu. Autobus ma swoją długość, a pojazdy, widząc kierunkowskaz, często zatrzymują się w połowie autobusu. To również niebezpieczna sytuacja – kierowca autobusu nie ma możliwości, żeby bezpiecznie włączyć się do ruchu. Dochodzi wtedy do m.in. obtarć. Powinniśmy zatrzymać się odpowiednio szybciej i bezpiecznie wpuścić autobus na pas jezdni – dodał młodszy aspirant Paweł Półrolniczak, Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze