Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Łódź ostro: To przez PGE nie jeżdżą wszystkie autobusy elektryczne MPK

infobus
28.03.2023 19:01
0 Komentarzy

28 marca trzej łódzcy radni zorganizowali konferencję prasową o problemie z punktami szybkiego ładowania dla autobusów elektrycznych MPK Łódź.

Zdaniem spółki PGE Dystrybucja, która jest odpowiedzialne za podłączenie szybkich ładowarek, rozpoczęcie prac budowlanych było utrudnione z jednej strony przez brak zgody na wejście w teren od właścicieli nieruchomości, zaś z drugiej – przez ograniczony dostępu do transformatorów na rynku europejskim. Oba te punkty zostały jednak już załatwione i znamy daty uruchomienia stacji na łódzkich krańcówkach.

Szybkie ładowarki

Przypomnijmy, że wiosną 2022 roku Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Łodzi odebrało 17 autobusów elektrycznych marki Volvo. Natomiast do dzisiaj połowa szybkich stacji elektrycznych nie została uruchomiona – mimo, że spółka energetyczna PGE deklarowała, że te punkty ładowania zostaną oddane do użytku półtora roku temu. To zdaniem miasta powoduje, że część e-busów MPK stoi bezczynnie w zajezdni na Limanowskiego, a eksploatowane pojazdy nie poruszają się po zaplanowanych trasach.

W zeszłym roku łódzkie MPK zakupiło 17 autobusów elektrycznych Volvo 7900 Electric, natomiast w tym roku miasto zamówiło kolejne elektrobusy – tym razem osiem przegubowych Solarisów. Jak przekazał dzisiaj Damian Raczkowski, radny Rady Miejskiej w Łodzi – trzy szybkie stacje doładowują e-busy z sześciu cały czas nie funkcjonują. W efekcie połowa łódzkich autobusów elektrycznych nie kursuje. Dodajmy, że Volvo należące do MPK Łódź mają baterie o małej pojemności – dokładnie zaprojektowane pod gęstą sieć szybkich ładowarek zlokalizowanych na mieście. Dlatego docelowo miały one kursować na liniach 80, 83 i 86, które przebiegają przez centrum miasta z ładowarkami na sześciu miejskich krańcówkach: Janów, Retkinia, Retkinia Kusocińskiego, plac Mikulskiego, Cmentarz Szczecińska i Dworzec Łódź Fabryczna. Aktualnie Volvo mogą ładować się aktualnie w pierwszych trzech lokalizacjach, z czego korzystają jedynie autobusy linii 80A i 80B.

-„Zgodnie z ustaleniami PGE punkty ładowania powinny zostać oddane półtora roku temu. Opóźnienia mogą zadziwiać z punktu widzenia prywatnego odbiorcy, ale niestety miasto do nich przywykło. Praktycznie przy każdej inwestycji spółka ma opóźnienie. Mamy do czynienia z wyższym poziomem chaosu. Szybkie podjęcie działań jest konieczne. Łódź zamówiła kolejne autobusy elektryczne. Jeśli stacje będą pojawiać się w takim tempie jak dotychczas, to obawiam się, że szybko komunikacji nie zmodernizujemy – powiedział dzisiaj Marcin Hencz, radny Rady Miejskiej w Łodzi.

fot. Łódź.pl

destrukcja czy niekompetencja?

Z kolei radny Krzysztof Makowski zwrócił uwagę, że wszystkie inwestycje, które były realizowane to zobaczymy, że PGE nie wywiązało się z żadnego zadania na czas. Przykłady to Łodzianka, Tunel Hasa oraz ul. Nawrot.

–„Nie wiemy czy to celowa destrukcja, czy niekompetencja ze strony PGE. Przypomnę, że tego typu inwestycje uzgadniane są z wyprzedzeniem. Nie chcemy doszukiwać się specjalnie wymierzonych w nas działań. Możemy z tego miejsca apelować do PGE, żeby wykazało większe zdecydowanie przy podejmowaniu decyzji i wykonywało zadania terminowo. Elektro-mobilność wygląda dobrze na papierze, ale jak przychodzi do realizacji, to spółka ze 100% kapitałem państwowym nie jest w stanie wywiązać się z planów rządowych – podkreślił Krzysztof Makowski

Wtórował mu radny Damian Raczkowski:

-„Mamy problem z państwową spółką PGE. Warto zaznaczyć, że remonty, które odbywają się w mieście zawsze uzgadniane są z partnerami. Dzisiaj stoimy przed państwem kolejny raz. Rok temu komunikowaliśmy o problemach PKP. Za poprowadzenie przyłączy do nowo powstałych stacji odpowiadało PGE. Z czego wynikają problemy między dwiema spółkami? Tego nie wiemy. Naszym celem jest jedno. Zaapelowanie do PGE oraz innych spółek państwowych. Nie róbcie nam na złość. Informujcie nas o swoich problemach. Na chwile obecną nie znamy terminów oddania stacji ładowania autobusów elektrycznych – podsumował Raczkowski. ”

fot. Łódź.pl

Zdaniem PGE

Sytuacja przedstawiona przez miejskich radnych nie do końca pasuje do informacji pozyskanych od PGE Dystrybucja. Zdaniem państwowej spółki, 24 marca w Urzędzie Miasta Łodzi odbyło się spotkanie na linii miasto-MPK-PGE.

Omawiano na nim m.in. kwestie trzech niepodłączonych jeszcze stacjach ładowania i niezależne od PGE Dystrybucja problemy z nimi związane. Zdaniem spółki rozpoczęcie prac budowlanych było utrudnione z jednej strony przez brak zgody na wejście w teren od właścicieli nieruchomości, zaś z drugiej – przez ograniczony dostępu do transformatorów na rynku europejskim. Oba te punkty zostały jednak już załatwione i dlatego na marcowym spotkaniu podano nowe terminy zakończenia prac w zakresie uruchomienia szybkich ładowarek na krańcówkach:

  • Cmentarz Szczecińska – do połowy kwietnia 2023 r.
  • plac Mikulskiego i dworzec Łódź Fabryczna – do końca lipca 2023 r.

Komentarze