Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Jak on to zrobił? Wjechał w autobus ciągnikiem rolniczym w Gliwicach

infobus
31.10.2023 09:09
0 Komentarzy

Do kolizji doszło 30 października rano na ul. Kujawskiej w Gliwicach, gdzie policjanci sprawdzali trzeźwość kierowców.

Jak podała policja, straty materialne są bardzo wysokie; wszystko wskazuje, że będzie je musiał pokryć sprawca.

Chciał uniknąć kontroli

Ponad pół promila alkoholu miał w organizmie kierujący ciągnikiem rolniczym, który – prawdopodobnie chcąc uniknąć policyjnej kontroli trzeźwości – próbował zawrócić na jednej z dróg w Gliwicach i doprowadził do zderzania z autobusem miejskim.

„Na widok patrolu policyjnego kierujący ciągnikiem wykonał gwałtowny manewr, wtedy doszło do tego zdarzenia. Wstępne badania w komendzie wykazały, że miał ponad pół promila alkoholu. Przesądzające będą badania krwi” – zaznaczył w rozmowie z PAP rzecznik gliwickiej policji podinsp. Marek Słomski. W wyniku zderzenia nikt poważnie nie ucierpiał, jedynie kierowca autobusu doznał niegroźnych potłuczeń.

Jeżeli badania krwi potwierdzą, że traktorzysta miał ponad pół promila alkoholu, odpowie za przestępstwo kierowania w stanie nietrzeźwości, jest ono zagrożone karą do dwóch lat więzienia. Wobec sprawcy sąd ma też obowiązek orzec zakaz prowadzenia pojazdów do 10 lat, zobowiązuje go także do wpłaty na rzecz instytucji lub organizacji społecznej zajmujących się pomocą ofiarom wypadków drogowych.

Policjanci podkreślają, że kierujący, którzy wsiadają za kierownicę pod wpływem alkoholu czy bez prawa nie korzystają z dobrodziejstw ubezpieczenia OC. Ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie pokrzywdzonemu, a późnej egzekwuje te pieniądze od sprawcy. W tej konkretnej sytuacji, poważnego uszkodzenia autobusu, szkody są bardzo wysokie – zaznacza policja.(PAP)

Komentarze