Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

DK1: Zderzenie ciężarówki, cysterny i autobusu [AKTUALIZACJA]

infobus
02.07.2020 13:30
0 Komentarzy

2 lipca na drodze krajowej nr 1 w Bogusławicach na Śląskudoszło do zderzenia autobusu i samochodów ciężarowych; poszkodowanych jestokoło 20 osób – przekazał w środę PAP rzecznik komendanta głównego PaństwowejStraży Pożarnej st. kpt. Krzysztof Batorski.

Około 30 osób zostało poszkodowanych w zderzeniu autokaru i dwóch ciężarówek na drodze krajowej nr 1 w Bogusławicach w powiecie częstochowskim – podała policja i straż pożarna. W akcji ratowniczej uczestniczy pięć śmigłowców i siedem karetek – poinformowało ministerstwo zdrowia.

Asp. szt. Marta Kaczyńska z częstochowskiej komendy policji powiedziała PAP, że do wypadku doszło przed 14.

„Zderzyły się autobus, pojazd ciężarowy z naczepą i cysterna, doszło do zapalenia się tych pojazdów. Wstępnie ustalono, że na obecną chwilę rannych jest obecnie około 30 osób” – powiedziała policjantka. Policjanci nie znają na razie szczegółowych okoliczności wypadku.

Uwolnili kierowcę

Mł. bryg. Kamil Dzwonnik z częstochowskiej komendy Państwowej Straży Pożarnej powiedział PAP, że po zderzeniu strażacy uwalniali z pojazdu kierowcę autokaru, który wiózł około 40 pasażerów.

„Wszyscy poszkodowani znajdują się poza pojazdami” – zaznaczył.

Potwierdził, że w wypadku uczestniczyły też dwie ciężarówki, jedna z nich zapaliła się.

-„Jeden z tych pojazdów to prawdopodobnie silos paszowy, a nie cysterna. Mamy informację, że w jednym z tych pojazdów były przewożone materiały niebezpieczne. Jakie konkretnie, nie jesteśmy w stanie jeszcze wskazać, listy przewozowe uległy spaleniu” – powiedział strażak. Na miejsce skierowano około 30 jednostek straży pożarnej.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska podał, że w akcji ratowniczej uczestniczy pięć śmigłowców i siedem karetek. „Do akcji zadysponowano cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i jeden śmigłowiec wojskowej ewakuacji medycznej oraz siedem zespołów ratownictwa medycznego” – mówił na briefingu w Warszawie resorcie Kraska.

Co z pasażerami?

W autobusie, jak podał, według wstępnych informacji, podróżowało ponad 40 osób. „W tej chwili poszkodowanych jest na miejscu 32 osoby, sześć osób jest w stanie ciężkim. Osiem osób jest już przewożonych do szpitali” – poinformował. Dodał, że urazy dotyczą m.in. klatki piersiowej, głowy i złamań kończyn. Kraska ocenił, że sytuacja po wypadku na dk 1 w Bogusławicach jest opanowana.

Zaznaczył, że na trasie utworzył się korek, dlatego też zaapelował do kierowców o cierpliwość i spokój oraz utworzenie korytarza życia dla przybywających na miejsce karetek.

Droga jest całkowicie zablokowana, zarówno w kierunku Warszawy, jak i Katowic. Policjanci wyznaczyli objazdy drogą krajową nr 91 przez Radomsko.

Na miejsce wypadku pojechał wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, by śledzić przebieg akcji ratowniczej – przekazała PAP rzeczniczka wojewody Alina Kucharzewska. Jak dodała, osoby, które nie wymagają pomocy medycznej znajdą schronienie w wyznaczonym do tego miejscu w gminie Kruszyna. (PAP)

Aktualizacja 19:00

28 osób odniosło obrażenia w czwartkowym zderzeniu wiozącego obywateli Ukrainy autokaru i dwóch ciężarówek na drodze krajowej nr 1 w Bogusławicach w powiecie częstochowskim (Śląskie). 10 poważniej rannych zostało przewiezionych do szpitali, kolejnych 18 trafi tam na badania – podała policja.

Do wypadku doszło przed godz. 14. Zderzyły się – autobus, pojazd ciężarowy z naczepą i cysterna, doszło do zapalenia się tych pojazdów. Jeden się zapalił, ogień przeniósł się też na pozostałe.

-„Jeden z tych pojazdów to prawdopodobnie silos paszowy, a nie cysterna. Mamy informację, że w jednym z tych pojazdów były przewożone materiały niebezpieczne. Jakie konkretnie, nie jesteśmy w stanie jeszcze wskazać, listy przewozowe uległy spaleniu” – opisywał mł. bryg. Kamil Dzwonnik z częstochowskiej komendy Państwowej Straży Pożarnej.

Asp. szt. Marta Kaczyńska z częstochowskiej komendy policji powiedziała PAP, że w wypadku brało udział w sumie 31 osób. Trzy z nich zostały przetransportowane do szpitala śmigłowcami, kolejnych siedmiu rannych zostało przewiezionych do szpitali karetkami pogotowia w Częstochowie i Radomsku.

-„18 innych osób zostało przewiezionych do szkoły w Kruszynie, gdzie zostali zaopatrzeni medycznie, żywieniowo i udzielono im pomocy psychologicznej, ale została podjęta decyzja, że również zostaną przewiezieni do szpitala na badania” – zaznaczyła policjantka.

Kaczyńska potwierdziła, że autokar, który uczestniczył w wypadku wiózł obywateli Ukrainy. Wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, który przyjechał na miejsce wypadku, poinformował, że jego służby są w stałym kontakcie z konsulatem Ukrainy. Wieczorek poinformował też, że do akcji ratowniczej skierowano ponad 100 strażaków, pięć śmigłowców i kilkudziesięciu policjantów.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska podał wcześniej, że do akcji zadysponowano cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, śmigłowiec wojskowej ewakuacji medycznej oraz siedem zespołów ratownictwa medycznego. Wiceminister informował też, że sześciu poszkodowanych jest w stanie ciężkim. Dodał, że urazy dotyczą m.in. klatki piersiowej, głowy i złamań kończyn.

Policjanci ustalają okoliczności wypadku. „Bardzo wstępne ustalenia wskazują, że w cysternie uległa uszkodzeniu opona i samochód ten uderzył jadący przed nim autokar, który w konsekwencji uderzył w poprzedzającą go ciężarówkę z naczepą” – powiedziała Kaczyńska.

Droga w miejscu wypadku jest zablokowana, zarówno w kierunku Warszawy, jak i Katowic. Policjanci wyznaczyli objazdy drogą krajową nr 91 przez Radomsko. W ocenie policji, utrudnienia potrwają co najmniej kilka godzin. (PAP)

Aktualizacja 19:30

Minister zdrowia Łukasz Szumowski odwiedzi w czwartek kierowcę jednego z pojazdów uczestniczących w wypadku w Bogusławicach, który jest najciężej poszkodowany. Przebywa on w szpitalu specjalistycznym im. M. Kopernika w Łodzi – poinformowało biuro prasowe Ministerstwa Zdrowia.

„Minister Szumowski jedzie właśnie do Szpitala im. Kopernika w Łodzi. Tam przebywa osoba w najcięższym stanie – kierowca jednego z pojazdów uczestniczących w dzisiejszym wypadku” – poinformowało PAP biuro prasowe MZ.

W wypadku, do którego doszło przed godziną 14.00 na drodze krajowej nr 1 w Bogusławicach w powiecie częstochowskim (Śląskie), uczestniczyły autobus, pojazd ciężarowy z naczepą i cysterna. Doszło do zapalenia się tych pojazdów.

W akcji ratowniczej skierowano ponad 100 strażaków, pięć śmigłowców i kilkudziesięciu policjantów.

Jak podała policja, 28 osób odniosło obrażenia, a 10 poważniej rannych zostało przewiezionych do szpitali, kolejnych 18 trafi tam na badania.(PAP)

Aktualizacja 20:00

Na szczęście informacje nie są aż tak złe jakich moglibyśmy się spodziewać – powiedział PAP minister zdrowia Łukasz Szumowski będący w Łodzi na posiedzeniu sztabu kryzysowego po katastrofie drogowej na autostradzie A1. W zderzeniu dwóch ciężarówek i autobusu ranne zostały 32 osoby.

Do wypadku doszło w czwartek po południu w miejscowości Bogusławice (woj. śląskie), w połowie drogi pomiędzy granicą województw śląskiego i łódzkiego a Częstochową – podali drogowcy z GDDKiA.

Dwie ciężarówki zderzyły się z autobusem, którym podróżowali m.in. pasażerowie z Ukrainy. Na miejscu doszło do pożaru, który ugasili strażacy. Najciężej rannych helikopterami przetransportowano do szpitali w Łodzi, Radomsku (woj. łódzkie) i Opolu. „Poszkodowani to 36 osób z autobusu i dwaj kierowcy ciężarówek” – poinformował minister zdrowia.

Łukasz Szumowski przyjechał do Łodzi późnym popołudniem w czwartek, aby spotkać się ze sztabem kryzysowym w szpitalu im. Kopernika, gdzie przetransportowano śmigłowcem jednego z kierowców autobusu.

„Na szczęście informacje nie są aż tak złe jakich moglibyśmy się spodziewać. 36 osób zostało poszkodowanych. 23 osoby są hospitalizowane, w tym cztery w szpitalach w Łodzi, Radomsku i Opolu. Stan tych czterech najciężej rannych osób jest poważny, ale stabilny. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo” – powiedział PAP minister Szumowski.

Szef resortu zdrowia odwiedził też w Łodzi szpital WAM, gdzie leży drugi kierowca autobusu.(PAP).

Aktualizacja 22.00

Na szczęście informacje nie są aż tak złe, jakich moglibyśmy się spodziewać – powiedział PAP minister zdrowia Łukasz Szumowski będący w Łodzi na posiedzeniu sztabu kryzysowego po katastrofie drogowej na autostradzie A1. 36 osób jest rannych, 4 ciężko.

Do wypadku doszło w czwartek po południu w miejscowości Bogusławice (woj. śląskie), w połowie drogi pomiędzy granicą województw śląskiego i łódzkiego a Częstochową – podał Maciej Zalewski z łódzkiej oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Doszło do zderzeń dwóch ciężarówek z autobusem, którym podróżowali m.in. pasażerowie z Ukrainy. Doszło do pożaru, który ugasili strażacy. Policja i prokuratura ustalają przyczynę katastrofy. Najciężej rannych, helikopterami przetransportowano do szpitali w Łodzi, Radomsku (woj. łódzkie) i Opolu. Poszkodowanych jest 36 osób – poinformował minister zdrowia Łukasz Szumowski. Najciężej ranni są kierowcy z ciężarówek i autobusu.

Szef resortu zdrowia przyjechał do Łodzi późnym popołudniem w czwartek, aby spotkać się ze sztabem kryzysowym w szpitalu im. Kopernika, gdzie przetransportowano śmigłowcem jednego z kierowców autobusu.

„Na szczęście informacje nie są aż tak złe, jakich moglibyśmy się spodziewać. 36 osób jest rannych, a 23 są hospitalizowane, w tym cztery poważnie ranne w szpitalach w Łodzi, Radomsku i Opolu. Stan tych czterech najciężej poszkodowanych osób jest poważny, ale stabilny. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo” – mówił minister Szumowski. Dodał, że wszyscy pasażerowie autokaru, nie tylko ranni, zostali objęci opieką. Także obcokrajowcy, czyli m.in. obywatele Ukrainy.

„W sytuacji, kiedy mamy zagrożenie życia i zdrowia obcokrajowców nie są egzekwowane bezpośrednie koszty leczenia, to już jest nasza odpowiedzialność, tak samo nasi obywatele są traktowani przez inne kraje” – mówił minister.

Łukasz Szumowski odniósł się do rosnącej liczby tragicznych wypadków na polskich autostradach i drogach szybkiego ruchu, szczególnie w centrum Polski, w województwie łódzkim i sąsiadujących z nim powiatach.

„Takich wypadków zdarza się niestety sporo, mieliśmy dramatyczną sytuację w Warszawie z autobusem, teraz też w wypadku uczestniczył autobus. Jest duża liczba pacjentów. Zostało to przeprowadzone bardzo sprawnie, pacjentów sprawnie przetransportowano helikopterami do szpitali, także w regionie łódzkim” – powiedział PAP minister.

Szef resortu zdrowia zwrócił uwagę na specyfikę funkcjonowania szpitalnych oddziałów ratunkowych (SOR) podczas pandemii koronawirusa. „Epidemia uświadomiła nam, że potrzebujemy gruntownych, długotrwałych planów modernizacji SOR-ów i izb przyjęć, stworzenia znacznie większej liczby miejsc izolacyjnych, miejsc pojedynczych, bo przecież, taka epidemia – oby nie – może się powtórzyć” – mówił PAP wieczorem minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Poza szpitalem im. Kopernika, szef resortu zdrowia odwiedził też w Łodzi szpital im. Wojskowej Akademii Medycznej, gdzie leży drugi kierowca autobusu ranny w katastrofie na autostradzie A1. (PAP)

Aktualizacja 23.00

Pęknięta opona cysterny to – według wstępnych ustaleń policjantów ruchu drogowego – prawdopodobna przyczyna czwartkowej katastrofy drogowej w Bogusławicach w powiecie częstochowskim (Śląskie) – podała w wieczornym komunikacie śląska policja.

W ciężarowej cysternie przewożącej materiały sypkie uszkodzeniu uległa opona, w wyniku czego kierujący utracił panowanie nad pojazdem i uderzył w poprzedzający go autokar. Autobus z kolei uderzył w przyczepę jadącej przed nim ciężarówki, przewożącej materiały łatwopalne. Po zderzeniu pojazdy stanęły w płomieniach.

28 osób odniosło obrażenia, nikt nie zginął.

Jedna z głównych arterii kraju – droga krajowa nr 1, na której doszło do wypadku, w czwartek wieczorem była wciąż nieprzejezdna. Według oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie, prowadzone na miejscu zdarzenia czynności służb potrwają jeszcze kilka godzin i droga zostanie odblokowana w nocy lub wczesnym rankiem w piątek. (PAP)

Aktualizacja 03.07 / 10.00

6 osób wciąż pozostaje w szpitalach po czwartkowej katastrofie na drodze krajowej nr 1 w Bogusławicach w powiecie częstochowskim (Śląskie) – podało w piątek Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego.

Według rzeczniczki wojewody Aliny Kucharzewskiej, stan 4 osób z najpoważniejszymi obrażeniami, który w czwartek określano jako ciężki, nie pogorszył się i na tę chwilę nie ma zagrożenia dla ich życia.

W wypadku uczestniczyły 2 samochody ciężarowe i autokar, którym podróżowali obywatele Ukrainy. W wyniku zdarzenia 31 osób zostało poszkodowanych, w tym 13 osób zostało przewiezionych z miejsca zdarzenia do szpitali. 18 osób nie wymagających natychmiastowej pomocy medycznej zostało umieszczonych w Szkole Podstawowej w Kruszynie, skąd następnie zostali zabrani przez do szpitali na badania. W szpitalach wciąż pozostaje 6 osób.

25 osób przebywa w ośrodku w miejscowości Złoty Potok. To Ukraińcy, którzy przyjechali do Polski do pracy. Jak poinformowała Alina Kucharzewska, jeszcze w piątek będą od nich pobrane wymazy na obecność koronawirusa. „Chcemy mieć pewność co do stanu ich zdrowia, bo mieli przecież bezpośredni kontakt ze służbami ratowniczymi” – wyjaśniła.

Według dotychczasowych ustaleń policji, w ciężarowej cysternie przewożącej materiały sypkie uszkodzeniu uległa opona, w wyniku czego kierujący utracił panowanie nad pojazdem i uderzył w poprzedzający go autokar. Autobus z kolei uderzył w przyczepę jadącej przed nim ciężarówki, przewożącej materiały łatwopalne. Po zderzeniu pojazdy stanęły w płomieniach. Działania służb na miejscu zdarzenia trwały wiele godzin, ruch na tej uczęszczanej trasie przywrócono dopiero w piątek w nocy, o g. 1.30. (PAP)

Aktualizacja 04.07

Zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w wielkich rozmiarach usłyszał w piątek kierowca cysterny w związku z czwartkowym wypadkiem w Bogusławicach, w którym ucierpiało 31 osób.

„Kierowca cysterny złożył wyjaśnienia, przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, wyraził skruchę i ubolewanie z powodu, że tyle osób ucierpiało. Według jego relacji, zauważył w bocznym lusterku, że coś się dzieje z jego samochodem, wspominał o zadymieniu. Skupił się na tym i ta chwila nieuwagi doprowadziła do wypadku” – powiedział w piątek po południu PAP prok. Krzysztof Budzik z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Wobec kierowcy zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze – dozór policji i 15 tys. zł poręczenia majątkowego. Wiadomo, że wszyscy kierowcy byli trzeźwi, ale pobrano od nich próbki do dalszych badań toksykologicznych.

Według dotychczasowych ustaleń policji, kierowca ciężarowej cysterny przewożącej materiały sypkie utracił panowanie nad pojazdem i uderzył w poprzedzający go autokar. Autobus z kolei uderzył w przyczepę jadącej przed nim ciężarówki, przewożącej materiały łatwopalne. Po zderzeniu pojazdy stanęły w płomieniach. Droga krajowa nr 1 – jedna z głównych arterii w kraju – była całkowicie zablokowana przez kilkanaście godzin. 31 osób odniosło obrażenia, ale nikt nie zginął. W piątek 6 osób nadal przebywało w szpitalach.

Natomiast 25 osób przebywa w ośrodku w miejscowości Złoty Potok. To Ukraińcy, którzy przyjechali do Polski do pracy. Jak poinformowała rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska, jeszcze w piątek będą od nich pobrane wymazy na obecność koronawirusa. „Chcemy mieć pewność co do stanu ich zdrowia, bo mieli przecież bezpośredni kontakt ze służbami ratowniczymi” – wyjaśniła. (PAP)

autorka: Anna Gumułka

Komentarze