Czy Polacy przetrzymują ukraińskie autobusy na granicy? Policja: To nieprawda
11 marca wicepremier Ukrainy Ołeksandr Kubrakow napisał, że protestujący rolnicy i polska policja zatrzymują na granicy ukraińskie autokary.
Nic takiego się nie dzieje – powiedziała PAP p.o. rzecznika prasowego Komendy Głównej Policji mł. insp. Katarzyna Nowak, odnosząc się do wpisu Ołeksandra Kubrakowa, który przekazał na platformie X, że uczestnicy protestów organizowanych po polskiej stronie granicy, a także polska policja zatrzymują autokary jadące z Ukrainy do Polski i w przeciwnym kierunku.
wizyta na granica
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Zwarycz poinformował w poniedziałek, że konsul z ukraińskiego Konsulatu Generalnego w Lublinie udał się na przejście graniczne w Dorohusku i przeprowadzi tam rozmowy w celu „zapobieżenia jakimkolwiek opóźnieniom w ruchu pasażerskim autokarów”.
Dyplomata oznajmił w komunikacie na Facebooku, że przedstawiciel konsulatu wyjechał do Dorohuska „w trybie natychmiastowym” w związku z doniesieniami o „bezpodstawnym zatrzymywaniu (tam) autokarów pasażerskich przez polskich demonstrantów” (https://tinyurl.com/3hkjufd8).
„Tak jak dotychczas, ruch pojazdów osobowych i autobusów pasażerskich musi odbywać się bez żadnych przeszkód” – zadeklarował Zwarycz.
There is unpleasant news from the blocked Polish border. Protesters and police are stopping buses going to and from Poland. Passengers are being held without any explanation.
We emphasize that these actions are unacceptable in relation to Ukrainian citizens. During the war in… pic.twitter.com/VOo27i6etU
— Oleksandr Kubrakov (@OlKubrakov) March 11, 2024
wpis wicepremiera
„Niedobre wieści z zablokowanej polskiej granicy. (…) Pasażerowie (autokarów) są zatrzymywani bez żadnych wyjaśnień. (…) W czasie wojny na Ukrainie (tymi) pasażerami są kobiety z małymi dziećmi, przedstawiciele szczególnie narażonych grup społecznych, wojskowi powracający z ćwiczeń lub udający się na ćwiczenia, a także osoby podróżujące tranzytem. Próba uczynienia z nich zakładników protestu wydaje się niewłaściwa w cywilizowanym świecie” – napisał Kubrakow w komunikacie na platformie X (https://tinyurl.com/46puvb3n).
„To nieprawda, nic takiego się nie dzieje. My, jako policja absolutnie nie kontrolujemy ani pomocy humanitarnej, wojskowej, medycznej, ani autokarów z ludnością. One płynnie przejeżdżają” – powiedziała mł. insp. Katarzyna Nowak.
protesty rolników
Polityk zaadresował tę wiadomość do Biura Bezpieczeństwa Narodowego i szefa tej instytucji Jacka Siewiery, polskiej policji, a także ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.
Wicepremier Kubrakow wcześniej w poniedziałek w rozmowie z portalem RBK-Ukraina podkreślił, że Polacy nie powinni szukać wroga na Ukrainie, ponieważ naszym wspólnym wrogiem jest Rosja, a ukraińskie produkty rolne nie stanowią żadnego zagrożenia dla polskiego rynku.
Od kilku tygodni w wielu krajach Unii Europejskiej trwają protesty rolników. W Polsce manifestanci sprzeciwiają się wytycznym zawartym w unijnym Zielonym Ładzie oraz otwarciu granic Polski na produkty rolno-spożywcze z Ukrainy.
W drugiej połowie lutego premier Donald Tusk zapowiedział, że w celu pełnego zagwarantowania, że pomoc wojskowa i humanitarna będą docierały bez opóźnień , na listę obiektów infrastruktury krytycznej zostaną wpisane przejścia graniczne z Ukrainą oraz wskazane odcinki dróg i torów kolejowych. (PAP)
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze