Co z Gazelą dla Gdyni?
Gdyński PKM znów będzie próbował kupić 10 autobusów gazowo-elektrycznychwartych 16 mln zł, które w ramach programu Gezela wykłada MinisterstwoŚrodowiska i podległy resortowi Narodowy Fundusz Ochrony Środowiskai Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Czy za czwartym razem się uda? Bolączkąwcześniejszych przetargów był brak oferentów.
Tytułem dygresji możemy wskazać na jedną ciekawostkę. Gdyńskimprzetargiem najprawdopodobniej zainteresowała się Castrosua. Dlaczego akuratten producent? Zapytano PKM o możliwość dopuszczenia pojazdów z silnikamigazowymi o pojemności minimum 6,5 l. Spółka jednak nie zgodziła się na to.
21 kwietnia okazało się, że nikt nie jest zainteresowany dostawąhybryd. Czy jest wyjście z pata? PKM oraz miasto nie ukrywali, że chcieli siąśćdo rozmów z Ministerstwem Środowiska oraz Narodowym Funduszem OchronyŚrodowiska i Gospodarki Wodnej.
Jak powiedział kilka miesięcy temu Michał Guć, wiceprezydent Gdynidziennikarzom trójmiejskiego wydania Gazety Wyborczej dialog ma umożliwićwypracowanie rozwiązania, które umożliwiłoby wybrnięcie z”Gazelowego” marazmu. Michał Guć chce przekonać MŚ i NFOŚiGW, żeefekt zakładany ekologiczny można osiągnąć za pomocą innych sposobów. BogusławStasiak, prezes PKM wskazywał, że możliwe jest osiągnięcie podobnych rezultatówza przy pomocy autobusów hybrydowych z silnikami diesla. Zaznaczał, że nie jestto napęd prototypowy i w konsekwencji nie niesie ze sobą ryzyka.
Sytuacja jest jednak trochę bardziej skomplikowana. Nawet jeśliresort środowiska oraz NFOŚiGW podzielą argumentację Gdyni oraz PKM to i takgłos ostateczny należy do hiszpańskiego rządu. Środki, które w ramach programu”Gazela” wywalczyły Gdynia i Częstochowa pochodzą ze sprzedażynadwyżki tzw. „kwot dwutlenkowych” dla Hiszpanii. W umowie pomiędzypolskim oraz hiszpańskim rządem umieszczono warunek, że za te pieniądze będziemożliwy zakup jedynie autobusów gazowo-elektrycznych.
W tym miejscu jednak warto wskazać na jeden istotny szczegół.Estonia oraz Łotwa również odsprzedały swoje nadwyżki „kwotdwutlenkowych” Hiszpanom. Jednak w ramach ich odpowiedników”Gazeli” dopuszczono możliwość zakupu klasycznych autobusów na gaz.Dlaczego?
Ponieważ operatorzy oraz samorządy silnie lobbowali za tym wswoich resortach odpowiedzialnych za realizację programu. W naszym przypadkuzdecydowanie zabrakło takich działań, a nawet jeśli je podjęto to nieprzyniosły żadnego rezultatu. Może kazus Gdyni umożliwi- mimo, że mocnospóźnioną, ale jednak- pożądaną zmianę zasad „Gazeli”?
Reporterom portalu trojmiasto.pl udało siękilka rzeczy ustalić. Można przyjąć, że dopiero po obserwacjachi doświadczeniach z Częstochowy, Gdynia ostatecznie zdecydujeo zakupie nowych pojazdów, bądź całkowicie wycofa się z projektu. Totym bardziej prawdopodobne, że wprowadzenie do eksploatacji 10 nowych autobusówoznacza konieczność wycofania starych pojazdów. Na taki ruch może też wskazywaćfakt, że miasto próbowało sondować zmianę rodzaju dostarczanych pojazdów, alena to nie ma cały czas zgody w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiskai Gospodarki Wodnej.
„
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze