Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

MAN Bus ma zgodę dwóch związków ws. zwolnień. Bez porozumienia z „Solidarnością”

infobus
22.12.2022 13:20
0 Komentarzy

15 grudnia podpisane zostało porozumienie pomiędzy zarządem MAN Bus, a częścią związków zawodowych działających w fabryce autobusów w Starachowicach.

Wole współpracy wyraził związek „Metalowcy” i Związek Inżynierów i Techników. Z kolei podpisania porozumienia cały czas odmawia NSZZ „Solidarność”, gdyż zdaniem związkowców nie uwzględnia ono ich postulatów. Zdaniem MAN, proces redukcji personelu zostanie zakończony do końca czerwca 2023 roku

Dwa z trzech

Kierownictwo MAN Truck & Bus osiągnęło porozumienie z dwoma zakładowymi związkami zawodowymi w sprawie kluczowych punktów rozwiązań odpowiedzialnych społecznie w zakładzie produkcyjnym MAN w Starachowicach. Firma może zaoferować prawie wszystkim pracownikom dotkniętym restrukturyzacją alternatywne miejsca pracy w ramach Grupy MAN lub w firmach zewnętrznych w regionie, takich jak Grupa PKC. Ponadto osiągnięto dalsze porozumienia w sprawie premii relokacyjnych i kompleksowych odpraw.

„Udało nam się uzgodnić ze stroną pracowniczą realne i przyszłościowe rozwiązania dla firmy i pracowników. Szczególnie cieszę się, że możemy zaoferować prawie wszystkim pracownikom dotkniętym restrukturyzacją alternatywną ofertę pracy – albo w MAN, albo w firmie zewnętrznej w bezpośrednim sąsiedztwie zakładu MAN w Starachowicach” – powiedział Michael Kobriger, Członek Zarządu ds. Produkcji i Logistyki w MAN Truck & Bus SE.

Przypomnijmy, że zarząd MAN Bus zapowiedział w listopadzie zwolnienie 860 osób, w większości pracowników zatrudnionych przez agencję pracy tymczasowej, jak również osób mających umowy czasowe. Decyzję argumentowano spadkiem sprzedaży, wzrostem kosztów materiałów i energii oraz ogólną sytuacją na rynku.

Kraków, Banovce albo Starachowice

W ramach przyjętego porozumienie z dwoma związkami, MAN oferuje relokację pracownikom w ramach Grupy MAN z maksymalnie 250 ofertami pracy w fabryce samochodów ciężarowych w Krakowie i prawie 60 wolnymi miejscami w zakładzie w Banovcach na Słowacji. Oferty pracy w Krakowie i Banovcach obejmują również premie relokacyjne i dalsze wsparcie finansowe na zakwaterowanie w nowej siedzibie MAN.

Ponadto MAN osiągnął porozumienie z producentem wiązek kablowych PKC Group, aby zaoferować dotkniętym restrukturyzacją pracownikom MAN prawie 500 miejsc pracy w zakładzie PKC w Starachowicach. Grupa PKC, będąca częścią Grupy Motherson, produkuje wiązki przewodów dla globalnych producentów OEM, w tym MAN Truck & Bus, w swoim zakładzie produkcyjnym w pobliżu fabryki autobusów MAN w Polsce.

-„Alternatywne oferty pracy dla naszych pracowników, których to dotyczy, są ważnym sygnałem i otwierają nowe perspektywy. Jesteśmy świadomi naszej odpowiedzialności społecznej”, wyjaśnia Arne Puls, dyrektor ds. zasobów ludzkich firmy MAN. Oprócz przedstawionych ofert pracy, firma osiągnęła porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie kompleksowych odpraw, wykraczających poza te przewidziane w polskim prawie.

Firma kontaktuje się teraz z pracownikami, których dotyczy porozumienie, w celu omówienia szczegółów indywidualnych działań personalnych. Wdrożenie zostanie przeprowadzone z zachowaniem wszelkich wymogów prawnych i ma zostać zakończone do końca czerwca 2023 roku.

Solidarność nie daje zgody

-”Związkowcy „Solidarności” w starachowickich zakładach MAN Bus nie podpiszą porozumienia z zarządem firmy w sprawie zwolnień 860 pracowników przedsiębiorstwa. Nie został spełniony żaden z naszych postulatów” – powiedział PAP przewodniczący zakładowej Solidarności Jan Seweryn.

Podczas negocjacji z zarządem firmy związkowcy wysunęli kilka postulatów. Seweryn podkreślił w rozmowie z PAP, że żaden z nich nie został spełniony. Głównym postulatem był program dobrowolnych odejść. „Ten postulat został przez zarząd firmy zdecydowanie odrzucony. Program polega na tym, że pracodawca ogłasza, że pracownik, który chce odejść z firmy, dostaje np. sześć pensji. Zgłosiłyby się wtedy osoby, które nie chcą już w firmie pracować, zachęceni dodatkową odprawą. To rozwiązuje problem, bo nie byłyby zwalniane osoby, które dalej chcą tutaj pracować” – powiedział szef zakładowej „Solidarności”. Władze firmy nie zgodziły się jednak na takie rozwiązanie.

-„Pracodawca argumentował to kosztami i obawą, że z firmy odejdą fachowcy” – wyjaśnił stanowisko zarządu firmy w tej sprawie związkowiec.

Drugi postulat związkowców dotyczył wypłacenia zwalnianym osobom dodatkowej odprawy w wysokości sześciu miesięcznych pensji, poza tym, co gwarantuje Kodeks Pracy. Chodziło o pracowników zarówno tych, którzy mają umowy na czas określony, jak i tych, którzy mają umowy czasowe.

-„Pracodawca też ten postulat odrzucił. Mowa jest tylko o odprawach i to jeszcze w mniejszym zakresie, niż to postulowaliśmy. Dostałoby je tylko 90 pracowników, którzy są na umowach stałych, a 250 osób na umowach terminowych +pójdzie z niczym+. Chociaż niektórzy z nich pracują w firmie nawet cztery lata” – podkreślił Seweryn.

Tym samym „Solidarność” nie podpisze porozumienia z zarządem firmy w sprawie zwolnień w przedsiębiorstwie. Protest związkowców ma w tej sprawie charakter symboliczny.

Komentarze