Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Megapol: Kierowcy autobusu jadącego do Medjugorje byli doświadczeni

infobus
06.08.2022 20:00

Kierowcy autokaru, który miał wypadek w drodze do Medjugorje, byli wypoczęci i doświadczeni, a autobus był sprawny technicznie – przekazał w rozmowie z PAP Jacek Antoszkiewicz z firmy Megapol, której autokar miał w sobotę nad ranem wypadek w Chorwacji.

W wypadku, do którego doszło w sobotę nad ranem na autostradzie A4 na północ od stolicy Chorwacji Zagrzebia, zginęło 12 osób, a 32 zostały ranne, z których 19 jest w stanie ciężkim. Wszystkie ofiary wypadku to polscy obywatele, którzy pielgrzymowali do Medjugorje. O tym strasznym wypadku pisaliśmy w InfoBusie już wcześniej.

wypoczęci z doświadczeniem

Jacek Antoszkiewicz z firmy Megapol, której autokar miał wypadek w Chorwacji – w drodze do bośniackiego Medjugorje – zapewnił w rozmowie z PAP, że autobus, którym jechali pielgrzymi „był sprawny technicznie, kierowcy byli wypoczęci z doświadczeniem”.

Do wypadku doszło ok. godz. 5.40, w położonym na północ od Zagrzebia regionie varażdińskim, między miejscowościami Jarek Bisaszki i Podvorec. Jadący w kierunku Zagrzebia autobus zjechał z drogi i wpadł do rowu przy autostradzie – przekazała policja. Chorwacka telewizja publiczna HRT podała, że najbardziej prawdopodobną przyczyną wypadku było zaśnięcie kierowcy.

Jarosław Miłkowski z biura „U Brata Józefa”, które pośredniczyło w zorganizowaniu wyjazdu do Bośni i Hercegowiny wyjaśniał, że wyjazd do Medjugorje był organizowany przez jedną z sióstr zakonnych, która tam również jechała. W autokarze jechały 44 osoby – 42 pielgrzymów oraz dwóch kierowców. Uczestnicy wyjazdu pochodzili z Sokołowa Podlaskiego, Konina i Jedlni k. Radomia.

Miłkowski informował ponadto, że firma, z której autokar jechał do Medjugorje, była sprawdzona i biuro współpracowało z nią od kilku lat. (PAP)

kilka minut przed

Chorwacki dziennik „Jutarnji list” opublikował nagranie z przydrożnej kamery, która zarejestrowała przejazd autokaru na kilka minut przed wypadkiem. Nie widać na nim niczego, co wskazywałoby na późniejszą utratę kontroli nad pojazdem przez kierowcę. Chorwackie służby rozpoczęły usuwanie z autostrady wraku autokaru.

Kierowca zginął

Chciałbym złożyć kondolencje rodzinom ofiar śmiertelnych wypadku, wśród których znalazł się także kierowca polskiego autokaru – powiedział w sobotę w telewizji HRT Josip Mataija, komendant policji drogowej Chorwacji.

„Inspekcja miejsca wypadku została zakończona, wrak autokaru został usunięty, a ruch na autostradzie przywrócony” – poinformował Mataija. „Potrzebne jest teraz śledztwo, które zbada i jasno określi przyczynę tej tragedii” – dodał.

„Możliwe, że kierowca zasnął, że miał problemy zdrowotne, ale najlepiej jest zostawić te teorie i zaczekać na wyniki śledztwa, by z pewnością wiedzieć, jak doszło do tego wypadku” – powiedział komendant chorwackiej drogówki. „Śledztwo zostanie zakończone tak szybko, jak to tylko możliwe” – zapewnił.

Jak poinformowało polskie ministerstwo Infrastruktury – autokar był zarejestrowany w Polsce i posiadał wszystkie wymagane prawem przeglądy.

Badanie techniczne zostało wykonane w czerwcu br. i było ważne do 13 grudnia 2022 r. Autokar został wyprodukowany w 2011 roku. Więcej informacji na temat przebiegu wypadku będzie można uzyskać po analizie urządzeń rejestrujących obecnych w autobusie.

Poniżej chorwaccy ratownicy usuwają wrak po wypadku polskiego autobusu: 

kontrola itd

W najbliższych dniach rozpocznie się kontrola w firmie, której autokar uległ wypadkowi w Chorwacji; tę kontrolę przeprowadzi Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego – poinformował w niedzielę PAP Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur.

„W najbliższych dniach rozpocznie się kontrola w firmie, której autokar uległ wypadkowi w Chorwacji. Tę kontrolę przeprowadzi Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego” – poinformował Gajadhur.

„Inspekcja Transportu Drogowego oprócz tradycyjnych kontroli drogowych pojazdów, m.in. autokarów, również może prowadzić kontrole w siedzibie firm transportowych. Możemy sprawdzić całą dokumentację firm, jak również, co jest też bardzo istotne, kwestie przestrzegania przez kierowców norm czasu pracy. Możemy sprawdzić nawet rok wstecz, czy nie ma naruszeń związanych z czasem pracy kierowców. Czyli możemy sprawdzić, czy kierowcy jeżdżąc na innych trasach przestrzegali przepisów związanych z normami czasu pracy, mieli odpoczynki, czy nie były przekraczane normy czasu prowadzenia pojazdu” – podkreślił Alvin Gajadhur.

Pytany, kiedy pojawią się pierwsze efekty kontroli odparł, że „kontrole w siedzibach firm są szczegółowe, więc trzeba będzie na ten wynik zapewne poczekać”. „Musimy m.in. sprawdzić, czy kierowcy pracujący w tej firmie mają odpowiednie uprawnienia. Możemy sprawdzić dokumentację firmy w zakresie pracy wszystkich kierowców, którzy pracują w firmie i zobaczyć jak firma w tym zakresie działa” – dodał.

Zdaniem Gajadhura, w zależności od wielkości firmy kontrola może potrwać od ponad miesiąca do kilku miesięcy. Zwrócił też uwagę, że czas pracy kierowców jest kontrolowany także w trakcie rutynowych kontroli drogowych. „To są kontrole wyrywkowe, jeżeli zatrzymamy autokar na trasie, czy przed wyjazdem na prośbę organizatorów wyjazdu. Wtedy sprawdzany jest stan techniczny pojazdu, trzeźwość kierowcy, ale to jest kontrola konkretnego kierowcy i konkretnego autokaru” – powiedział.

Przyznał, że inspekcja drogowa nie sprawdzała autokaru, który uległ wypadkowi na Chorwacji. „Być może robiła to policja” – zaznaczył Gajadhur. Przypomniał, że przyczyny wypadku bada strona chorwacka; prokuratura i policja chorwacka.

historia autokarowych wypadków

W wypadku, do którego doszło w 6 sierpnia 2022 r. nad ranem na autostradzie A4 na północ od stolicy Chorwacji Zagrzebia, zginęło 12 osób, a 32 zostały ranne, z których 19 jest w stanie ciężkim. Wszystkie ofiary wypadku to polscy obywatele, którzy pielgrzymowali do Medjugorje. Przypominamy inne katastrofy polskich autokarów.

6 lipca 2022 roku jedna osoba zginęła, a osiem osób zostało rannych w wyniku wypadku autokaru z Polakami na pokładzie, do którego doszło w rumuńskim mieście Moisei. Autokarem podróżowało 49 osób.

10 sierpnia 2020 roku jedna osoba zginęła, a 34 zostały ciężko ranne w wyniku wypadku autobusu wiozącego polskich turystów ze Śląska, którzy wracali z Bułgarii do kraju, do którego w okolicy miejscowości Kiskunfélegyháza na południu Węgier.

9 listopada 2019 roku 13 osób zostało rannych, w tym siedem ciężko, kiedy autokar, którym jechało 50 osób przewrócił się na bok na autostradzie A1 w Niemczech niedaleko Hamburga.

11 lipca 2017 roku jedna osoba zginęła, kiedy doszło do wypadku polskiego autobusu z dziećmi na trasie Subotica – Nowy Sad, w pobliżu miejscowości Feketić. Autobus wypadł z trasy i przewrócił się na bok. Autobusem jechało 50 pasażerów, w tym 27 dzieci w wieku 13-16 lat, wracających z wakacji w Grecji oraz trzech kierowców.

19 lipca 2014 roku dziesięć osób, w tym trzy z Polski, zginęło kiedy doszło do wypadku na autostradzie A4 pod Dreznem z udziałem autokarów z Polski i Ukrainy oraz polskiego minibusa. Polski autobus uderzył w tył ukraińskiego autokaru, przebijając barierkę zjechał na lewy pas ruchu i zderzył się czołowo z nadjeżdżającym z przeciwnego kierunku polskim minibusem, a następnie stoczył się z 10-metrowego nasypu do rowu. Pojazd przekoziołkował i pozostał na jezdni na lewym boku.

14 kwietnia 2013 roku zginęło pięć osób, kiedy polski autokar na drodze E34 w miejscowości Oelegem niedaleko Antwerpii w Belgii uderzył w barierkę i spadł z wiaduktu. Autobus na polskich tablicach rejestracyjnych przewoził grupę nastolatków z Rosji i Ukrainy.

15 lutego 2012 roku jedna osoba zginęła, a siedem zostało lekko rannych w wypadku polskiego autobusu na autostradzie A4 w Saksonii (Niemcy). Pojazd z 49 osobami na pokładzie wpadł w poślizg i uderzył tyłem w filar wiaduktu.

26 września 2010 roku zginęło 14 spośród 47 pasażerów, a 28 osób zostało rannych, kiedy samochód osobowy uderzył w polski autokar na autostradzie pod Berlinem. Kierująca autem Niemka została skazana przez sąd w Poczdamie na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata za nieumyślne spowodowanie wypadku.

1 lipca 2010 roku około 30 osób zostało poszkodowanych w wypadku polskiego autobusu na autostradzie w Bawarii. Pojazd jadący w kierunku Norymbergi zderzył się z ciężarówką

5 września 2009 roku sześcioro Polaków zostało rannych w wypadku autokaru na autostradzie Stambuł-Ankara. Autobusem podróżowało po Turcji 45 Polaków.

15 sierpnia 2008 roku autokar wiozący 46 polskich uczniów wpadł do rowu na zachodzie Rumunii. Rannych zostało 26 uczniów i bułgarski kierowca autobusu.

27 lipca 2008 roku ponad 20 osób zostało rannych, gdy polski autokar wywrócił się w pobliżu miejscowości San Dona di Piave na północy Włoch. Autobusem podróżowało 71 turystów.

11 lipca 2008 roku sześć osób zginęło i 13 zostało ciężko rannych w katastrofie autokaru z 66 polskimi turystami w pobliżu serbskiej miejscowości Indija, 20 km od Belgradu.

29 marca 2008 roku polski autokar zjechał z autostrady koło miasta Wels w Górnej Austrii i przewrócił się. Jedna osoba zginęła, a około 40 zostało rannych.

8 sierpnia 2007 roku polski autobus wywrócił się na zjeździe z autostrady na parking koło Dunkierki w północnej Francji. Zginęły trzy osoby, około 25 zostało rannych.

22 lipca 2007 roku we francuskich Alpach autokar uderzył na zakręcie w barierkę, stoczył się kilkadziesiąt metrów w dolinę rzeki i stanął w płomieniach. Zginęło 26 osób, a 24 zostały ranne. Autokarem podróżowało po europejskich sanktuariach maryjnych 47 pielgrzymów, dwóch kierowców i pilotka. Większość pochodziła z woj. zachodniopomorskiego.

W czerwcu 2007 roku na Węgrzech miał miejsce wypadek polskiego autokaru wiozącego pielgrzymów z ośrodka maryjnego w Medjugorje. Zginęła jedna osoba, a 28 zostało rannych. Kilka dni później w wypadku polskiego autokaru jadącego z Olsztyna do Paryża, do którego doszło w Niemczech, zostało rannych 9 osób.

13 kwietnia 2006 roku w wypadku autokaru z 20 polskimi turystami, do którego doszło w Egipcie, jedna osoba zginęła, a 9 odniosło obrażenia. Autobus jechał z kurortu Szarm asz-Szajch do Kairu.

14 maja 2005 roku 15 osób zostało rannych, w tym trzy ciężko, kiedy polski autobus spadł z trzymetrowej skarpy w Czechach. Pod jadącym pod górę autokarem zarwało się pobocze. Na wycieczkę jechało z ośrodka w Ustroniu 32 uczestników czwartej edycji Rajdu Poczty Polskiej, głównie rodzice z dziećmi. Dwa tygodnie później 19 polskich turystów, wracających z wycieczki do Chorwacji, zostało lekko rannych w wypadku autokaru, do którego doszło w Mohelnicy niedaleko Szumperka, także w Czechach.

20 stycznia 2005 roku w wypadku polskiego autokaru, do którego doszło w Niemczech na autostradzie na północ od Chemnitz w Saksonii, dziewięć osób zostało ciężko rannych, a 20 odniosło lekkie obrażenia. Autokar jechał z Wałbrzycha do Norymbergi, Augsburga, Ulm i Monachium w Bawarii.

27 października 2003 roku w Egipcie autokar z polskimi turystami, wracając z wycieczki z Kairu do hotelu w Hurghadzie, wypadł z szosy i dachował. Na miejscu zginęło sześciu polskich turystów oraz egipski kierowca i przewodnik, 21 osób zostało rannych.

14 lipca 2002 roku doszło do wypadku polskiego autokaru w Rumunii, w pobliżu miasta Deva, około 400 km od Bukaresztu. Zginęło sześć osób – pięcioro dzieci i osoba dorosła. Rannych zostało kilkanaście osób. Autobus wiózł 47 dzieci na kolonie do Bułgarii.

4 lipca 2002 roku polski autokar jadący na wycieczkę do Włoch i San Marino uległ wypadkowi w Górnej Austrii. Zginęły dwie osoby, a pięć zostało poważnie rannych.

1 lipca 2002 roku 19 polskich turystów zginęło, a 32 odniosło obrażenia, kiedy autokar wiozący pielgrzymów z Lubelszczyzny przewrócił się na rondzie w okolicach Balatonu na Węgrzech.

26 sierpnia 2001 jedna osoba zginęła, a 15 zostało rannych w wypadku autokaru w Nowym Mieście nad Wagiem na Słowacji. Chcąc uniknąć zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka z dużą prędkością samochodem osobowym, autokar zjechał z dwumetrowej skarpy i przewrócił się na bok.

29 lipca 2001 roku w Bułgarii w zderzeniu polskiego autobusu z jadącym przed nim TIR-em zginęła jedna osoba, a pięć zostało rannych. Wypadek wydarzył się 50 km na zachód od Sofii, w rejonie miasta Kostenec. (PAP)