Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Śródlądowa autostrada: „Forum E-70” w Kadynach

infotrans
22.08.2008 13:31

Pod koniec lipca br. w Kadynach nad Zalewem Wiślanym odbyło się historyczne dla polskiej żeglugi śródlądowej zdarzenie. Przedstawiciele 6 województw (tj. kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, pomorskiego, wielkopolskiego, zachodniopomorskiego i warmińsko-mazurskiego) dyskutowali o Międzynarodowej Drodze Wodnej E 70 (MDW E 70) Antwerpia –Kłajpeda przez Zalew Wiślany. W spotkaniu tym uczestniczyli też przedstawiciele Meklenburgii (Niemcy) i Fryslandu (Holandia), krajów, przez które także wiedzie droga E-70.
Przeprowadzono rzeczową dyskusję, wymieniono poglądy, doświadczenia i przedstawiono odpowiednie raporty poszczególnych województw omawiające dotychczasowe prace na różnych kierunkach i szczeblach organizacji terenowej oraz państwowej, a także inicjatywy obywatelskie.

Na zdjęciu marszałkowie 6 województw biorących udział w Forum. Na zdjęciu od lewej: Witold Jabłoński wicemarszałek woj. zachodniopomorskiego, Jacek Protas marszałek woj. warmińsko-mazurskiego, Krzysztof Szymański marszałek woj. lubuskiego, Edward Hartwich wicemarszałek woj. kujawsko-pomorskiego. fot. materiały prasowe

Zwrócono uwagę, że Unia Europejska już w 1992 r. opublikowała pierwszą białą księgę w sprawie polityki transportowej. Od tego czasu podjęto budowę strategii przenoszenia transportu z dróg lądowych na wodę. Europa już dawno zdała sobie sprawę, że nie da się wszystkiego przewozić tylko transportem lądowym. W krajach Europy zachodniej stopień wykorzystania śródlądowych dróg wodnych wzrósł bardzo znacząco, osiągając udział w ogólnych przewozach towarów na poziomie od kilkunastu do kilkudziesięciu procent, podczas gdy w Polsce nie przekracza on ciągle jednego procenta. Uznano ponownie, co było wiadome od dziesięcioleci, że transport wodny jest najbezpieczniejszy, najtańszy i najbardziej ekologiczny ze wszystkich sposobów przewożenia ładunków i ludzi. Wymiana poglądów pokazała z jednej strony skalę zaniedbań z jakimi mamy do czynienia na krajowych szlakach wodnych, a które musimy odrobić, z drugiej zaś strony unaoczniła jak wiele można osiągnąć jeśli opracuje się wspólną strategię działań i wykaże determinację w jej wdrażaniu.
W związku z tym podjęto inicjatywę wspólnego opracowania projektu programu dostosowania polskiego odcinka Międzynarodowej Drogi Wodnej E-70 do parametrów II klasy technicznej oraz opracowania wstępnego studium wykonalności programu podpisując odpowiedni list intencyjny. Akt ten to bardzo ważny krok w tworzeniu świadomości społecznej i politycznej wskazujący, że samorządy są gotowe brać na siebie odpowiedzialność za wszystko co dzieje na ich terenie. Inicjatywa wykonania takiego dokumentu to dowód na determinację samorządów regionalnych w rozwijaniu dróg wodnych. Podejmują ten wysiłek, mimo iż rzeki im nie podlegają. Nie chcą jednak czekać, tym bardziej, że wspierani są przez samorządy zza zachodniej granicy.
Elementem kończącym pierwszy etap będzie publikacja książkowa, w której znajdą się m.in. raporty opisujące stan obecny tej drogi wodnej. Taka publikacja jest bardzo potrzebna, bo zakres niewiedzy w tej dziedzinie jest ogromny. Będzie to jedna z form uświadomienia społecznego bo w Polsce trzeba przekonać naprawdę wielu ludzi, zwłaszcza na wyższych szczeblach, że w drogi wodne opłaca się inwestować. Skutecznie przekonywać można przedstawiając fakty i jednocześnie obalając przeróżne mity. Książka ma być zbiorem takich faktów, omawiających E-70 z jej walorami i barierami. –„Taka publikacja jest bardzo potrzebna, bo zakres niewiedzy w tej dziedzinie jest ogromny –przekonuje Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego. – A przecież mamy świadomość, ilu ludzi w Polsce trzeba przekonać, że w drogi wodne opłaca się inwestować. Skutecznie przekonywać zaś możemy pokazując fakty i jednocześnie obalając przeróżne mity. Książka ma być zbiorem takich faktów, ukazujących E-70 z jej walorami i barierami.
Podczas Forum E-70 podjęto też decyzję o zorganizowaniu się zwolenników rewitalizacji MDW E-70 w formie prawnej. Najczęściej rozpatrywanym projektem jest stowarzyszenie międzynarodowe. Takie stowarzyszenie miałoby zająć się m.in. promocją dróg wodnych, przygotowywaniem procesu inwestycyjnego i szukaniem źródeł finansowania projektów. –„W chwili obecnej nie mamy wiedzy o tym, ile może kosztować realizacja takiego zadania. Pewien pogląd da analiza raportów, które przygotowuje każde z województw. Z danych, które już znamy wiemy np. że koszty przystosowania odcinka łączącego Odrę z Wisłą wyniesie od 660 mln do 1 miliarda zł”–mówi pełnomocnik marszałka Jacka Protasa do spraw MDW E-70 Jerzy Wcisła, i koordynator prac nad raportami.
Omówiono również propozycję modyfikacji projektów Ministerstwa Infrastruktury dotyczących Transeuropejskich Sieci Transportowych TEN-T, w które powinna być włączona cała MDW E-70. Marszałkowie przygotowali odpowiedni wniosek w tej sprawie. Ustalono, że personalnie nad przebiegiem prac na roboczo czuwać będzie pełnomocnik marszałka województwa warmińsko-mazurskiego do spraw MDW E-70 i koordynator prac nad raportami Jerzy Wcisła. Kolejne spotkanie odbędzie się już 01 września br. w Toruniu lub Bydgoszczy. –„W Kadynach dopiero rozpoczęto dyskusję nad tym tematem –mówi Grzegorz Nowaczyk, członek Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego – Zatem trudno dzisiaj wyrokować, jaki charakter będzie miało to stowarzyszenie. Tym bardziej, że musimy w nim uwzględnić wiele aspektów związanych z wybieralnością władz, operowaniem na majątku najczęściej państwowym i przede wszystkim określeniem sfery spraw, które skutecznie można będzie realizować na płaszczyźnie stowarzyszenia.”
– „Ten projekt, w moim przekonaniu zwraca mieszkańców do rzek. –podsumowuje Krzysztof Szymański, marszałek województwa lubuskiego. – Dawno, dawno temu się od tych rzek odwrócili, zapomnieli, że one istnieją, a rzeki mogą być nerwem naszej gospodarki. Mogą sprzyjać jej rozwojowi, poprawiać ekologię. Jest to dla mnie duże zobowiązanie. Sześć regionów Europy podpisało się pod wspólnym projektem, co się często nie zdarza.”
Droga E70 –informacje
Polskiej część międzynarodowej drogi wodnej E70 Antwerpia –Zalew Wiślany liczy 470 km. Od granicy z Niemcami E70 prowadzi Wartą, Notecią i Wisłą przez Lubuskie, Wielkopolskę, Kujawsko-Pomorskie, Pomorze. Do porozumienia przystąpiły też Zachodniopomorskie oraz Warmia i Mazury. Regiony te wyłożą po ok. 200 tys. zł na opracowanie studium wykonalności, które będzie podstawą starań o unijne fundusze na pogłębienie i umocnienie rzek oraz remonty i budowę śluz. Koszt całego przedsięwzięcia zależy od docelowej klasy technicznej rzeki. Na drogach międzynarodowych obowiązuje klasa IV (głębokość rzek 2,8 m, szerokość minimum 40 m, śluzy długości 180 m). Z 22 śluz istniejących na polskim odcinku E70 tylko jedna jest klasy IV. A nowa śluza to wydatek ok. 300 mln zł. Dlatego koszty osiągnięcia klasy IV przez polski odcinek E70 sięgnąć mogą (według różnych obliczeń) od 3,4 mld zł do 11 mld zł. Samorządowcy chcą więc na razie, by prace na polskim odcinku doprowadziły do powstania drogi klasy II (1,8 m głębokości). To zapewni ruch statków o ładowności 500 ton i kosztować ma od 600 mln zł do miliarda. –Transport rzeczny jest bardzo korzystny dla środowiska, bo nie generuje zanieczyszczeń i zmniejsza ruch na drogach. Do tego jest pięciokrotnie tańszy od kolejowego –argumentuje Jerzy Wcisła, dyrektor elbląskiej delegatury warmińsko-mazurskiego urzędu marszałkowskiego i koordynator projektu E70. Litr paliwa pozwala przewieźć barką 127 ton ładunku na odległość kilometra, podczas gdy samochodem jedynie 50 ton, a koleją 97 t. Pod względem długości posiadanych dróg wodnych Polska zajmuje piąte miejsce w Europie (3800 km). Ale tylko ok. 1900 km jest wykorzystywane gospodarczo.
Do pobrania: List intencyjny podpisany przez marszałków 6 województw biorących udział w Forum .