Kraków: Rowerowy tunel pod dworcem: będzie poślizg
– Kiedy otwarty zostanie przejazd dla rowerów w dawnym tunelu bagażowym? – pytają rowerzyści. Miasto planowało, że stanie się to w październiku, ale dziś wiadomo, że prace opóźnią się o co najmniej kilka tygodni. Tunel bagażowy powstał ponad 20 lat temu. W 2006 roku, gdy powstawało Krakowskie Centrum Komunikacyjne, przebito jego zamknięty wylot wschodni i wybudowano drogi rowerowe łączące tunel z politechniką i drogą rowerową przy ulicy Wita Stwosza. Prac jednak do tej pory nie dokończono. – Agencja Rozwoju Miasta przespała temat umowy z PKP w sprawie wykorzystania tunelu bagażowego i zajęła się tym dopiero w 2007 roku – zwraca uwagę Marcin Hyła z inicjatywy Miasta dla rowerów. – Sprawa miała zostać sfinalizowana w zimie 2007/2008. Wtedy zapowiadano, m.in. na posiedzeniach zespołu zadaniowego ds. rowerów, otwarcie wyremontowanego tunelu bagażowo-rowerowego. Do dzisiaj tunel jest zabity dechami, dojazdy są zaśmiecone, zasikane i już zdewastowane… – dodaje Hyła.
– Musimy dokończyć prace, które zostały zapoczątkowane w ramach budowy krakowskiego szybkiego tramwaju. Mamy gwarancję od PKP, że będzie wspierać nasze działania – mówi z kolei Dariusz Łanocha, rzecznik prasowy ARM.
Przyszłość korytarza stoi pod znakiem zapytania, bo nierozstrzygnięty został przetarg na adaptację tunelu na potrzeby ścieżki rowerowej, który ARM ogłosiła w lipcu. Wykonawca robót miałby m.in. wyburzyć ścianki zamykające tunel, zadbać o nawierzchnię, zamontować balustrady, oświetlenie i kamery do monitoringu. Całość ma kosztować około 300 tys. zł. – Wczoraj upłynął termin składania ofert. Niestety, nikt się nie zgłosił – informuje Łanocha. ARM zamierza ogłosić drugi przetarg. Kiedy? Decyzja jeszcze nie zapadła.