Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Kraków: Radni chcą na dworcu przywrócić komisariat

infotrans
25.11.2008 15:35

Napadnięto cię lub okradziono na Dworcu Głównym? Wiesz, gdzie się zwrócić w takim wypadku? Radni z Dzielnicy I (Stare Miasto) stwierdzili, że wielu turystów nie zna odpowiedzi na to pytanie. Postanowili im pomóc i przywrócić komisariat, który kiedyś stał na dworcu. Ich zdaniem, wtedy zarówno przyjezdni, jak i sprzedawcy czuliby się bezpiecznie – czytamy w Gazecie Krakowskiej. Najbliższy posterunek policji dla podróżnych znajduje się przy ul. Lubicz. Radni z Dzielnicy I są zdania, że to zbyt daleko. Chcą, by stróże prawa mieli swoją siedzibę na dworcu. Tym bardziej, że jeszcze kilka lat temu taki posterunek istniał. – Policjanci powinni być na miejscu – uważa Katarzyna Góralczyk, radna 'jedynki’. – Na dworcu często przesiadują bezdomni, osoby pijane, które stwarzają poczucie zagrożenia. Sami funkcjonariusze Służby Ochrony Kolei tu nie wystarczą. Policyjny mundur dawałby większe poczucie bezpieczeństwa – mówi.
Gotowość do pełnienia służby na peronach wyraża policja. – Jesteśmy za komisariatem na dworcu – deklaruje Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji. – Aktualnie trwają rozmowy z koleją co do miejsca, gdzie mógłby powstać. Jeżeli otrzymamy odpowiednie pod względem logistycznym pomieszczenia, nie będzie problemu z jego organizacją – dodaje. Kiedy jednak ostatecznie rozmowy zostaną zakończone, trudno powiedzieć. Tym bardziej, że spółki, na które kolej jest podzielona, nie mogą dojść między sobą do porozumienia. Robert Kowal, rzecznik krakowskiego oddziału Linii Kolejowych PKP przyznaje, że stała obecność funkcjonariuszy policji ułatwiłaby współpracę ze Strażą Ochrony Kolei. – Jesteśmy zainteresowani tematem – przekonuje Kowal. – Rozważamy możliwość udostępnienia pomieszczenia na peronie IV – twierdzi. Do propozycji sceptycznie odnosi się jednak Mirosław Kruk, rzecznik krakowskiego oddziału Dworców Kolejowych PKP, które dzierżawią pomieszczenia od Linii Kolejowych.
Okazuje się bowiem, że proponowane rozwiązanie jest tymczasowe. W ramach przygotowań do Euro 2012 perony mają być modernizowane. Jedyny możliwy do zaakceptowania budynek jest przeznaczony do likwidacji. – Zorganizowaliśmy przetarg, wyłoniona została firma, która miała dostosować pawilon do potrzeb i wymagań policji – mówi Kruk. – Ale w takim układzie nie będziemy ponosić kosztów remontu budynku, który za chwilę zostanie wyburzony – dodaje.
Radni z Dzielnicy I chcieliby, by w negocjacje włączyły się władze miasta i znalazły sposób na wyjście z impasu. – Prezydentowi zależy na bezpieczeństwie mieszkańców, widzi potrzebę takiego posterunku – deklaruje Renata Lisowska, rzecznik prezydenta. – Ale to prywatny teren kolei. Sprawę muszą załatwić między sobą PKP i policja. Prezydent nie bardzo może tu ingerować – dodaje. Wśród radnych miejskich zdania na ten temat są podzielone. Jerzy Woźniakiewicz, przewodniczący miejskiej komisji praworządności uważa, że warto zastanowić się nad zwiększeniem liczby patroli na dworcu.
– Na miejscu PKP powitałbym taką inicjatywę z entuzjazmem. Ale nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę – dodaje. Radny Wojciech Kozdronkiewicz jest natomiast sceptyczny.
– To SOK ma odpowiednie kompetencje i powinna dbać o bezpieczeństwo pasażerów – przekonuje. Podobnie myślą także inni. – Po co tu komisariat? – pyta Danuta Wójtowicz, która od 10 lat sprzedaje przed dworcem obwarzanki. – No chyba, że kogoś okradną, ale to się zdarza raczej w pociągu, a nie na dworcu – dodaje. Link do źródła: http://krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/926483.html .