Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Kraków: Nowohucianie – MPK nas dyskryminuje

infotrans
24.11.2008 10:29

Nie tylko starsi ludzie mają problem z transportem tramwajowym w Hucie. Stare pojazdy są także kłopotliwe dla matek. – Nie mam siły, żeby codziennie wynosić wózek z dzieckiem po schodach. To prawdziwy koszmar, bo wejście jest wąskie i ciężko się przecisnąć dźwigając go w rękach – irytuje się Dorota Mazur, mama dwuletniej Ani. Niezadowolenie mieszkańców rozumie Edward Porębski, przewodniczący Rady Dzielnicy XVIII, który kilkakrotnie interweniował w tej sprawie u władz miasta. Nie dostał żadnej konkretnej odpowiedzi. – Magistraccy urzędnicy wielokrotnie obiecywali bombardiery dla Huty, ale nic z tego nie wyszło. A pamiętajmy, że mieszka tu dużo starszych ludzi, którym trudno wsiadać jest po stromych schodkach. Natomiast, na osiedlach, gdzie mieszkają młodzi, z własnymi samochodami, bombardiery dojeżdżają – twierdzi. – To skandal – dorzuca Tomasz Maj, mieszkaniec osiedla Kolorowego. – Czy Huta jest pod jakimś względem gorsza od pozostałych części Krakowa? – irytuje się. Do głosów oburzenia dołącza się również szef dzielnicy XIV (Czyżyny) Jerzy Woźniakiewicz. – Nowa Huta nie może być traktowana po macoszemu. Złożę interpelację w sprawie bombardierów w tej części Krakowa – zapowiada.
Według Porębskiego, sprawę mógłby ułatwić koniec planowanego remontu torowiska od ronda Mogilskiego do Wzgórz Krzesławickich. Przytakuje mu Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Przyznaje jednak, że konkretna data remontu nie jest jeszcze wiadoma. Ale czy remont torów wystarczy, aby nowoczesne tramwaje obsługiwały nowohucian? Z wypowiedzi Marka Gancarczyka, rzecznika Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego wynika, że nie. Twierdzi on, że nowe tramwaje nie jeżdżą do Huty, ponieważ brakuje bombardierów. Ostatnie egzemplarze zostały zaś wykorzystane do obsługi linii szybkiego tramwaju: Kurdwanów – Krowodrza Górka (ma ruszyć w tym roku). – Na razie mamy 50 bombardierów w mieście. To zbyt mało, żeby mogły obsługiwać wszystkie dzielnice – twierdzi. – Ale po Krakowie jeździ 90 proc. autobusów niskopodłogowych. Te pojazdy jeżdżą na prawie wszystkich liniach w Nowej Hucie – ripostuje na zarzuty o bezczynność MPK jego rzecznik. Czy nowohucianie mogą liczyć na to, że kiedyś zawitają do ich dzielnicy? Raczej nie. Co prawda w planach na kilka najbliższych lat jest projekt unijny Jaspers, zawarty pomiędzy urzędem miasta a MPK. Ma pozwolić na zakup nowych bombardierów i remont torowiska. Jednak ani przedstawiciele MPK, ani urzędnicy nie są w stanie powiedzieć, kiedy się rozpocznie. Link do źródła: http://krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/926329.html .