Kraków: Kto wybuduje przystanki na Wiśle?
Nie ma chętnego na budowę czterech przystanków tramwaju wodnego, który ma pływać po Wiśle od Tyńca aż do mostu Kotlarskiego. Pierwsze kursy nowej atrakcji turystycznej mają ruszyć latem 2009 roku. Tramwaj miałby nie tylko ożywić bulwary, ale i rozładować korki w mieście. Kilka miesięcy temu Krzysztof Kowal, dyrektor Krakowskiego Zarządu Komunalnego chwalił się, że chociaż termin inwestycji jest dość odległy, to już zgłaszają się firmy, które chcą budować przystanki dla tramwaju. KZK ogłosił więc przetarg na tę inwestycję. Wczoraj miał się rozstrzygnąć, ale okazało się, że nikt się nie zgłosił do konkursu ofert. – Nie wiemy dlaczego, bo to prosta inwestycja. Przetarg trzeba będzie jak najszybciej powtórzyć, prawdopodobnie zrobimy to w przeciągu miesiąca – zapewnia zakoczony brakiem chętnych Jacek Bartlewicz, rzecznik KZK.
Pierwsze przystanki wraz z zatoczkami i ławeczkami miały stanąć nad wiślaną trasą do 30 listopada 2008 r.
Ogłoszony przez KZK przetarg obejmował na razie budowę czterech przystanków tramwaju wodnego: Tyniec Klasztor, Tor Kajakarstwa Górskiego Kolna, Galeria Kazimierz oraz Wyższa Szkoła Zarządzania (tuż przy moście Kotlarskim). Po uruchomieniu linii tramwaju wodnego miały powstać kolejne trzy przystanki: w Bodzowie (na wysokości ulic Widłakowej i Nierównej), przy moście Dębnickim od strony bulwaru Rodła oraz przy moście Grunwaldzkim, na bulwarze Wołyńskim.
Tramwaj to zdaniem speców od promocji ciekawa propozycja. – Ważna inwestycja i pomysł, by uatrakcyjnić bulwary – twierdzi Katarzyna Gądek, szef magistrackiego biura d.s. turystyki. – Dziwi mnie, że nie ma inwestora chętnego do budowy. Dopilnujemy, by tramwaj ruszył jak najszybciej.