Kraków: Czy w autobusach i tramwajach wkrótce pojawią się apteczki?
Czy w autobusach i tramwajach wkrótce pojawią się apteczki, a kierowcy oraz motorniczy będą profesjonalnie udzielać pierwszej pomocy? -zastanawia się Dziennik Polski. Władze miasta rozważają przekazanie pieniędzy na ten cel w przyszłym roku. O apteczki upomniał się radny Bartłomiej Garda. W interpelacji do prezydenta pytał, dlaczego w pojazdach MPK ich nie ma. – Nie ma, bo przepisy tego nie wymagają – mówi Marek Gancarczyk, rzecznik MPK. W apteczki są jednak wyposażone autobusy firmy Mobilis, która obsługuje część linii. – Choć nie ma takiego obowiązku – to uważamy, że apteczkę zawsze warto mieć, gdyby kierowcy, albo pasażerowi coś się stało – mówi Ireneusz Hyra, rzecznik Mobilisa.
MPK analizowało pomysł zakupu apteczek i wyliczono, że potrzeba na to ok. 128 tys. zł, przy założeniu, że każdy z 917 pojazdów byłby w nie wyposażony. Taka kwota wchodzi w grę przy zakupie profesjonalnej apteczki, w której znajduje się nie tylko plaster, środek przeciwbólowy, bandaż, ale także maska do sztucznego oddychania, kołnierz ortopedyczny, szyna do unieruchomiania kończy oraz sprzęt potrzebny do zabezpieczenia miejsca wypadku. Koszt takiej apteczki wynosi od 140 zł. Tylko 27 tys. zł. kosztowałby zakup tańszej wersji.
Radny Garda uważa, że nie wystarczy tylko apteczka, ale kierowcy powinni wiedzieć, jak udzielić pierwszej pomocy. – Tę sprawę reguluje rozporządzenie ministra infrastruktury z 2005 roku. Zgodnie z nim każdy absolwent kursu na kierowcę lub motorniczego powinien mieć umiejętność udzielenia pierwszej pomocy -mówi Marek Gancarczyk.
Przepisy większy nacisk kładą na przygotowanie pod tym względem motorniczych, którzy powinni mieć do najmniej 4 godziny szkolenia teoretycznego i ćwiczeń w zakresie udzielania pierwszej pomocy ofiarom wypadków. Nie ma takiego wymogu w stosunku do kandydatów na kierowców. – Motorniczy są lepiej przygotowani do udzielania pierwszej pomocy, ale kierowcy autobusów też są szkoleni, choć w mniejszym zakresie. Mają co trzy lata kurs bhp, a na nim godzinne zajęcia z profilaktyki powypadkowej i udzielania pierwszej pomocy – mówi Marek Gancarczyk. O tym, że potrafią zastosować wiedzę w praktyce, świadczy zdarzenie do jakiego doszło kilka lat temu przy Nowym Kleparzu, kiedy to taksówka potrąciła 13-letnią dziewczynkę. Kierowca MPK reanimował ją aż do przyjazdu karetki. Lekarze stwierdzili, że pomoc kierowcy uratowała dziecku życie. Marek Gancarczyk zwraca uwagę, że nie wszyscy kierowcy zachowaliby się podobnie, nawet na przeszkoleniu. Niektórzy nie potrafiliby opanować stresu.
Profesjonalne szkolenie dla kierowców autobusów zorganizowane zostało w ubiegłym roku dla 281 kierowców (na ok. 1700 zatrudnionych). MPK szacuje, że zorganizowanie takich zajęć dla wszystkich kosztowałoby ok. 48 tys. zł. Bardziej zaawansowany kurs trwa 8 godzin, koszt wyniósłby 275 tys. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu rozpatrzy w przyszłym roku zasadność zakupu apteczek dla pojazdów MPK i przeszkolenia wszystkich kierowców.
Przeszkolenia w zakresie udzielania pierwszej pomocy nie mają kierowcy firmy Mobilis. – To się zmieni. Wszyscy, którzy będą chcieli u nas podjąć pracę lub przedłużyć umowę, muszą przedstawić zaświadczenie, że ukończyli kurs pierwszej pomocy – mówi Ireneusz Hyra.