Elbląg: Nowa karta zastąpi bilet
Za pomocą karty będzie można zapłacić za przejazd autobusem, tramwajem, parking i muzeum. Zakład Komunikacji Miejskiej rozpoczął prace nad projektem biletu elektronicznego.
– Chcemy zamienić bilet papierowy na elektroniczny, w formie karty bankomatowej – przyznaje dyrektor ZKM Lechosław Bartosik. Wdrożenie systemu zostanie podzielone na dwa etapy.
– Jako pierwsi biletem elektronicznym będą się posługiwać pasażerowie kupujący bilety okresowe oraz studenci, uczniowie, emeryci, czyli uprawnieni do ulg i bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską – mówi Bartosik. Nie znikną od razu bilety papierowe. Będą funkcjonowały jeszcze jakiś czas, razem z elektronicznym. – Nadal będzie można wykupić przejazd u kierowcy lub motorniczego – dodaje Bartosik. – Natomiast w autobusach i tramwajach pojawią się konduktorzy z czytnikami, którzy będą sprawdzali bilety elektroniczne. Prawdziwa rewolucja zapowiada się dopiero wtedy, gdy ZKM wejdzie w drugi etap projektu. Wówczas w pojazdach pojawią się specjalne kasowniki. Za ich pomocą użytkownik elektronicznego biletu będzie mógł zapłacić za przejazd oraz od razu sprawdzić stan konta. – Ten bilet będzie funkcjonował na zasadzie karty telefonicznej prepaid – wyjaśnia Bartosik. – Kartę będzie można doładować w kilkudziesięciu punktach, jakie w przyszłości pojawią się na terenie miasta. Posiadaczem biletu elektronicznego będzie mógł stać się każdy, kto wypełni wniosek i złoży go w ZKM. – Wnioski będą dostępne w ZKM, w punktach sprzedaży biletów oraz na naszych stronach internetowych – informuje Bartosik. – Skierujemy ofertę do instytucji kultury i sportu, aby w przyszłości biletem można było też płacić za wejście do kina czy teatru lub na mecz. ZKM chce pod koniec tego roku ogłosić przetarg na wdrożenie tego systemu. – Oznacza to, że pierwsze bilety elektroniczne pojawią się w 2009 r. Szacuje się, że koszt projektu zamknie się w kwocie 3 mln zł.
Takie rozwiązanie funkcjonuje już m.in w Gdańsku. Za pomocą karty miejskiej można tam zapłacić za przejazd tramwajem i autobusem. Starsi mieszkańcy Elbląga odnoszą się do projektu sceptycznie. – Za dużo tych kart jest teraz – mówi Zdzisław Michalski. – Nie wiem, czy będę potrafił się taką kartą posługiwać. Mam 76 lat. Nie mam konta w banku. Listonosz przynosi mi pieniądze. Przyzwyczaiłem się do normalnych biletów. Po co takie zmiany?