Drożejąca energia uderza m.in. w Pomorska Kolej Metropolitalną
Tak drastycznych wzrostów cen energii elektrycznej nie było od dawna. Cena energii na Pomorzu wzrośnie o 68,8 proc. Koszty tych podwyżek spadną na obywateli - stwierdzili w piątek, 22 października, pomorscy samorządowcy.
Ich zdaniem, to efekt złych decyzji i działań rządu.
przed siedzibą Energi
Konferencja prasowa poświęcona cenom energii elektrycznej została organizowania przed siedzibą spółki Energa w Gdańsku. Wzięli w niej udział: marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk europoseł Janusz Lewandowski, senator Ryszard Świlski, wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski, a także starosta malborski Mirosław Czapla i wiceburmistrz Rumi Piotr Wittbrodt.
Marszałek Struk mówił o rosnących wydatkach budżetowych związanych z drożejącym prądem. "W obecnym przetargu na zakup energii elektrycznej na 2022 rok dla naszych jednostek otrzymaliśmy ofertę od Energi Obrót S.A. Za 1 MWh mocy mamy zapłacić 501 zł. Podczas gdy w tym roku płaciliśmy niecałe 297 zł. To wzrost o ponad 68,8 proc." – wyliczał marszałek.
Jak dodał, w przyszłym roku koszt zakupu prądu dla grupy zakupowej 43 jednostek samorządu pomorskiego wyniesie ponad 9,1 mln zł, a więc o 41 proc. więcej niż w bieżącym roku.
-"Koszty związane z codziennym funkcjonowaniem szpitali zarządzanych przez samorząd województwa wzrosną o 45 proc. Z kolei koszty energii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej wzrosną o ok. 39 proc. Zaś działalność jednostek kultury będzie wiązać się z większymi o ponad 33 proc. kosztami"- przekazał.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Droższe bilety?
Jak stwierdził, koszty podwyżek cen energii spadną na obywateli. "Stracą na tym wszyscy mieszkańcy Pomorza. Efektem rosnących cen prądu może być konieczność podwyżek cen biletów kolejowych czy wstępów do teatrów i muzeów. Szpitale, które już teraz znajdują się w zapaści finansowej, będą pogłębiały swoją trudną sytuację" – oświadczył Mieczysław Struk.
Głos zabrał też Marcin Skwierawski, który wyliczył, że Sopot za energię zapłaci o 3 mln zł więcej. "To koszt nowego żłobka, przedszkola czy kilkunastu mieszkań komunalnych" - wyjaśnił wiceprezydent Sopotu. "To przykład dociskania samorządów, brania samorządów głodem. Wzrost cen energii uruchamia efekt domina, zdrożeją usługi komunalne, a tracą na tym mieszkańcy"- dodał.
"Powiedzmy jasno - podwyżki i przerzucanie kosztów na nas to nic innego, jak niszczenie samorządu" – podkreślił natomiast starosta malborski Mirosław Czapla,