Warszawa: Zwolnij przed ryzykiem tąpnięcia
Budowa dwóch 300-metrowych podziemnych tuneli między stacjami Słodowiec i Marymont weszła w najtrudniejszą fazę. Dłuższy, wschodni korytarz ma już ponad 150 metrów. Górnicy znajdują się w tej chwili pod najruchliwszą trasą w Warszawie. Badania geologiczne wykazały, że pod Trasą AK możemy natknąć się na niebezpieczne dla górników rzadkie piaski – mówi Wojciech Słomski z firmy PRG Metro. -Grunt przenosi wywoływane przez samochody drgania, stwarzając ryzyko tąpnięcia. Dlatego ustawiono specjalne znaki – zaskoczeni kierowcy widzą na poboczu obu jezdni żółte tablice ostrzegawcze: 'Remont tunelu metra. Możliwość wystąpienia tąpnięcia!!!’. Uwagę już z daleka zwracają pomarańczowe migające lampy. Dodatkowo na jezdni w stronę Woli znajduje się ograniczenie prędkości z 80 do 40 km/godz. Największe zagrożenie stwarzają rozpędzone ciężarówki – mówi Słomski. Ograniczenie prędkości pozwoli zmniejszyć ryzyko osunięcia jezdni. Czy sama tablica wystarczy, żeby kierowcy wyhamowali do 40 km/godz. na czteropasmowej trasie? Wczoraj po godz. 10 większość kierowców pędziła tym odcinkiem ponad 100 km/godz. Nie widzieliśmy na Trasie AK żadnego patrolu,który egzekwowałby ograniczenie prędkości. Ustawienia takich tablic wymaga od wykonawcy prawo górnicze. Takie informacje można spotkać np. na Śląsku przy budowie szybów kopalnianych – mówi rzecznik Metra Warszawskiego Grzegorz Żurawski. Górnicy boją się kurzawki, czyli piasku wymieszanego z wodą. Jeśli napotkają taki grunt, warszawiaków czekają duże utrudnienia: drogowcy zwężą albo zamkną Trasę AK w jednym kierunku. W tym czasie górnicy będą wzmacniali grunt 'zastrzykami’ ze specjalnej masy wiążącej.