Warszawa: Warszawskie metro zaczyna cofać czas
Zamiast informować o tym, ile spóźniliśmy się na pociąg, wyświetlacze na stacjach metra po 11 latach zaczną w końcu odliczać minuty do przyjazdu następnego składu –czytamy w Gazecie Wyborczej. Na niewygodny sposób informacji pasażerowie narzekali już od dawna. Odliczanie czasu od odjazdu ostatniego pociągu od samego początku krytykował prof. Wojciech Suchorzewski, autor polityki transportowej Warszawy. – Z przyjemnością wypiłbym szampana z tej okazji. Metro wykonało krok w dobrym kierunku. Wreszcie przestaniemy niekorzystnie wyróżniać się na tle innych miast – zaznacza. Przy okazji zmiany odliczania czasu Metro inwestuje w nowoczesny sprzęt na stacjach. Pod sufitem zawisną monitory LCD. Na początek pojawią się na przystanku Plac Wilsona i na nowej stacji Marymont, która zostanie otwarta w połowie grudnia. – Oprócz odliczania czasu na monitorach będą wyświetlane inne informacje, np. o pociągach wahadłowych kursujących z pl. Wilsona do Marymontu – zapowiada Grzegorz Żurawski, rzecznik Metra Warszawskiego. W pierwszej połowie przyszłego roku monitory pojawią się na pozostałych stacjach. Metro zapłaci za nie z własnej kieszeni. Grzegorz Żurawski nie chciał jednak powiedzieć, ile będą kosztować. Więcej w Gazecie Wyborczej: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34884,3703874.html .