Warszawa: Paraliż komunikacji po awarii prądu w Warszawie
Prądu nie było między 14.30 a 15.30 w części Mokotowa, na Woli i w Śródmieściu. W centrum Warszawy stanęły tramwaje, na chwilę także metro. Na Dworcu Centralnym i w jego podziemiach długo panował bałagan –czytamy w Gazecie Wyborczej. Dyrektor Biura Komunikacji Polskich Sieci Elektroenergetycznych SA Igor Ostachowicz: – O godz. 14.36 w Warszawie nastąpiła lokalna awaria sieci dystrybucyjnej 110 kV należącej do RWE STOEN. Wystąpiły ograniczenia dostaw dla odbiorców centrum miasta (ok. 150 MW). Warunki pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego nie są zagrożone. W chwili awarii zgasło światło na hali głównej Dworca Centralnego i we wszystkich punktach sprzedaży w jego podziemiach. Na peronach stały pociągi. Ludzie chodzili z zapalonymi telefonami komórkowymi, niektórzy ze świeczkami. Wszyscy próbowali dowiedzieć się, dlaczego nie ma prądu. Zewsząd słychać było płacz dzieci. Ludzie byli spanikowali, tłumy próbowały dostać się na halę główną, na której cały czas są ogromne kolejki. W podziemiach bezdomni kradli cukierki ze stoisk, dlatego sklepikarze powychodzili przed swoje sklepy. Prądu nie ma jeszcze w niektórych kioskach. Na stacji Metro Politechnika prąd wyłączył się na chwilę, po czym przełączono się na zasilanie awaryjne. W wielu dzielnicach stanęły tramwaje. Nie było sygnalizacji świetlnej, ani prądu w biurowcach i blokach mieszkalnych. Na skrzyżowaniach ruchem kierowali policjanci. Według STOEN-u o godz. 14.30 wystąpiło zwarcie w rozdzielni w jednym z głównych punktów zasilających w Warszawie, przy ul. Towarowej 7A oraz w stacjach zasilających obszary dzielnic Śródmieścia oraz części Mokotowa i Woli. – Służby techniczne natychmiast przystąpiły do usuwania zakłóceń w sieci – informuje rzecznik STOEN-u, Iwona Jarzębska. – Pierwszym klientom napięcie zostało przywrócone o godz. 15.05, a całkowite wznowienie zasilania nastąpiło o godz. 15.35. Przepraszamy wszystkich Klientów, którzy odczuli brak zasilania – dodaje Jarzębska.