Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawa: Na moście Poniatowskiego głośniej niż przed remontem

infotram
15.11.2007 12:23

Tramwaje jadące mostem Poniatowskim powodują taki hałas, że w pobliskich domach nie można otworzyć okien. – Jest głośniej niż przed remontem torowiska – skarżą się mieszkańcy. Gdy w tym roku zaplanowano remont Al. Jerozolimskich, mieszkańcy sądzili, że tramwaje będą jeździć ciszej. – Tymczasem z niewyjaśnionych przyczyn jest dużo gorzej niż wcześniej. Nie wiem, czy zawiodła technologia, czy coś innego, ale teraz nie sposób posiedzieć w mieszkaniu przy otwartym oknie. Dziwne jest to, że hałasują też z założenia ciche tramwaje niskopodłogowe – obserwuje Małgorzata Omilanowska. Dodaje, że jej zmorą są motorniczowie, którzy rozpędzają się na moście, żeby nadrobić opóźnienie. – Wtedy to już pędzą, ile fabryka dała!
Wojciech Szydłowski, rzecznik Tramwajów Warszawskich, przyznaje, że motorniczowie na Poniatowskim rzeczywiście za bardzo się rozpędzają. – Nie powinni przekraczać 50 km na godz., ale wiem, że często jeżdżą i 60 – potwierdza.Tłumaczy, że tylko w ten sposób mogą 'nadgonić rozkład’. – Są spóźnieni, bo zwykle jakiś bałwan zablokuje im przejazd na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich i ul. Emilii Plater, a poza tym na przystanku pod Dworcem Centralnym zawsze wsiada więcej ludzi – mówi Wojciech Szydłowski.
Dlaczego teraz jest jednak głośniej niż przed remontem torów? Prace wykonywała krakowska Grupa ZUE. Kierownik prac Marcin Wiśniewski zapewnia, że wszystko zrobiono zgodnie z projektem. – Tam rzeczywiście nie jest supercicho, ale udało nam się zniwelować drgania na płycie torowej – pociesza.
Zdaniem rzecznika Szydłowskiego nie można każdemu dogodzić. – Gdy wprowadziliśmy ciche tramwaje niskopodłogowe, Polski Związek Niewidomych od razu nam zarzucił, że dojdzie do wypadków, bo ociemniali nie będą słyszeć nadjeżdżających składów – przypomina.
Zapewnia jednak, że już w tym tygodniu poznamy wyniki badań hałasu. – Nasi eksperci zmierzyli jego poziom w maju, jeszcze przed remontem, i w październiku, po zakończeniu prac. To bardzo dokładne badania robione podczas różnych warunków atmosferycznych i w różnych porach. Jeśli pokażą, że jest za głośno, na pewno coś z tym zrobimy. Zobowiązuje nas do tego to, że połowę dotacji na remont i nowe wagony dostaliśmy z funduszy unijnych – obiecuje Wojciech Szydłowski.