Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawa: Metro dojeżdża prawie do końca

infotram
29.07.2008 19:43

Tak czerwonego wejścia jak na stacji Wawrzyszew nie ma w całym metrze. W weekend razem z poprzednią – Stare Bielany – przechodziła próby techniczne z kursującym pociągiem. Do końca wakacji wykonawcy mają nadgonić opóźnienie na ostatniej stacji Młociny. Pociąg, który kursował od otwartego wiosną Słodowca, woził przez całą sobotę i niedzielę tylko służby techniczne Metra. Chodziło o przetestowanie torów oraz wszystkich systemów w tunelach i dwóch stacjach pod ul. Kasprowicza na Bielanach. Niezwykłe wrażenie robi zwłaszcza Wawrzyszew na wysokości Wolumenu zaprojektowana w pracowni architektonicznej Andrzeja Chołdzyńskiego. Surowy beton w pawilonie wejściowym jest pomalowany na intensywnie czerwony kolor. Zewnętrzne ściany budynku stacji wypełnia szkło. Za kilka lat nieco przesłonią je pnącza, które zaczęły już wspinaczkę po rozpiętych z góry na dół linkach. Z kolei na stacji Stare Bielany (na wysokości al. Zjednoczenia) urozmaiceniem szarych posadzek i ścian są elementy z drewna, m.in. portale i dekoracyjne panele na ścianach. Na obu przystankach perony są po bokach.
Na tym odcinku trwają już tzw. odbiory wewnętrzne. Metro może po nich zgłosić uwagi wykonawcom, zanim ci 31 sierpnia opuszczą budowę. Wtedy kolejne odbiory zaczną służby państwowe, m.in. straż pożarna i inspekcja pracy. Z otwarciem trzeba czekać na ostatnią stację Młociny przy Hucie Warszawa. W Metrze robią teraz wszystko, żeby jej budowa skończyła się wraz z wakacjami. Inwestycja opóźniła się na początku zeszłego roku przez protest właściciela małej budki z kolekturą Lotto, która zajmowała część terenu. – Zatrudniono bardzo dużo osób, dlatego wierzymy, że i tam wykonawca zejdzie z budowy 31 sierpnia – usłyszeliśmy od Anny Bartoń z biura prasowego 'Metra’. Kiedy więc nastąpi otwarcie ostatniego odcinka? Wśród urzędników mówi się, że 'na nowy rok akademicki’, czyli przed 1 października.
Za to długo może jeszcze potrwać bałagan na powierzchni. Kiedy w 2006 r. rozkopano ul. Kasprowicza pod tunel i stacje metra, mieszkańcy Bielan słyszeli, że po ich zasypaniu powstaną dwie osobne jezdnie na całej długości. Nowej nitki ul. Kasprowicza brakuje jednak na półkilometrowym odcinku między ul. Oczapowskiego a ul. Przy Agorze. Dalej, do ul. Nocznickiego, dodatkowa jezdnia powstaje wraz z pętlą tramwajową i autobusową przy Hucie Warszawa. Tyle że wjazd tam – jak przyznaje Anna Bartoń – może być problematyczny.
Na brakującym fragmencie ul. Kasprowicza miało powstać wspólne skrzyżowanie z ul. Lindego i przedłużoną al. Reymonta. Dzisiejsze rozwiązanie obok bazaru na Wolumenie i stacji Wawrzyszew jest prowizoryczne i niezbyt bezpieczne. Przygotowaniem docelowego zajmuje się Zarząd Transportu Miejskiego. Ledwo zdążył zamówić projekt, Rada Warszawy wykreśliła 49 mln zł na ul. Kasprowicza z wieloletniego programu inwestycyjnego. Pieniądze poszły m.in. na poszerzenie al. Wilanowskiej. Rzecznik ZTM Igor Krajnow: – Co będzie dalej? To dziś wielka niewiadoma.