Warszawa: Metrem do Młocin pojedziemy za miesiąc
Za miesiąc, w sobotę 18 października, po 25 latach budowy metro dojedzie wreszcie do Młocin. Termin oddania do użytku bielańskiego odcinka metra, czyli stacji Stare Bielany, Wawrzyszew i Młociny, przekładano kilka razy. Wszystko przez opóźnienie przy budowie Młocin. Stacja razem z węzłem miała zostać przekazana miastu już 30 sierpnia. Ale tak się nie stało. Ostatecznie uzgodniono, że konsorcjum budujące podziemną kolejkę odda ją 24 września. Na tydzień przed upływem tego terminu postanowiliśmy sprawdzić, czy tym razem zostanie on dotrzymany.
Okazuje się, że wykonawcy wzięli sobie krytykę mieszkańców stolicy oraz mediów do serca. Zaległości nadrabiane są w iście oszałamiającym tempie. Roboty pracują do późnych godzin nocnych.
– Teraz na budowie pracuje jednocześnie ponad 400 osób, a w niektórych dniach pracowało ponad 500 ludzi – mówi Ryszard Orłowski z firmy PeBeKa, która buduje metro.
– Teraz na pewno wyrobimy się w terminie i ja osobiście nie widzę żadnych przeszkód, by pierwsze pociągi dojechały do Młocin w połowie października – dodaje.
Problemów nie widzi też już Zarząd Transportu Miejskiego. – Przewidujemy, że otwarcie nastąpi 18 października – mówi Igor Krajnow, rzecznik ZTM. – Razem ze stacją otwarty będzie też cały węzeł komunikacyjny, czyli pętle tramwajowe i autobusowe oraz parking P&R.
Wczoraj oglądaliśmy postępy robót na Młocinach. Gdy zeszliśmy na peron, ekipy techników testowały nagłośnienie. Z głośników rozbrzmiewały ludowe bałkańskie piosenki. Robotnicy porządkowali stację i przykręcali poręcze. Przy ścianach zamocowano już stalowe ławki i mapki z zaznaczoną całą linią metra od Kabat do Młocin. Na suficie wiszą też monitory systemu informacji. To na nich zobaczymy, ile czasu pozostało do odjazdu pociągu.
Tak jak na Marymoncie i Słodowcu pod ziemią dominują odcienie szarości. Stacja ma dwa wyjścia. Pierwszym wydostaniemy się na ul. Kasprowicza, drugim zaś dojdziemy do pętli tramwajowych (znajdują się po prawej stronie wyjścia) i dworca autobusowego (po lewej stronie) oraz do wielopoziomowego parkingu P&R (także po lewej). – Schody wyprofilowaliśmy tak, aby ludzie nie ślizgali się na nich – wyjaśnia Ryszard Orłowski.
Cały węzeł Młociny jest monitorowany oraz zadaszony. W halach jest też miejsce na kawiarnie i sklepy, które aktualnie są wykańczane.
Ostatnie prace wykończeniowe trwają także na powierzchni. Wczoraj robotnicy montowali gigantyczne panele szklane na elewacjach hal. Układano też chodniki oraz montowano tablice informacyjne na pętlach.
Już dziś wykonawca przedstawi do odbioru pętle tramwajowe. W piątek mają się natomiast zakończyć roboty kamieniarskie. Wtedy też do odbioru zgłoszony zostanie dworzec autobusowy.
– Od wykonawcy przejęliśmy już wyjazd z huty, ulicę Kasprowicza wraz z rondem i tunele prowadzące na stację Młociny – wylicza rzecznik metra Krzysztof Malawko.
– Nie spodziewamy się żadnych komplikacji, ponieważ testowe jazdy pociągów zakończyły się pomyślnie – dodaje. Obecnie pracownicy metra odbierają torowiska i systemy sterowania ruchem pociągów. A w tunelach inspekcje rozpoczynają strażacy. – Wszystkie prace zakończymy do 24 września – deklaruje Orłowski. – Z większych prac pozostaje nam jeszcze montaż wind oraz schodów ruchomych.
Gdy stacja zostanie już przekazana miastu, wejdą na nią straż pożarna oraz inspekcje państwowe. Jeśli nie będą mieli żadnych zastrzeżeń, to ostatnią formalnością będzie uzyskanie pozwolenia na użytkowanie obiektu. Wydaje je nadzór budowlany. Później zostanie już tylko przecięcie wstęgi i na stację wjadą pierwsze pociągi.
Wcześniej, bo już na początku października, na Młociny będziemy mogli jednak dojechać tramwajem. Powrócą tam linie: 5, 6, 17, 22 oraz 33.
Pierwszą i jak na razie jedyną linię warszawskiego metra zaczęto budować w kwietniu 1983 roku. Liczy ona 21 stacji. W planach była budowa jeszcze dwóch: Muranów i Plac Konstytucji. Miasto zrezygnowało jednak z nich w latach 90. Nie było na nie pieniędzy.