„Ten tramwaj to nowa jakość w Warszawie”. Rozmowa z Krzysztofem Karosem – Prezesem Zarządu Spółki Tramwaje Warszawskie
„Ten tramwaj to nowa jakość w Warszawie”. Rozmowa z Krzysztofem Karosem –Prezesem Zarządu Spółki Tramwaje Warszawskie
Karol Wach (InfoBus): Panie Prezesie, jakie są Pana odczucia odnośnie tramwaju 120N?
Krzysztof Karos Prezes TW: Jest to coś nowego jeśli chodzi o tabor Spółki Tramwaje Warszawskie. Nasi pasażerowie otrzymają do dyspozycji dobry i wygodny pojazd. Przestrzenny –wagon ten nie jest wbrew pozorom ciasny. Dosłownie jest w nim „czym oddychać”. Ponadto jest klimatyzowany, zarówno w przestrzeni pasażerskiej, jak i w kabinie motorniczego. Niedługo wyposażymy go w monitoring –przygotowywane jest okablowanie, pozostaje zakup systemu. Bez przesady można powiedzieć, że będzie to nowa jakość transportu tramwajowego w Warszawie.
KW: Kiedy nowym tramwajem będą mogli cieszyć się warszawiacy?
KK: Warszawiacy będą mogli cieszyć się nowym tramwajem już za kilkanaście minut, kiedy z zajezdni Mokotów wyjedziemy w pierwszy kurs. –trasą linii 36 na pętlę Marymont –Potok. [rozmowa przeprowadzona została w trakcie oficjalnej prezentacji, która odbyła się w poniedziałek –20 sierpnia b.r. o godz. 10 –dop. red.]. Będziemy się bowiem zatrzymywać na każdym przystanku, tak aby pasażerowie mogli swobodnie wsiąść do tramwaju i nim podróżować.
KW: Kiedy w stolicy pojawią się następne tramwaje 120N z PESY?
KK: Drugi tramwaj jest już na terenie zajezdni, w tej chwili znajduje się w fazie odbiorów, a kolejne pojazdy będą przybywać do stolicy sukcesywnie. Ostatnio (27 sierpnia 2007 r.) przyjechał już trzeci wóz. Założenie jest takie, że 5 tramwajów dostarczonych będzie w sierpniu, 5 kolejnych we wrześniu, następnych 5 w październiku. Myślę, że 10 pierwszych będzie wykorzystywanych na trasach innych niż ta w Alejach Jerozolimskich. Po zakończeniu remontu cała piętnastka będzie wozić pasażerów właśnie po tym, modernizowanym obecnie, torowisku.
KW: Na jakich liniach kursować będą te tramwaje do momentu zakończenia remontu w Alejach Jerozolimskich?
KK: Przede wszystkim na linii 36. Dodatkową atrakcją na tej linii będą pociągi zestawione z 3 wagonów. Takich składów będzie 6.
KW: Czy wpływ na to mają remonty?
KK: Jest to spowodowane głównie remontem ulicy Puławskiej. Chcemy zwiększyć przepustowość na tej trasie. ZTM ma natomiast w swoich planach, w porozumieniu z nami, żeby na newralgicznych brygadach poszczególnych tras można było eksploatować właśnie pociągi trzywagonowe. Jest to istotne szczególnie w szczycie. Za jednym podjazdem tramwaju można zabrać z przystanku większość pasażerów. W przyszłości należy się spodziewać zatem większej ilości pociągów trzywagonowych.
KW: Czy na mieście pozostaną solówki?
KK: Tak. Będziemy mieli pełna gamę –składy jedno, dwu i trzywagonowe. Jednak większość to będą nadal dwa wagony.
KW: Skąd takie malowanie tramwaju typu 120N, nie jest ono typowo warszawskie i stanowi swoistą nowość?
KK: Ta kolorystyka jest efektem współpracy pracowników PESY i Tramwajów Warszawskich. Po rozmowach uzgodniliśmy właśnie taki wzór. Jest on trochę podobny do malowania elbląskiego, jeśli chodzi o obramowanie drzwi. Faktycznie dotychczas w Warszawie rządziły barwy żółto–czerwone i takie pozostaną. W tych wagonach zmienia się jedynie układ kolorów, wprowadziliśmy tzw. nowy design.
KW: Czy pozostałe tramwaje będą tak pomalowane?
KK: Tak, cała piętnastka otrzyma takie barwy.
KW: Panie Prezesie, kiedy możemy spodziewać się zakończenia remontu w Alejach Jerozolimskich?
KK: Wszystko wskazuje na to, że remont ten zostanie ukończony przed terminem. W umowie jest zapisane, że remont skończy się 15 listopada b.r. Na pewno prace wykończeniowe będą trwać jeszcze na początku listopada, przy czym nie będą one powodować utrudnień w ruchu tramwajów i ruchu drogowym. Planujemy, że torowisko będzie oddane do użytku do 15 października 2007 roku –trzy tygodnie wcześniej niż wynika to z zawartej umowy. Najpierw zostanie oddany odcinek pomiędzy Rondem Waszyngtona a Placem Zawiszy. Do jakości wykonanych obecnie prac nie mamy żadnych zastrzeżeń. Mam nadzieje, że to torowisko będzie służyło przez wiele lat. Tym samym wynagrodzimy trud i zdenerwowanie pasażerów, gdyż przez wiele kolejnych lat tory nie będą wymagały napraw. Zadowoleni powinni być także okoliczni mieszkańcy –tramwaje będą cichsze.