Poznań: Trójskłady na Pestce to na razie mrzonki
Nie ma szans, by w najbliższych miesiącach na trasie PST pojawiły się dłuższe tramwaje. MPK wycofuje się z tego pomysłu. Tramwaje kursujące tą popularną trasą są przepełnione. Nowe osiedla na Piątkowie i rozrastający się kampus uniwersytecki na Morasku powodują stały wzrost liczby pasażerów. Cztery linie obsługujące PST nie wystarczają, by zapewnić sprawną komunikację. Coraz częściej pasażerowie nie mieszczą się w tramwaju i pozostają na przystanku. MPK zdaje sobie sprawę z kłopotów 'Pestki’, stąd pojawił się pomysł skierowania na trasę dłuższych tramwajów. Składające się z trzech wagonów pociągi mogłyby rozładować nieco tłok. Niestety – jak mówi dyrektor pionu tramwajów w MPK Jan Firlik – to na razie niemożliwe. – Trójczłonowe tramwaje mogłyby jeździć trasą PST, ale problem pojawia się, już gdy z 'Pestki’ wjeżdżają na tory w mieście. Rozważaliśmy puszczenie ich na najkrótszą trasę linii 16, ale niestety wagony nie mieszczą się na przystankach na Al. Marcinkowskiego – tłumaczy. – Poza tym wagony typu 105N, które mogłyby od ręki być połączone w dłuższy skład, są akurat przed remontami, więc mogą się psuć. A trzy wagony w jednym składzie to zwiększone ryzyko awarii. Na trasie PST powoduje to automatycznie wielkie korki tramwajowe – dodaje. Jak więc MPK zamierza rozwiązać problem przepełnionych tramwajów? Nie wiadomo. Na razie przewoźnik pociesza się nadchodzącymi feriami dla studentów. Trasą PST powinno wtedy podróżować znacznie mniej żaków, zatem w tramwajach powinno być luźniej. Problem jednak powróci. – Cały czas próbujemy znaleźć jakieś rozwiązanie – zapewnia Firlik. – Ale nie możemy też bujać w obłokach, a w przypadku trójczłonowych wagonów tak to na dziś wygląda – dodaje.