Poznań: Pomysły na tłok
Podczas porannego i popołudniowego szczytu komunikacyjnego trudno wsiąść do pojazdu na trasie Poznańskiego Szybkiego Tramwaju. Tak jest zwłaszcza na przystanku przy ulicy Słowiańskiej. –Mamy kilka pomysłów, żeby rozwiązać problem tłoku na „pestce”, ale za wcześnie, żeby o nich mówić –przyznaje Jan Firlik, dyrektor przewozów tramwajowych MPK. Największy ścisk w pojazdach na trasie Poznańskiego Szybkiego Tramwaju panuje pomiędzy godziną 7 a 8 oraz 14 a 17. Ostatnio pojawiła się nawet propozycja wprowadzenia trzywagonowych tramwajów. O powrót takich 45-metrowych pojazdów kilka lat temu pierwszy apelował „Głos”. Ale, tak wówczas, tak i dziś jest to mało realne. –Przed laty zapadła decyzja, żeby budować przystanki, na których jednocześnie zmieszczą się dwa 30-metrowe tramwaje, składające się dwóch wagonów. Więc uruchomienie dłuższych pociągów zmusiłoby nas do przebudowy całej infrastruktury. Jest to niemożliwe. Ponadto takie pojazdy blokowałyby ronda i skrzyżowania –mówi J. Firlik. Tramwaj skręcający na Kaponierze lub moście Teatralnym uniemożliwiłby bowiem przejazd samochodów na dwóch ulicach dojazdowych. Zdaniem J. Firlika, problem z przepełnieniem tramwajów występuje głównie na trasie PST. Dzieje się tak tylko w określonych godzinach i przede wszystkim na przystanku przy ulicy Słowiańskiej. Tramwaje złożone z trzech wagonów mogłyby jeździć na „pestce”w przypadku wydłużenia torowiska do tak zwanej dziury toruńskiej pod mostem Teatralnym (o czym pisaliśmy w piątkowym „Głosie”). Wówczas tramwaj nie musiałby wjeżdżać na ulicę Roosevelta. O tej koncepcji jednak tylko się mówi. Wybrani przed tygodniem radni powinni w pierwszej kolejności zająć się tym problemem. Na „pestce”nie można też dołożyć kolejnej linii, bo tramwaje na obecnych (12, 14, 15 i 16) jeżdżą co 3-4 minuty. Częstsze kursy byłyby niebezpieczne. –Zamierzamy usprawnić podróżowanie na trasie PST. Żeby powiedzieć, w jaki sposób, najpierw musimy przetestować nasze pomysły –kończy J. Firlik