Pabianice: Co z tymi tramwajami?
Mieszkańcy miasta, którzy dojeżdżają do łódzkich szkół i zakładów pracy, mają dosyć problemów z tramwajami – pisze Dziennik Łódzki. Jazda tramwajem, szczególnie w taką pogodę, może wykończyć najbardziej odpornych pasażerów. Odkąd zaczęła się zima nie ma dnia bez awarii. Godzinami czekamy na przystanku w Chocianowicach, nie ma komunikacji zastępczej. Na trasie „jedenastki”kursują przede wszystkim stare tramwaje, w środku jest potwornie zimno. Nikt nie myśli nawet o włączeniu ogrzewania, a my przecież spędzamy w tych tramwajach nawet po kilkadziesiąt minut. Sprawę komentuje Marcin Małek, rzecznik MPK: –Ogrzewanie w tramwajach jest uruchamiane, kiedy temperatura na zewnątrz spada poniżej minus 5 stopni. Usuwanie awarii na trasach podmiejskich faktycznie trwa trochę dłużej niż w Łodzi, ale wynika to przede wszystkim z odległości, które trzeba pokonać, żeby dotrzeć. Ten sam problem dotyczy podstawiania komunikacji zastępczej, często motorniczemu udaje się uruchomić tramwaj, zanim autobus zastępczy dotrze na miejsce.