Pabianice: Biletowy zawrót głowy
Pasażerowie podmiejskich tramwajów i autobusów mają nie lada kłopot z kupnem biletów. Każdy przewoźnik inaczej rozwiązał problem sprzedaży. Pabianiczanie nie mogą kupić biletów miesięcznych w swoim mieście. Mogą je nabyć tylko w Łodzi przy pl. Niepodległości lub przy ul. Narutowicza 77 –czytamy w Dzienniku Łódzkim. To wynik braku porozumienia między MZK w Pabianicach a MPK. Dotychczasowej umowy nie przedłużono. Trwają rozmowy na temat wysokości prowizji dla MZK za obrót biletami w pabianickiej sieci sprzedaży. W MZK tłumaczą, że nieprzedłużenie umowy wynika z tego, że MPK nie chce uczestniczyć w kosztach napraw komputera, sterującego drukiem biletów okresowych. Spółka „Tramwaje Podmiejskie”, obsługująca linię Lutomiersk –Konstantynów –Łódź, sprzedaje bilety poprzez motorniczych oraz w kioskach i sklepach. –Miesięcznie sprzedajemy co najmniej pół tysiąca biletów, a w czasie ferii znacznie więcej –oblicza Krystyna Herman ze sklepu spożywczego w Konstantynowie koło przystanku przy ul. Łódzkiej. –Motorniczowie mają ze sprzedaży biletów dodatkowy przychód, a po wyczerpaniu zapasu mogą szybko uzupełnić go u dyspozytora –wyjaśnia mechanizm dystrybucji Bogdan Rynkiewicz, prezes „Tramwajów Podmiejskich”. W autobusie linii 51, dojeżdżającym do Zgierza, w ogóle nie można kupić biletów. –Nie planujemy wprowadzenia takiej usługi, bo zakładamy, że nasi pasażerowie zaopatrzą się w bilety wcześniej –mówi Magdalena Witkowska z biura prasowego MPK. Niestety, na całej łódzkiej części trasy 51 zgierskie bilety dostępne są tylko na pl. Dąbrowskiego. Podobnie jest w autobusie nr 6 –zgierskie bilety można kupić tylko na… Dworcu Łódź Kaliska, gdzie autobus ma krańcówkę. Motorniczowie „46”sprzedają bilety zgierskie w cenie takiej jak w kioskach, ale łódzkie są droższe: normalny 10-minutowy kosztuje 2,20 zł, ulgowy 1,10 zł. Również bilety półgodzinne są odpowiednio droższe o 50 i 30 gr. –Nasi motorniczowie sprzedają tylko bilety zgierskie, w cenie takiej jak w kiosku. Łódzkich w ogóle nie sprzedajemy –zapewnia Ryszard Błoch z Międzygminnej Komunikacji Tramwajowej. Skąd więc biorą się w tramwaju bilety łódzkie? –Część motorniczych pracuje jednocześnie w MPK. Przypuszczam więc, że to oni sprzedają w „46”łódzkie bilety. Dzieje się to jednak bez porozumienia z naszą spółką.