Olsztyn: Trolejbusy odpadają, jest szansa na tramwaje
Autobusy są najtańszym środkiem komunikacji, ale na tramwaje Unia Europejska chętniej da pieniądze. Co wybrać? Przed takimi dylematem stoją władze Olsztyna. Firma z Krakowa na zlecenie ratusza sprawdzała warianty rozwoju komunikacji publicznej w Olsztynie. Pierwsza analiza – przedstawiona w czerwcu – miała braki, dlatego trzeba było ją uzupełnić. Nowy dokument jest już gotowy.
Jakie analitycy wyciągnęli wnioski? Oszacowali, że rozwój komunikacji tramwajowej kosztowałby miasto aż 360 mln zł, trolejbusowej 319 mln zł, a autobusowej – tylko 243 mln zł. Ich zdaniem najmniej opłacalne byłoby inwestowanie w trolejbusy. I sugerują, by wybrać między autobusami a tramwajami. Twórcy opracowania podkreślają, że choć wariant tramwajowy jest drogi, to obecnie jest preferowany jako przyszłościowy – najszybszy i najbardziej ekologiczny. Autorzy dodają, że dotychczasowa polityka Unii Europejskiej jest taka, że dużo łatwiej zdobyć pieniądze na budowę linii tramwajowej niż na komunikację autobusową.
I sugerują, że koszt tramwajowej inwestycji da się obniżyć, jeśli Olsztyn zrezygnuje z zakupu bardzo drogich pojazdów niskopodłogowych, budując w zamian perony na przystankach.
Co się stanie, jeśli ratusz nie wdroży programu rozwoju transportu publicznego w mieście? Analitycy straszą, że za kilkanaście lat średnia prędkość poruszania się po ulicach spadnie do 8 km/godz. dla samochodów oraz 6 km/godz. dla autobusów. Teraz średnia prędkość wynosi 17 km/godz. Tramwaj osiągałby średnią prędkość 28 km/godz.
Autorzy wzięli pod uwagę kilka tras dla olsztyńskich tramwajów. Każda z nich ma łączyć śródmieście i dworzec PKP z sypialniami Olsztyna – Jarotami i Nagórkami, gdzie w przyszłości ma mieszkać 60 tys. ludzi. Koncepcja zakłada, że trakcja tramwajowa w większości nie będzie biegła istniejącymi w mieście ulicami.
Kiedy tramwaje mogą wrócić na olsztyńskie ulice? Ratusz liczy, że pieniądze dostanie z 'Programu rozwoju Polski Wschodniej’. Już w grudniu ma zostać ogłoszony przetarg na opracowanie studium wykonalności. Dokument da ostateczną odpowiedź na pytanie, na jaki transport w Olsztynie trzeba postawić. Ma być gotowy do połowy 2008 roku. Kolejne półtora roku zajmie wykonanie projektu budowlanego. Jeśli Komisja Europejska oceni go pozytywnie i zgodzi się na jego dofinansowanie, realizacja zacznie się pod koniec 2010 roku. – To na jakie rozwiązanie się zdecydujemy będzie zależało właśnie od możliwości finansowania inwestycji z funduszy unijnych – mówi wiceprezydent Tomasz Głażewski.