Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Olsztyn: Czy zamienimy samochody na tramwaje?

infotram
19.07.2007 15:46

Miasto zleciło wykonanie analizy, która miała pokazać, czy opłaci się powrót tramwajów do Olsztyna. Szacunki wskazują, że taka inwestycja kosztowałaby blisko pół miliarda złotych, a większość mieszkańców deklaruje, że wsiądzie do tramwaju – pisze Gazeta Wyborcza. W opracowaniu wynajęta firma porównała trzy środki transportu: tramwaj, trolejbus i autobus. Według wstępnych informacji budowa torowiska i zakup ok. 15 tramwajów będą kosztować 409 mln zł. Trolejbusy kosztowałyby 321 mln, a autobusy 233 mln zł. – Jednak po 25 latach i wydatkach na eksploatację wydatki będą już bardzo zbliżone – mówi wiceprezydent Piotr Grzymowicz. Przeprowadzona na potrzeby opracowania ankieta mówi o tym, że 60 proc. olsztyniaków jest gotowych zrezygnować z autobusów i samochodów na rzecz tramwajów. – Wygląda to bardzo optymistycznie, inna sprawa, czy te deklaracje sprawdziłyby się, gdyby naprawdę przyszło decydować, czym dojechać do pracy lub szkoły – mówi Grzymowicz. Na razie opracowanie krakowskiej firmy IMS pokazuje kilka alternatywnych możliwości przebiegu torowisk. Na początku liczyłyby ok. 10 km. Jeździłoby po nich 15 tramwajów. Firma proponuje połączenie Jarot i Nagórek z centrum miasta i dworcem kolejowym. Tramwaj miałby jechać głównie poza ruchem ulicznym. Tym samym przejazd z Jarot trwałby ok. 10 min. Autorzy analizy przewidują, że w niedalekiej przyszłości autobusy mogą tam jechać nawet 40 min. Nowa trasa ma przebiegać m.in. terenem dzisiejszych ogródków działkowych między ul. Tuwima i ul. Obrońców Tobruku, nad rzeką Łyną, ul. Pieniężnego i 1 Maja. Potem ul. Partyzantów tramwaje mają docierać do dworca PKP. Założenia przyjęte przez IMS podobają się Marcinowi Szwarcowi z Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej w Olsztynie. – Przyjęte rozwiązanie w dużej części pokrywa się z naszymi przemyśleniami. Jeśli tramwaj ma mieć sens, to musi wjeżdżać do centrum – uważa. Szwarc ma nadzieję, że miasto i mieszkańcy dadzą się przekonać do tramwajów. – To niepowtarzalna szansa, by mieć w Olsztynie perspektywiczny środek transportu. Nie wolno jej zaprzepaścić – uważa Szwarc. Dokładnej analizy ekonomicznej ciągle jednak brakuje i dopiero studium wykonalności, które poprzedzi inwestycję, odpowie, czy projekt jest wykonalny i racjonalny finansowo.