Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Łódź: Zderzenie tramwaju ze śmieciarką

infotram
13.02.2007 10:32

Do wypadku doszło w Łodzi tuż za skrzyżowaniem Włókniarzy z Limanowskiego. Ruch udało się przywrócić dopiero po kilku godzinach – pisze Gazeta Wyborcza. – Usłyszałem tylko huk, a po chwili zobaczyłem jadącą bokiem śmieciarkę – opowiada Dariusz Rogalski, pracownik autosalonu. – Zaczęliśmy udzielać pasażerom pierwszej pomocy i wezwaliśmy pogotowie. Na szczęście chyba nikt nie był poważnie ranny, bo nawet motorniczy wydostał się z pojazdu o własnych siłach – dodaje. Obrażenia okazały się jednak na tyle groźne, że motorniczy, pracownik MPO i czterech pasażerów zostało odwiezionych do szpitala na obserwację. Siła uderzenia była tak duża, że tramwaj przepchnął ważącą 20 ton śmieciarkę o dziesięć metrów, kosząc po drodze znaki drogowe. Jak doszło do wypadku? – Chciałem wjechać na podwórko salonu Citroena. Sam już nie wiem, czy to tramwaj jechał za szybko, czy to ja nie byłem dość ostrożny – zastanawia się Marcin Sobczak, kierowca śmieciarki. Od osądów, kto zawinił, powstrzymuje się też na razie policja: teoretycznie na torowisku pierwszeństwo miał tramwaj, ale, by wyjaśnić przyczyny wypadku, potrzebne jest śledztwo. – A ponieważ kilka osób zostało rannych, to sprawą zajmie się prokuratura – mówi starszy aspirant Krzysztof Kowalczyk. Najszybciej, bo po czterech minutach, do wypadku przyjechała straż pożarna. – W sumie w akcji wzięły udział trzy jednostki, w tym zastęp chemiczny. Na szczęście żadnego z uczestników wypadku nie trzeba było uwalniać z pojazdu – mówi Krzysztof Piotrowski. Strażacy zabezpieczyli m.in. przedziurawiony zbiornik paliwa ze śmieciarki. Podczas zderzenia pierwszy wagon tramwaju wypadł z torów. By usunąć skutki awarii, na miejsce trzeba było ściągnąć potężny dźwig.

Z powodu akcji ratunkowej MPK uruchomiło autobusy zastępcze, a zmienionymi trasami jeździły tramwaje linii 2 i 5. Normalny ruch przywrócono po godz. 14.