Łódź: Rozdwojona piątka
Od tygodnia w różnych częściach miasta kursują dwie linie tramwajowe o tym samym numerze. Pierwsza „piątka”zaczyna jazdę na Kurczakach i kończy przy Radiostacji. Druga, aby dojechać do pętli na ul. Szczecińskiej, startuje z Kozin. „Rozdwojenie”spowodowane jest remontem torowiska na ul. Kilińskiego, od Narutowicza do Pomorskiej. „Piątki”łączy ze sobą autobus zastępczy Z1. Jednak pasażerowie narzekają, że na pokonanie trasy sprzed remontu, z Kurczaków na Szczecińską, potrzebują ok. 75 minut i dwóch przesiadek. W informacji telefonicznej MPK można usłyszeć, że w wypadku kontroli wystarczy okazać bilet godzinny. Ale na stronach przewoźnika i przystankach takiej wzmianki brakuje. Nawet ona byłaby dla Jacka Makowskiego, pasażera z Bałut, marnym pocieszeniem. Wolałby podróżować jednym tramwajem, a jako trasę zastępczą zaproponowałby al. Piłsudskiego, a potem ul. Kościuszki i Zachodnią. Według Bogumiła Makowskiego z MPK, taki wariant spowodowałby jeszcze większe utrudnienia. Jego zdaniem, po Kościuszki kursują na co dzień cztery inne linie oraz jeżdżąca tamtędy na czas remontu „czwórka”. Dlatego dołożenie jeszcze jednego tramwaju skończyłoby się zakorkowaniem torowiska.