Łódź: Pasażerowie płacą więcej , bo tramwaje stoją w korkach
– Przed rozpoczęciem budowy udawało mi się dojechać z dworca Łódź Kaliska na dworzec autobusowy przy ul. Północnej w pół godziny. Teraz podróż z jedną przesiadką zajmuje mi 1,5 godziny. Dojazd ul. Kilińskiego i ul. Franciszkańską od ul. Narutowicza do ul. Wojska Polskiego trwa teraz 45 minut. To katastrofa – mówi Iza Pietrusiak , która codziennie pokonuje trasę z Retkini na Doły. Wcześniej kasowała bilet na półgodzinny przejazd za 2,40 zł. Obecnie musi kasować godzinny, który kosztuje 3,60 zł. Ale i ten nie zawsze wystarcza. Wtedy wysiada z tramwaju i idzie pieszo.
– Jeśli podróżny skasuje bilet 10-minutowy, a w rozkładzie jazdy podróż trwa właśnie tyle czasu, ale przedłuży się z powodu zablokowanej ulicy, wypadku itp., to w razie kontroli należy przyjąć mandat, a następnie odwołać się w Zarządzie Dróg. W takich przypadkach uwzględniamy reklamację i anulujemy karę – mówi Aleksandra Mioduszewska , rzecznik Zarządu Dróg.