Łódź: Motorniczy nie wyhamował
Cztery osoby trafiły do szpitali w Łodzi i Zgierzu na zderzenia dwóch tramwajów 10 lipca b.r. około godz. 18 na ul. Aleksandrowskiej. Ósemka wjechała w stojącą kilkadziesiąt metrów za przystankiem (z powodu awarii) 'piątkę’. Pasażerowie mogą mówić o dużym szczęściu, bo część wagonów została zmiażdżona. – Trudno na razie ocenić dlaczego motorniczy nie wyhamował –mówi sierż. sztab. Krzysztof Karbowiak z wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji. –Ustali to specjalnie powołana komisja. Wiemy, że wcześniej nie zgłaszano problemów z hamulcami. Obydwaj motorniczowie byli trzeźwi. Do szpitala MSWiA pogotowie przewiozło dwie kobiety. Z obrażeniami głowy przebywają na oddziale chirurgicznym. Trzecia pasażerka, która doznała urazu krtani, leży na laryngologii w szpitalu w Zgierzu. W wypadku ucierpiał również 10-miesięczny chłopczyk. Doznał powierzchownych obrażeń i po opatrzeniu został wypisany do domu. Tramwaje nie mogły jeździć ul. Aleksandrowską przez dwie godziny. MPK uruchomiło komunikację zastępczą.