Łódź: Łódzki Tramwaj Regionalny nadal bez torów
MPK rozpisało właśnie po raz czwarty przetarg na wymianę torów i trakcji na trasie szybkiego tramwaju. Czy tym razem uda się znaleźć wykonawców? –zastanawia się Gazeta Wyborcza. Trzy poprzednie przetargi zakończyły się fiaskiem. Startujące w nich konsorcja oczekiwały dwukrotnie więcej pieniędzy niż miało MPK. Łódzki przewoźnik dysponuje 149 mln zł i nauczony doświadczeniem z poprzednich zamówień podzielił przetarg na sześć części. – Do tej pory całość prac musiało wykonać jedno duże konsorcjum. Przedsiębiorstwo takie musiało legitymować się odpowiednio dużymi obrotami, kapitałem i liczbą pracowników. Teraz po zmianie zasad dajemy szansę średnim i lokalnym firmom. Można się zgłosić do jednego odcinka albo do kilku. Liczymy, że to pozwoli obniżyć ceny – mówi Marcin Małek, rzecznik MPK. Rozbicie zamówienia na sześć części ma jednak także wady: – Nieco trudniejsza może być organizacja pracy, ale to nic niezwykłego przy większej liczbie wykonawców. Na zgłoszenia od firm czekamy do 27 lutego – mówi Małek. Zagrożenie dla całego projektu ŁTR pozostaje brak czasu. Firmy budowlane deklarowały, że na wymianę 33 km torowiska potrzebują min. 16 miesięcy. Tymczasem będą się musiały z tym uporać tylko przez jeden sezon. Bo do kwietnia 2008 inwestycja musi gotowa. W przeciwnym razie Łódź straci unijne dofinansowanie. Na razie udało się kupić nowe tramwaje (dotrą do Łodzi jesienią) i wybrać nadzór budowlany projektu. Poza przetargiem 'na tory’ trwa też poszukiwanie wykonawcy systemu kierowania ruchem w centrum, który ma zapewnić tramwajom 'zieloną falę’.