Kto w Warszawie?
Wiemy już nieco więcej na temat największego w ostatnich latach tramwajowego przetargu. Chodzi mianowicie o dostawę 186 wozów dla Tramwajów Warszawskich. W piątek –26 września Spółka opublikowała listę producentów, którzy na tę chwile mają szansę na zwycięstwo. Do walki o ten gigantyczny kontrakt stają dwaj polscy producenci –bydgoska PESA oraz nowosądecki Newag razem z włoskim AnsaldoBreda. Oprócz nich na polu bitwy pozostają światowi potentaci – francuski Alstom, kanadyjski Bombardier, czeski Cegelec, hiszpański CAF, niemiecki Siemens i szwajcarski Stadler. Wśród wyżej wymienionych firm nie ma natomiast dwóch kolejnych producentów z Polski, ani Solarisa, ani poznańskiej FPS. Mimo, że złożyli oni protest komisja przetargowa nie dopuściła ich do drugiego etapu przetargu. Protest został oddalony w całości. Stało się tak, ponieważ nie spełnili oni jednego z warunków –producent, który chce liczyć się w walce o zwycięstwo musi mieć na swoim koncie 15 dostarczonych wieloczłonowych tramwajów niskopodłogowych. Wszystko jednak wskazuje na to, że Solaris nie odpuści. Solagne Olszewska zapytana przez nas czy prezentowany przez Jej firmę na InnoTrans model produktu Gecko będzie liczyć się w walce o stolicę nie chciała udzielić jednoznacznej odpowiedzi. „Nie wykluczam tego”–powiedziała nam Wiceprezes Solaris Bus&Coach. Podpoznańska firma odwołała się już do Urzędu Zamówień Publicznych.
Jak informują Tramwaje Warszawskie obecnie prowadzone są prace nad oceną złożonych wniosków. Potrwają one około 2 tygodni. Do złożenia ofert zostaną zaproszeni ci wykonawcy, którzy spełniają warunki udziału w postępowaniu określone w ogłoszeniu o zamówieniu.
Przetarg na dostawę 186 wagonów jest jednym z największych w historii przetargów na zakup taboru tramwajowego. Wszystkie tramwaje będą całkowicie niskopodłogowe i w pełni klimatyzowane (cześć pasażerska i kabina motorniczego). W każdym pojeździe znajdzie się monitoring. Kryteriami oceny są: cena – 70% i rozwiązania techniczne tramwaju – 30%. Liczy się m.in. to czy wszystkie wózki w tramwaju są skrętne, rodzaj osi, płaska podłoga na całej długości przejścia w przedziale pasażerskim, możliwość awaryjnego podnoszenia każdego członu jednym dźwigiem, szerokość minimalnego przejścia między siedzeniami czy wreszcie rozmieszczenie siedzeń (brak podestów) i drzwi (równoległe do osi).
Nowe tramwaje będą jeździły na już zmodernizowanych (Al. Jerozolimskie) i modernizowanych aktualnie trasach tramwajowych. W najbliższych latach będą to odcinki: Trasa W-Z (odc. Cm. Wolski –Dw. Wileński), pętla Piaski –pętla Kielecka, Dw. Wileński –Stadion Narodowy –Rondo Waszyngtona. Zakup 186 tramwajów przegubowych pozwoli na wymianę ponad 300 tramwajów starego typu. Większość tramwajów z tego przetargu będzie woziła Warszawiaków i kibiców już na Euro 2012 –czytamy na stronie Tramwajów Warszawskich. Czy aby na pewno? Pierwszy protest już się pojawił. Niewykluczone, a nawet bardzo prawdopodobne, że będą kolejne. Wszystko to może znacznie opóźnić rozstrzygnięcie przetargu, a co za tym idzie dostawę tramwajów.
Co od kogo?
Tramwaje bydgoskiej PESY są doskonale znane w Polsce, a już szczególnie w Warszawie. Po stołecznych torowiskach jeździ już bowiem 15 niskopodłogowych wozów 120N. Kolejne pojazdy są eksploatowane z powodzeniem w Łodzi, Bydgoszczy (122N) oraz Elblągu (121N).
Konsorcjum Newag- AnsaldoBreda proponuje tramwaje SIRIO. Pojazdy takie jeżdżą m.in. w Atenach, Bergamo, Goeteborgu, Mediolanie, Florencji, Sassari czy Neapolu. Szerzej na temat tych wozów pisaliśmy w InfoTram: http://infotram.pl/text.php?id=19599 .
Alstom to tramwaje Citadis. Takie wozy ostatnio zamówił Istambuł (Citadis 304). Aby znacznie zmniejszyć koszty budowy i zaoferować tańszy tramwaj, w przeciwieństwie do francuskich tramwajów Citadisy dla Europy Wschodniej mają być wykonane ze stali, zamiast z aluminium.
Tramwaje Bombardiera nie są nowością w Polsce. Pięćdziesiąt wagonów kursuje w barwach krakowskiego MPK, kolejne eksploatuje Gdańsk. Z ulic Łodzi znamy Cityrunnery, a właściwie Flexity Outlook. To właśnie te pojazdy Bombardier mógłby dostarczyć do stolicy. Produkty czeskiej firmy Cegelec nie są dobrze znane w Polsce. Warto jednak wspomnieć, że firma ta dostarczała wyposażenie elektryczne do trolejbusów Solarisa.
Hiszpański CAF zdobył ostatnio zamówienie na dostawę tramwajów dla Edynburga. Pierwsze pojazdy pojawią się tam w kwietniu 2010 roku. Oprócz tego tramwaje CAF jeżdżą m.in. w Bilbao, Lizbonie, Maladze czy Sewilli.
Siemens w Polsce kojarzony jest przede wszystkim z tramwajami, które jeżdżą po Poznaniu. Niskopodłogowe Combino i Combino Plus mozna spotkać m.in. w Budapeszcie, Amsterdamie, Bazylei, Pocztamie, Ulm, a nawet japońskiej Hiroszimie. To właśnie ten model może zostać przedstawiony Tramwajom Warszawskim.
Wreszcie Stadler –nazwa niemieckiego producenta kojarzy się przede wszystkim z pociągami Flirt dostarczonych Kolejom Mazowieckim. Vario Bahn –to propozycja dla polskiej stolicy. Takie tramwaje jeżdżą już chociażby w Helsinkach.