Kraków: Szybki tramwaj czeka na odpalenie
Nie wiadomo czy szybki tramwaj przejedzie tunelem od ronda Mogilskiego do stacji przy Politechnice jeszcze pod koniec października – pisze Dziennik Polski. Wszystko będzie zależeć od powodzenia testów wszystkich urządzeń oraz systemów automatyki i bezpieczeństwa. – Bardzo chcemy, aby tramwaj pojechał w tunelu 30 października. Czy tak się stanie, to się okaże, jak 'odpalimy’ wszystkie systemy i przeprowadzone zostaną próby przeciwpożarowe z zadymieniem. Próba generalna dla wszystkich systemów jest przewidziana na połowę października. Jeżeli zadziałają, to tramwaj przejedzie. W inny wypadku wszystko będzie trzeba poprawić, doregulować – informuje Wiesław Nowak, prezes Grupy ZUE SA, lidera konsorcjum firm (pozostałe to Budostal-5 i MP Mosty), prowadzących prace wykończeniowe w tunelu. Są one realizowane na zamówienie miasta pod nadzorem inwestora zastępczego Agencji Rozwoju Miasta. Gotowy jest już system tramwajowy. W tunelu przeprowadzono już trzy próbne przejazdy tramwajem z różną prędkością. W trakcie jednego z nich Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne dokonało pomiaru czasu potrzebnego do wykonania rozkładu jazdy. W najbliższym czasie będzie możliwość przeprowadzenia jazd próbnych dla motorniczych, którzy na razie przeszli szkolenie teoretyczne.
Zgodnie z kontraktem prace budowlane w tunelu powinny zostać zakończone do 17 września br., co – jak podkreślają wykonawcy – nie oznacza natychmiastowego rozpoczęcia eksploatacji, a wiąże się z prowadzeniem testów i prób rozruchowych. Przyznają, że prace są opóźnione o 2,5 tygodnia w stosunku do planowanego harmonogramu, zaznaczając, że zasadnicze roboty budowlane zostały zakończone.
Znacznie więcej czasu niż planowano zajęły prace projektowe w zakresie systemów bezpieczeństwa i ich skoordynowanie z systemami bezpieczeństwa w obszarze Galerii Krakowskiej oraz dworca kolejowego. Okazało się również, że wykonawcy i instytucje opiniujące przy wyborze właściwych i optymalnych rozwiązań musiały dokonać wielu dodatkowych uzgodnień i uzupełnień w dokumentacji. W Polsce nie ma bowiem przepisów i norm, które jednoznacznie by regulowały sprawy bezpieczeństwa w tunelach tramwajowych. Do tego tunel tramwajowy o takiej długości jak w Krakowie (1768 metrów) jest pierwszą tego typu budowlą w kraju.
Drugą przyczyną opóźnień był dużo większy niż planowano zakres niezbędnych prac naprawczych 'skorupy’ tunelu, zrealizowanych w latach ubiegłych przez poprzednich wykonawców. Nie były to roboty związane z konstrukcją tunelu, która jest bezpieczna, ale z naprawą niedoskonałości wykończeniowych.
Trzeba było także wykonać wiele wcześniej nieplanowanych przez konsorcjum, skomplikowanych prac budowlanych dla potrzeb PKP w przestrzeniach wspólnych tunelu tramwajowego i dworca kolejowego. Na przeprowadzenie tych robót zdecydowano się w związku z pozyskaniem przez PKP środków unijnych na kontynuację budowy dworca podziemnego PKP. Wykonawca tunelu przeprowadził je na osobne zlecenie PKP. Gdyby teraz nie skoordynowano prac, musiałyby one zostać wykonane w przyszłości, a to mogłoby się wiązać z czasowym zamknięciem stacji Dworzec Główny i rozbiórką niektórych elementów tunelu.