Kraków: Nową Hutę połączy z centrum szybki tramwaj
Zbliżają się 60. urodziny Nowej Huty. Z tej okazji radni miejscy chcą sprawić mieszkańcom najmłodszej dzielnicy Krakowa prawdziwy prezent. – Same imprezy nie wystarczą – stwierdzili rajcy i postanowili sięgnąć głębiej do miejskiej kieszeni. W przyszłym roku ma się rozpocząć budowa szybkiego tramwaju łączącego NowąHutę z centrum miasta.Ma to być jedna z wielu inwestycji, które uświetnią jubileusz. Pomysłodawcą budowy tramwaju jest Włodzimierz Pietrus, radny Prawa i Sprawiedliwości. – Połączenie między Krakowem a Nową Hutą nie jest dziś najlepsze – uważa. – To spora odległość i może stanowić barierę dla turystów. Plany modernizacji torowiska i sieci trakcyjnej istnieją już w wieloletnim programie inwestycyjnym miasta. Do tej pory nie udało się jednak wprowadzić ich w życie. Zakładają one przebudowę torów (od ronda Mogilskiego aż do centrum administracyjnego kombinatu i Wzgórz Krzesławickich) oraz systemu sygnalizacji świetlnej, tak by dawała uprzywilejowaną pozycję tramwajom.Roboty miałyby się rozpocząć w 2009 r. Ich zakończenie planowanejest na rok 2012. Tramwaj to jednak nie wszystko. Radny Pietrus uważa, że niezbędny jest remont ul. Igołomskiej. Chciałby też postawić w Centrum E kilkudziesięciometrową wieżę spadochronową, przeznaczoną na cele rozrywkowe. Z kolei radny Jerzy Fedorowicz z Platformy Obywatelskiej ma nadzieje, że jubileusz przyczyni się do otwarcia w dawnym kinie Światowid muzeum.- Możliwe, że stanie się to właśnie w 2009 r. – mówi radny. – Trwają już rozmowy w tej sprawie. Wcześniej trzeba by jednak budynek wyremontować – dodaje. Maciej Twaróg, były radny miejski i propagator rozwoju Nowej Huty, zwraca uwagę, że dzielnica potrzebuje remontu chodników, dróg, uliczek wewnątrzosiedlowych. – Brakuje pieniędzy na ogródki jordanowskie i boiska wielofunkcyjne – wylicza Twaróg. Jubileusz Huty to także imprezy kulturalne i wątek historyczny. I tego właśnie obawiają się niektórzy radni. – To trudne obchody – uważa radny Wojciech Hausner z PiS. – Będzie nad nimi ciążył negatywny aspekt historyczny.Trzeba wyważyć sprawę i znaleźć uniwersalną formułę. Może lepiej, żeby święto zorganizowało Porozumienie Dzielnic Nowohuckich? – zastanawia się. Piotr Franaszek (PiS) przekonuje, nie można zapominać, że Huta była główną krakowską siłą opozycyjną w walce z komunizmem. – Inaczej sprawę widzą ci, którzy znaleźli tu swój dom, a inaczej mieszkańcy wsi, którym odebrano ziemię pod budowę osiedli i kombinatu – dodaje.Zdaniem Pietrusa, obchody to sposób na odkłamanie historii i zakopanie przepaści dzielącej Nową Hutę i Kraków. Zapowiada jednak, że wątki związane z historią pierwszych lat robotniczej dzielnicy nie będą eksponowane. – Nie będzie gloryfikacji komunizmu, ale nie można też przemilczać faktów – mówi radny. – Będziemy się chwalić tym, czym warto: krystalicznie czystymi bohaterami tamtych lat. Jubileusz to też okazja do promocji Huty jako atrakcji turystycznej. Radni chcą również postawić na wydarzenia sportowe, m.in. doinwestować nowohucki żużel i siatkówkę, które kiedyś stały tam na bardzo wysokim poziomie.