Katowice: Wielkie inwestycje Tramwajów Śląskich
700 milionów złotych zainwestują w ciągu najbliższych lat Tramwaje Śląskie w modernizację taboru, torowisk i sieci. Większość tej kwoty pójdzie na przebudowę infrastruktury w Katowicach, Sosnowcu, Chorzowie i Bytomiu. Pierwszym zwiastunem zmian będzie 20 odnowionych wagonów, które w ciągu najbliższego półrocza wyjadą na tory – informuje Dziennik Zachodni. Okazją do zaprezentowania inwestycyjnych planów spółki była wczorajsza konferencja zorganizowana z okazji 110-lecia elektrycznej komunikacji tramwajowej w aglomeracji. Przedstawiciele firmy przyznali, iż w ostatnim czasie nie rozpieszczali pasażerów warunkami podróży. Teraz to ma się zmienić. Kluczową rolę w finansowaniu inwestycji odegrać ma 100 milionów euro rządowej dotacji, obiecanej w ramach programu 'Infrastruktura i środowisko’. W lipcu zgłoszony przez tramwajarzy projekt trafił na tzw. listę indykatywną Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.
Pieniądze mają przede wszystkim umożliwić przebudowę infrastruktury w okolicach Stadionu Śląskiego. Ale prace prowadzone będą na terenie ośmiu gmin. Skorzystają Katowice, Sosnowiec, Chorzów i Bytom. Listę uzupełniają Ruda Śląska, Zabrze, Gliwice i Mysłowice.
– Można się zżymać, że to zbyt mało w stosunku do potrzeb, ale w ciągu ostatnich dziesięciu lat na modernizację linii 6 i 41 wydaliśmy 260 mln złotych;w ciągu trzech i pół roku przeznaczymy na inwestycje kwotę niemal trzy razy większą. Tak duży zakres robót będzie powodował też pewne problemy. Torowiska będą wyłączane z użytku – przyznał Janusz Berkowski, prezes Tramwajów Śląskich.
Prócz przebudowy torowisk i wymiany sieci spółka chce kupić 20 nowych, niskopodłogowych tramwajów, a kolejnych 80 zmodernizować. Zwiastunem zmian ma być 20 zmodernizowanych wagonów, które w ciągu najbliższego półrocza wyjadą na tory (w ubiegłym roku lifting przeszło osiem wagonów). Cztery pierwsze są gotowe i w grudniu ruszą do 'akcji’ . Reszta dołączy po nowym roku. W zmodernizowanych tramwajach wymienione zostały m.in. siedzenia, podwozie i cała elektronika. Nie zmienia to jednak faktu, iż mają prawie dwadzieścia lat. Na zakup nowych tramwajarzy jednak nie stać.